Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Brie, koń miniaturowy, 6 lat

Aktualności
 
od Vicki Mathison, autorki popularnej książki z komiksami o zwierzętach
 

Mała pani-koń znajdowała się w głębokim kryzysie. W pewnym momencie w nocy udało jej się przedostać pod ogrodzeniem na bujne pastwisko i teraz cierpiała na straszne kolki jelitowe. Jej brzuch był wzdęty jak bęben. Rozciągała się w bezskutecznej próbie ulżenia sobie – na przemian leżąc na grzbiecie i ze sztywnymi nogami wyciągniętymi w powietrze, a w jej oczach pojawił się niemal paniczny wyraz.

Była w tym stanie od około 6 godzin.

Brie jest wyjątkowo małym koniem – nawet według standardów kucyków miniaturowych – z OGROMNYM poczuciem swojego miejsca na tej planecie i pasją do dramatu. Mieszka w stadzie czterech kucyków, w którym jest zarówno najmniejsza, jak i jedyna, która nie utrzymuje więzi z pozostałymi końmi. Od czasu do czasu oddala się od stada i miejsc, w których zwykle stoją, wpatruje się w przestrzeń i najwyraźniej bywa całkowicie w swoim własnym świecie.

Wiara Brie w powiedzenie "za płotem trawa zawsze jest bardziej zielona" jest niezachwiana. Ta filozofia miała już wcześniej negatywne konsekwencje dla niej przy kilku innych okazjach, ale ten epizod był zdecydowanie najgorszy.

Wezwano weterynarza; rozpoznanie i rokowanie nie były dobre. Prawdopodobnie jej jelita podczas prób znalezienia ulgi splątały się ze sobą, co często prowadzi do martwicy części jelita. Było dla mnie jasne, że jedynym rozwiązaniem byłoby przewiezienie jej do najbliższego szpitala dla koni – 7 godzin drogi – w celu przeprowadzenia rozległej operacji. Jednak mało prawdopodobne było, że przeżyje taką podróż i późniejszą operację.

W czasie tych dyskusji Brie znów leżała na grzbiecie, z nogami w powietrzu, szyją i głową wyciągniętymi na ziemi. Tym razem jednak jej oczy były szkliste i utkwione, jakby patrzyła w inny świat. Była całkowicie nieczuła na wszystko, co się wokół niej działo.

 
brie.jpg
 

W związku z jej stanem (zasłabnięcie, wzdęty, burczący brzuch, zimne nogi i wrażenie, że znajduje się poza swoim ciałem) Brie otrzymała 2 dawki Carbo vegetabilis C 200 w odstępie 10 minut. W ciągu 60 sekund po drugiej dawce podniosła się na nogi, przedostała się do grupy koni, które właśnie jadły śniadanie, i z wielkim apetytem zaczęła przeżuwać siano.

W ciągu kolejnych 5 minut brzuch Brie stał się całkowicie miękki i elastyczny, i nie wykazywała już żadnych oznak bólu ani złego samopoczucia. Nie wpatrywała się już też w przestrzeń, jakby była z innej planety.

Carbo vegetabilis występuje w rubrykach; DUCH I UMYSŁ; UROJENIA, widzi duchy, oraz DUCH I UMYSŁ: LĘK przed duchami.
Czy ten koń "widział duchy"? Czy znajdował się w przestrzeni poza tym światem? Brie odmówiła komentarza! Z jej perspektywy pozostało jednak ważne filozoficzne pytanie: "Co jest po drugiej stronie płotu?"

 
**************************************************************************

Ilustracja autorki: Vicki Mathison, dyplomowana homeopatka, B.A. psycholog.
Vicki praktykuje w Nelson, Nowa Zelandia; leczy ludzi i zwierzęta – konie są jej szczególną pasją; traktuje je z wyjątkowym zaangażowaniem.

***************************

Kategorie: Przypadki
Słowa kluczowe: kolka jelitowa, kolaps, opuszczenie ciała, Carbo vegetabilis
Środek leczniczy: Carbo vegetabilis

 

Vicki Mathison