Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Bycie wolnym i niezwiązanym jest bardzo wyzwalające: przypadek czapli kanadyjskiej (Ardea herodias)

Aktualności

 

 autorstwa Marion Cattley

 

41-letni pacjent przychodzi do mnie na konsultację,
ponieważ nalegała jego siostra.
Dolega mu ból zębów,
którymi dentysta nie potrafi pomóc.


Marion Cattley (MC):
Proszę opowiedzieć, co się dzieje z Pana zębami…

Pacjent (P):
Moja siostra powiedziała, że na pewno mi Pani pomoże. W sumie wcale się tym specjalnie nie przejmuję. Myślę, że po prostu poczekam trochę i problem sam się rozwiąże, wtedy wszystko wróci do normy. Przechodzę właśnie kryzys i mówią mi, że jestem przez to zbyt zrelaksowany. Wszyscy mówią, że powinienem coś zrobić, ale ja nie widzę potrzeby.

Zmieniłem się i to, co kiedyś było dla mnie ważne, straciło znaczenie. Stałem się spokojniejszy i lubię być sam. Denerwuje mnie, że ludzie chcą mnie zmusić do większej aktywności, rozpraszać mnie. Czuję się dobrze będąc sam; ale nikt tego nie chce usłyszeć. Na razie jest dobrze tak, jak jest. Chcę po prostu być zostawiony w spokoju. Chcę mieć czas dla siebie i móc oddać się myślom. Ludzie zawsze myślą, że robią mi dobrze.

Moja siostra uważa, że mam załamanie nerwowe, bo jestem jakby odklejony i nic na mnie nie działa – więc jeżeli to ma być załamanie nerwowe, to czuję się z tym całkiem dobrze. Zmieniłem się jako mężczyzna i przyjaciele mnie nie poznają – ale to ich problem, nie mój. Wiem, że na wszystko, co się w życiu dzieje, jest powód. Teraz po prostu nie wiem dokładnie, co to znaczy dla mnie i mojego życia. Może zawsze byłem samotnikiem i po prostu o tym nie wiedziałem. Może życie mnie przydusiło?

MC: A co z Pana zębami?

P: Mam ból zębów, czego nigdy wcześniej nie miałem. Nie mogę już dobrze żuć. Teraz unikam żucia i po prostu przełykam jedzenie. To oczywiście dalekie od ideału, bo czasem powoduje u mnie dolegliwości trawienne.

MC:
Opowiedz więcej…

P: To właściwie tyle – mam ból zębów i nie mogę żuć jedzenia. (dłuższa pauza) Nie mogę dodać więcej, to ból zębów, przez który nie mogę już dobrze przeżuwać.

MC: Proszę opisać dokładniej ten ból, który uniemożliwia żucie.

P: To po prostu ból – wydaje się, jakbym stracił ząb w tym miejscu – ząb już tam nie ma, ale miejsce boli, jakby ząb wciąż tam był. Prawie jakby moje zęby były wciągane w pozostającą szczelinę i bolą, bo przesunęły się, żeby zastąpić brakujący ząb. Oczy mi też łzawią, zwłaszcza przy wietrze. Badano mnie, ale na zdjęciu rentgenowskim nic nie widać. Właściwie nie mam żadnej luki, chociaż tak to się odczuwa.

MC: Jak to się odczuwa, gdy zęby są wpychane w szczelinę i przez to bolą? Bo mają wypełnić tę lukę?
P: Nie twierdzę, że tak się naprawdę dzieje; mówię tylko, że może tak być.

MC: To bardzo dobrze, właśnie tego chcę się dowiedzieć. Pana opis bardzo mi pomaga, proszę się nie martwić, po prostu opowiadaj i podążaj za myślami… Pańskie zęby muszą wypełnić lukę i to powoduje ból…

P: Nie, boli tylko, nic więcej nie potrafię o tym powiedzieć.

MC: Co na to mówi Pana dentysta?

P: Mówi, że nie ma powodu do bólu. Zdjęcia rentgenowskie są w porządku, więc moje życie może toczyć się dalej, podobnie jak ból. Nie był zbyt pomocny, ale przynajmniej nie pozwoliłem mu się zbytnio grzebać przy mnie.

MC: Proszę jeszcze raz wyobrazić sobie, jak to jest, gdy zęby są wpychane w lukę i przez to bolą…

P: To przecież to, co dentysta by z tobą zrobił. Nie zostawiłby luki tak po prostu; założyłby aparat – czyli w dzieciństwie – żeby zęby prostować, żeby nie powstała luka.

MC: Jak to się odczuwa – bez luki?

P: Jakoś ciasno, brak miejsca – jesteś zmuszony iść tam, gdzie tak naprawdę nie chcesz iść. Zawsze zajęty, brak czasu na myślenie, brak czasu, by być sobą. Luka ma jednak coś dobrego.

MC: Dlaczego luka jest dobra?
P: Jest tam tylko dla siebie i to dobrze. Luka stoi sama, ma odstęp od innych i to dobrze się czuje. Jest miejsce i nie ma potrzeby tego miejsca wypełniać. Stoi oddzielnie od pozostałych zębów i robi coś wyraźnego, wyraźne oświadczenie. Każdy to widzi. Może nie wygląda najlepiej, ale luka nie dba, czy pasuje, czy nie. Odparła nacisk i nie dopuściła, żeby inne zęby się przesunęły i ją zamknęły. Ma siłę, by się wszystkiemu i wszystkim sprzeciwić. Wie, czego chce. Jest szczęśliwa i zadowolona, bardzo indywidualna. Każdy zauważy, że jest wyjątkowa, bo wygląda inaczej (pacjent robi długą pauzę i patrzy przez okno – siedzi bardzo spokojnie i wpatruje się przed siebie).

Hm, to naprawdę zadziwiające doświadczenie… Sprawiła Pani, że zacząłem mówić o sobie, czego zazwyczaj nie robię. Ale to dobrze się czuje, trochę surrealistycznie, ale czuję się bezpiecznie. Moje zęby na chwilę przestały też boleć. Czuję ulgę.
Z pewnością zauważyła Pani, że mówię o sobie, gdy mówię o tej luce. Zostałem przecież zmuszony, by przyłączyć się do innych. To jest teraz dla mnie bardzo trudne; moja żona (jest Amerykanką) wróciła do Ameryki i zabrała dzieci, żeby mogły tam chodzić do szkoły. Dziwne jest to, że to mi odpowiada. Rozstanie dobrze się dla mnie czuje, ale wszyscy oczekują, że będę nienawidził żony za to. A przecież nic mi nie zrobiła. Dlaczego miałbym jej nienawidzić? Ona miała rację, tak musiało być. Nigdy nie miałem czasu, żeby jej słuchać. Pracuję jako webdesigner, to szalony świat, jesteś tam sam i byłem dostępny tylko wieczorami – nawet w weekendy pracowałem. Miałem za dużo do zrobienia, nigdy nie miałem czasu, żeby pomyśleć, być sobą, poznać siebie. Cała ta sytuacja zrobiła mi przysługę. Nie jestem pewien, czy muszę coś zmieniać, ale na razie wystarcza mi bycie sam na sam ze sobą.

Wszyscy myślą, że powinienem być absolutnie zrozpaczony. Wszyscy myślą, że biorę narkotyki, bo jestem taki spokojny i opanowany. Moja siostra mówi, że jestem jak odklejony. Teraz podchodzę do pracy inaczej. Pozwalam, by rzeczy się bardziej rozwijały, to wymaga czasu i to jest w porządku – po co się śpieszyć? Wszystko będzie dobrze. Nasze małżeństwo, dzieci – są nadal tam, po prostu potrzebujemy czasu, żeby zobaczyć, jak sprawy się rozwiną. Bycie po prostu obok – to bardzo silny stan, czego wcześniej nigdy nie doświadczyłem.

Potrzebuję pomocy, żeby to przepracować – że oni są teraz w USA. I że dla mnie w porządku jest być tak zdystansowanym.

Wiem, o co tu chodzi. Mam wyczucie tych spraw, znam siebie bardzo dobrze. Chodzi o moje odczuwanie, o moją dystansowość, ale też o moje połączenie z rodziną.

MC: Proszę opowiedzieć więcej o tym…

P: Bycie zdystansowanym, oderwanym jest bardzo wyzwalające. Mam czas na myślenie. Moi przyjaciele ciągle chcą mi doradzać, ale w zasadzie nie wiedzą, jak się czuję. Stoję na uboczu i obserwuję, jak moje życie rozwija się przede mną, czekam i obserwuję, aż będę wiedział, co mam robić. Bez pośpiechu, po prostu pozwalam, by to się działo.

S., moja żona, nie zabrała mi dzieci. Przez pięć czy sześć lat próbowała ze mną rozmawiać, a ja nie chciałem słuchać. Nigdy nie miałem czasu. Miała rację, musiała to zrobić dla siebie. Nie nienawidzę jej, kocham ją, nie wyrządziła mi krzywdy. Nie muszę jej przez to atakować. Wie, co jest najlepsze dla naszej rodziny i czeka, aż i ja będę gotowy – bez nacisku. Jest najbardziej wspaniałą, opanowaną osobą, jaką znam, ale nie wiem, jak budować z nią relację. Jest bardzo wrażliwa, bardzo empatyczna; chyba nigdy nie byłem taki, ale teraz – cóż, teraz mogę wiele wyczuć i obserwować, mogę widzieć rzeczy. Tego wcześniej nigdy nie robiłem.

MC: Co znaczy czuć, obserwować, widzieć?

P: Czekam. Mam czas, cały czas świata. Chcę po prostu stać cicho i obserwować świat kręcący się wokół mnie. Jest tyle rzeczy, których nigdy wcześniej nie widziałem, cuda tego świata i cudowna natura wokół nas.

MC: Co Pan widzi?

P: Tylko siebie, samotnego, bardzo spokojnego w otoczeniu, w którym mogę się odprężyć – nie poruszam się, stoję zupełnie nieruchomo, obserwuję, czuję powietrze, oddycham powietrzem, wącham powietrze, patrzę w niebo i zachwycam się, bo wszystko jest takie cudowne. Nic mi nie potrzeba, bo mam wszystko – jestem zadowolony. Mogę stać tak godzinami, ale kiedy robi się ciemno, wracam do rodziny. Następnego dnia wracam znowu, całkiem sam, odłączony od świata. Czuję euforię.

MC: Gdzie Pan jest?

P: Sam nad rzeką, stoję na brzegu i łowiąc ryby. To przepiękny dzień, nikogo nie ma, jest bardzo cicho, cisza i spokój. Boję się poruszyć, bo czar może zniknąć, ale mogę się poruszać bezgłośnie, bardzo spokojnie, nie wydając ani dźwięku, nawet woda pozostaje nieporuszona, nic się nie rusza, jest tak spokojnie i cicho. Jestem jednością z wszechświatem. To przywilej mieć to wszystko. S. przyciągnęła mnie do siebie nieświadomie. Byłoby tak łatwo posłuchać rad moich przyjaciół i zniszczyć ją, kiedy wyjechała. Ale tego nie chciałem. Po prostu odleciała z gniazda i pewnego dnia ja do niej polecę, żeby być z nią.

Recepta: Ardea herodias, czapla kanadyjska  

Follow-up
Pięć tygodni później: Pacjent przekonał kolegów z pracy do otwarcia filii firmy w Ameryce. Za trzy miesiące dołączy do rodziny w Ameryce. Odwiedził już żonę i dzieci i rodzina bardzo się cieszy, że on do nich przyjedzie. Opowiada, że bardzo się zmienił. Jego żona mówi, że znowu jest tym mężczyzną, którego poślubiła. Musiała podjąć decyzję, żeby zobaczyć, czy on się zatrzyma i pomyśli o swoim życiu. Podjęła przemyślane ryzyko i miała rację.

Osiem tygodni później: Wciąż cieszy się czasem spędzanym samotnie. Rodzina właśnie kupuje dom w USA – przez działkę płynie rzeka, nad którą będzie mógł się wycofać, w spokoju cieszyć naturą i jednocześnie mieć rodzinę blisko. Tęskni za tym, żeby po pracy móc wrócić do domu i opowiadać rodzinie o swoim dniu. Teraz zdał sobie sprawę, że nigdy naprawdę z nimi nie rozmawiał i bardzo pragnie tej więzi.

Wie już, co musi robić, jaki kierunek obrać. Nie przeszkadza mu, że od czasu do czasu będzie musiał lecieć służbowo do Wielkiej Brytanii. Lubi latać, w samolocie czuje się wręcz „unoszony”.

Pacjent ma sen, który opisuje jako bardzo „piękny”: „Idę wzdłuż rzeki i mam potrzebę, by niczego nie zakłócać. Wszystko jest ciche, słychać upadek szpilki. Nieco niżej widzę czaplę, stoi po drugiej stronie; bardzo dumną, emanuje siłą, stoi na jednej nodze. Stoi jak sparaliżowana, zupełnie nieruchoma. To tak wielki ptak, a jednak jest całkowicie w równowadze, patrzy na swoje odbicie w wodzie – obserwuje, czeka, cierpliwie… Tak spokojnie, tak nieruchomo, zjednoczony ze sobą. Tak się też czuję. Czekam, aż życie rozwinie się przede mną i zupełnie instynktownie wiem, co mam robić…

Przy okazji: Mój ból zębów zniknął, moje oczy też już tak mocno nie łzawią.

Kocham S. i dzieci tak bardzo… odnalazłem je.

Analiza
Analiza opiera się na informacjach z pracy Jonathana Shore’a, schemacie Rajana Sankarana z 2006 roku, wykładach w Goa w Indiach 2006,
seminariach z B. i S. Joshi oraz egzaminie Jeremiego Sherr’a.


Tematy przypadku

Ogólne tematy ptaków: odłączanie, obiektywność, intuicyjna wiedza, zdolność konceptualnego myślenia (przegląd); świadomość duchowa,
empatia, relacje, wolność, podróże.

Esencja przypadku
Połączenie w przeciwieństwie do niezależności i odłączenia
Cierpliwość; oczekiwanie w przeciwieństwie do dążenia do celu
Spokój w przeciwieństwie do przytłoczenia
Coś ukrytego, aktywność pod powierzchnią; widzenie w przeciwieństwie do bycia widzianym
Dolegliwości szyi i głowy na poziomie fizycznym.

Ardea – perspektywa czapli

Podczas egzaminu osoby badane czuły się bardzo zdystansowane wobec przyjaciół, rodziny i świata. Chciały być wolne, by iść własną drogą i odczuwały wielki wewnętrzny spokój, gdy im to zapewniono. Własne wyobrażenia dotyczące pracy i celów były stanowczo bronione. Przeszkody na drodze prowadziły do frustracji i drażliwości. Opinia innych nie była ważna, nie odczuwano potrzeby komunikowania się.
Patrzyły na życie z innej perspektywy, intelekt układał się według własnych koncepcji i pomysłów, z dynamicznym przesunięciem akcentów.

Wywiad przeprowadzono metodą odczucia, ale występują również następujące rubryki:

Zęby: Przesunięte, uczucie jakby zęby się przesunęły. Położenie; zmienione; jakby się

Szyja, wewnętrzne: Zaciskanie, dławienie się

Oczy: Łzawienie, stałe; łzy ostre, słone, palące, ogólne uczucie gorąca

Umysł: Zanurzone myśli, roztargnienie; bycie rozkojarzonym. Samotność; uczucie bycia samym; lęk przed opinią innych; stres, przytłoczenie; cierpliwość; odosobnienie; uczucie jakby; pracowitość; mania, zapędy pracoholika

Czapla kanadyjska (Ardea herodias)

Czapla kanadyjska należy do ptaków brodzących i występuje w Ameryce Północnej. Podczas polowania stoi nieruchomo w wodzie i czeka, aż przepłynie ryba. Aby ją złapać, błyskawicznie nurkuje w wodę. Czapla porusza się po płytkiej wodzie bez wzburzania powierzchni czy unoszenia mułu. Środek został zbadany przez Jonathana Shore’a.

Stan umysłu tego środka został bardzo trafnie opisany przez Petera Frasera w jego książce „Ptaki w homeopatii”.

Uczucie spokoju i oderwania zostało przez badaczy wymienione jako dominująca cecha tego środka i wielokrotnie potwierdzone klinicznie. Tematy ciszy, oderwania i wrażenie unoszenia się oraz medytacji występują u wielu środków ptasich, ale tylko u czapli są one centralnym odczuciem. Panuje niezwykła cisza, nic nie musi być powiedziane. Ten cichy, kontemplacyjny nastrój powoduje, że te osoby pełnią rolę obserwatora, nie biorą udziału w życiu. Oczekiwanie, że coś się stanie, jest obecne, ale z powodu ich zdystansowanej natury mogą czekać, aż nadejdzie właściwy czas. Ponieważ rozumieją, że wszystko dzieje się we własnym tempie, potrafią czekać, aż coś naprawdę nastąpi.

To poczucie dystansu jest szczególnie widoczne w relacjach z osobami bliskimi Ardea. Nawet wobec ukochanych odczuwają pewien dystans, co jednak nie oznacza, że nie mogą żywić głębokich uczuć ani w ogóle nie są zdolni kochać. Czapla ma potrzebny dystans, by dostrzec sytuację taką, jaka jest; rozpoznaje głębszy sens życia.

Jonathan Shore podkreślił również euforyczny aspekt środka, uniesione, radosne uczucia, ale też głęboki smutek.

Mytologia
Czapla kanadyjska symbolizuje równowagę między energią męską i żeńską. Porusza się w zgodzie ze swoją intuicją, intuicyjną wiedzą i wdziękiem.

Zdjęcia: Shutterstock: Young pensive man in nature background_45550666© Luna vandoorne
Kategorie: Przypadki
Słowa kluczowe:

oderwany, odłączenie, rozdzielony, połączenie, wyzwalające, spokojny, cisza, kontemplacja, refleksja, cierpliwość, czas na przemyślenia, samotnik
Środek: Ardea herodias



von Narayana Verlag