Rzadkie, niezwykłe i osobliwe pierwiastki ze stadium 18, czyli z grupy „zero”.
W układzie okresowym pierwiastków (UIP) Dmitrija Mendelejewa, który jako pierwszy opracował systematykę pierwiastków chemicznych, pierwotnie było tylko siedem grup głównych. Kiedy w 1868 roku sporządził on pierwszy w ogóle układ okresowy, gazy szlachetne nie były jeszcze znane. Zostały one odkryte niedługo potem jako obojętne i osobliwe pierwiastki o niemal zerowej aktywności chemicznej i Mendelejew umieścił je w grupie 8 – dawniej znanej także jako „grupa zerowa”. Mendelejew zdecydował się na ten krok, ponieważ ze względu na swoją bierność pierwiastki te pozornie nie pasowały do stworzonej przez niego systematyki. Dopiero znacznie później sformułowana teoria atomowa i fizyka kwantowa początku XX wieku mogły wiarygodnie wykazać, że te dziwnie obce gazy mają swoje właściwe miejsce w rozwiniętym układzie okresowym i że określenie „grupa zerowa” trafnie opisuje ich szczególne właściwości.
W homeopatii te grupy nazywane są dziś „stadiami”. Termin ten ukuł Jan Scholten, który w swoim przełomowym dziele „Homeopatia i pierwiastki” (1996) jako pierwszy
homeopata uczynił ukryte skarby układu okresowego dostępnymi także dla terapii homeopatycznej. W jego „Teorii pierwiastków” uwzględnione są wszystkie 18 stadiów współczesnego układu okresowego [1]. Stadium 18 odpowiada grupie zerowej Mendelejewa i oznacza ostatnią kolumnę każdej serii (okresu). Stadium 18 jest „dniem odpoczynku” po stworzeniu okresu, zasłużoną przerwą po trudach i wysiłku towarzyszącym seriom; następuje całkowite zatrzymanie. Mówiąc językiem fizyki atomowej: w ostatnim stadium każdej serii występują jedynie całkowicie wypełnione orbitaly atomowe, zewnętrzna powłoka atomu zajęta jest przez 8 elektronów. Taka konfiguracja znana jest także jako konfiguracja gazów szlachetnych. Z 8 elektronami na zewnętrznej powłoce pierwiastek znajduje się w stanie pełni i staje się chemicznie nieaktywny. W tym stadium nie ma potrzeby wymiany elektronów z innymi pierwiastkami. Brak jest potrzeby lub możliwości tworzenia związków z innymi pierwiastkami czy istotami. Można to porównać do przerwy, która kończy skończoną serię i po niej zaczyna się od nowa nowa seria ze stadium 1. Ten stan chwilowej doskonałości porównywano do stanu szlachetnego i nadał on pierwiastkom tej grupy nazwę – gazy szlachetne.
Kolejną godną uwagi cechą tej grupy zerowej, czyli stadium 18, jest gazowy stan skupienia pierwiastków. Nawet ciężkie radon, cięższy od ołowiu i również należący do serii złotej, występuje w stanie gazowym. Gazów szlachetnych nie można zobaczyć ani dotknąć, jak ma to miejsce w przypadku żelaza, srebra czy złota
, nie da się ich też powąchać ani posmakować. W normalnych warunkach gazy szlachetne nie tworzą soli ani molekuł i nie wchodzą w związki. Pozostają po prostu takie, jakie są, tymczasowo oderwane od wszelkich gier relacyjnych. Zachowują się jak gazy na własnej, odosobnionej orbicie. Konfiguracja elektronowa gazu szlachetnego czyni te atomy chemicznie nieaktywnymi, czyli o zerowej aktywności; pozostają dla siebie i generalnie niezauważone. Ten zastój wszelkiej aktywności chemicznej oznacza także całkowity spokój, jak niedzielne popołudnie na bujanym fotelu – bezwładność, nicnierobienie. W stadium 18 lub stadium zerowym – oba określenia odnoszą się do tego samego – nie ma ani akcji, ani reakcji.
Rozwój 7 serii poprzez stadia: punkt końcowy – gazy szlachetne jako grupa zerowa
W naturalnej ewolucji pierwiastków można dostrzec rozwój od prostego do złożonego. Pierwsze trzy serie są prostsze niż pozostałe cztery. Pierwsza seria układu okresowego jest bardzo prosta w budowie i zawiera tylko dwa pierwiastki: hydrogenium (wodór) i hel. W tym przypadku trudno mówić o serii w tradycyjnym sensie, ponieważ jeśli hel przypisze się do grupy zerowej, to seria składa się z jednego jedynego aktywnego pierwiastka – wodoru. Aktywne składniki dwóch następnych serii (serii węglowej i krzemowej) obejmują siedem pierwiastków, do których dołącza po jednym nieaktywnym, ósmym elemencie: neon w serii węglowej i argon w serii krzemowej. W siedmiu stadiach tych dwóch serii dążenie ewolucyjne jest najsilniej wyrażone. Pierwiastki tych serii występują w przyrodzie szczególnie często.
Niedawno (2012) Jan Scholten zaprezentował po raz pierwszy na seminarium swoją nową systematykę botaniczną. Systematyka ta, nawiązując do układu okresowego, również obejmuje siedem serii i siedem faz. Przenosi on prosty wzór 7x7 w zmienionej formie na świat roślin, co wydaje się sensowne, jeśli weźmie się pod uwagę, że podstawowe prawdy są zawsze uniwersalne. Siedem stadiów lub faz pierwszych trzech serii tworzy strukturę rdzeniową 18 stadiów wyższych serii. Większość świata organicznego i ożywionego – od skorupy ziemskiej z jej licznymi minerałami, przez rośliny po zwierzęta – składa się z garstki pierwiastków z pierwszych trzech serii (aż do serii krzemowej). Siła życiowa organizmów, witalna energia każdego ciała, jest głównie uformowana przez wodór, węgiel i azot w połączeniu z innymi pierwiastkami z serii węglowej i krzemowej. Pierwiastki grupy 8, czyli grupa zerowa, gazy szlachetne występują jedynie jako nieaktywne struktury, które wykazują niewielkie zainteresowanie światem i żywą działalnością.
Następne wyższe serie od serii 4 wzwyż – seria żelazna i srebrna – są kompletne tylko w konstelacji „17 plus 1 = 18” stadiów. Kończą się one gazami szlachetnymi: kryptonem (seria żelazna) i ksenonem (seria srebrna). Energię witalną pierwiastki serii czwartej i piątej wykorzystują w organizmach bardzo oszczędnie. Występują w śladowych ilościach, ale pełnią centralne funkcje, na przykład w enzymach. Także żelazo jest centralnym atomem hemoglobiny.
Dalej mamy najpełniejszą serię układu okresowego – serię 6, potężną serię złotą. Również i ona przedstawia się jako „17 plus 1 = 18” stadiów i kończy się gazem szlachetnym radonem. W serię złotą włączona jest seria lantanowców, które odpowiadają za rozwój wewnętrznej mocy, autonomii, co odróżnia je od serii żelaznej i srebrnej. Pierwiastki serii złotej występują w przyrodzie, są częściowo bardzo rzadkie i cenne, częściowo także radioaktywne, ale o długim czasie połowicznego zaniku. W organizmach występują jedynie jako pierwiastki śladowe i nie zawsze znamy funkcje, jakie pełnią w ciele. Niemniej są to bardzo potężne i skuteczne środki.
Siódma i ostatnia seria, seria uranowa, składa się z masywnych, obszernych cegiełek, dinozaurów wśród pierwiastków. Im dalej w tę serię zagłębiamy się, tym bardziej skomplikowane stają się sprawy. Jako samodzielna materia te pierwiastki się nie sprawdzają. W rozszczepieniu jądrowym rozkładają się szybko i stają się radioaktywne, seria uranowa pozostaje niepełna. Teoretycznie seria uranowa znalazłaby naturalny koniec w gazie szlachetnym „Ununoctium” lub „Eka-Radonie”. Ten „pierwiastek” został sztucznie wytworzony w 2006 roku przez bombardowanie kalifornu jonami wapnia w nadziei znalezienia nowego, stabilnego pierwiastka. Produkt istniał jedynie przez ułamek sekundy, zanim znów się rozpadł: sztuczny produkt bez praktycznego znaczenia, służący wyłącznie akademickiemu zainteresowaniu niektórych naukowców i nieprzydatny dla życia.
Różne warianty układu okresowego pierwiastków z przedstawieniem siedmiu serii w 7, 8 lub 18 stadiach
Poniższa tabela jest uproszczoną formą układu okresowego (UIP) w siedmiu stadiach plus gazy szlachetne:




Hel
Hel po raz pierwszy został zaobserwowany w 1868 roku podczas zaćmienia Słońca w Indiach. Znaleziono go w widmie światła słonecznego, nazwa pochodzi od greckiego słowa helios = „słońce”. Przyjmuje się, że powstaje on w wyniku fuzji jądrowej atomów wodoru w świetle słonecznym. Hel ma dziwny wpływ na głos. Jeśli wdycha się hel przed mówieniem, głos piszczy i chrobocze jak u Myszki Miki.
Przypadek kliniczny
Mieliśmy kiedyś przypadek związany z helem, w którym typowe, wyżej opisane cechy gazów szlachetnych można było bardzo dobrze zaobserwować. Przykład ten obrazowo pokazuje, jak zerowa aktywność stadium 18 może dawać objawy u człowieka.
Pacjentką była stara, miła dama, która była już u kresu życia. Była łagodną i uprzejmą kobietą i bardzo lubianą przez wszystkich pracowników przychodni. Była zupełnie nienachalna, nie przejawiała egoizmu i zawsze promieniała jak słońce w ciepły, łagodny jesienny dzień. Jej wizyty były zawsze bardzo przyjemne, ale też w pewnym sensie nijakie. Kobieta wcześnie została wdową i musiała po II wojnie światowej samotnie wychować 13 dzieci, niektóre z nich przyjęła nawet jako sieroty wojenne i adoptowała. Raz zwróciła się do opieki społecznej o wsparcie finansowe, ale szybko wycofała swoje roszczenia, gdy napotkała opór. Potem jakoś sama dawała sobie radę.
W podeszłym wieku życie pacjentki przybrało bardzo smutny obrót. Żadne z dorosłych dzieci nie chciało opiekować się starą matką i umieszczono ją w domu opieki. Tam dosłownie zamilkła i pogrążyła się w osobliwym stanie. Przestała mówić i ciągle uśmiechała się sama do siebie. Nikt dokładnie nie wiedział, co rozumie, a co nie. Nie reagowała na nic i na nikogo, była całkowicie cicha, bez wysiłku i bez napięcia, jakby życie się zatrzymało, a głos ucichł. W tym stanie pacjentka nie wydawała się zgorzkniała ani zatrzaśnięta w sobie; nie protestowała, po prostu przestała mówić.
Pacjentka pozostawała w tym stanie około 6 miesięcy, gdy Jan Scholten w 1996 roku przedstawił swoje przełomowe dzieło o pierwiastkach. Jego opis stanu helu pasował tak trafnie do jej stanu, że podałem pacjentce Hel. Jeszcze w tym samym tygodniu pacjentka niespodziewanie zaczęła mówić. Nie mówiła dużo, zdecydowanie mniej niż wcześniej, ale nawiązała znów kontakt. Efekt ten powtórzył się, kiedy pacjentka doznała nawrotu i dawkę środka podano ponownie.
Po kolejnych 6 miesiącach pacjentka zmarła spokojnie. Odeszła cicho i niepozornie. Nasuwa się myśl, że wróci, aby rozpocząć nową serię, świeża i pełna zapału.
*******************************
Zdjęcie: Siedem stopni; Ulrich Welte
Kategoria: Przypadki
Słowa kluczowe: gazy szlachetne, stadium 8, hel, neon, argon, krypton, ksenon, radon, ununoctium, układ okresowy, Mendelejew, konfiguracja gazów szlachetnych, stadia, serie, grupa zerowa
Środek: Hel
[1] Zgodnie z wytycznymi IUPAC (International Union of Pure and Applied Chemistry).