Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Czuję się niedoceniony: przypadek Passer domesticus

Aktualności

autor: Julie Geraghty


45‑letnia kobieta zgłasza się do mnie z powodu zaburzeń lękowych i depresji. To niezwykła osoba – szczupła i starannie ubrana, z długimi, lśniąco czarnymi włosami.

P acjentka (P): Mój ojciec zawsze dawał mi do zrozumienia, że z niczego nie będę. Często mówił, że później będę żyła jako samotna matka z pieniędzy państwa. Mam wziąć ślub w przyszłym roku, ale za każdym razem, gdy o tym myślę, ogarnia mnie panika. Po raz pierwszy w życiu jestem w szczęśliwym związku. Żałuję teraz, że wcześniej tak długo tkwiłam w nieszczęśliwych relacjach. Nie jestem zbyt silna, z natury bardzo niepewna. Mój ojciec wyrządził mi wielką krzywdę.

Nie potrafię zadbać o moje dzieci
Julia Geraghty (JG): Proszę opisać swoją relację z ojcem.

P: Jestem najmłodsza z siedmiorga rodzeństwa i mam niesamowicie silną więź z matką. Mój ojciec ciągle mnie upokarzał. Moje siostry zachodziły w ciążę w wieku 18 lat. Wiem, że byłabym dobrą matką, ale sam ten pomysł napawa mnie lękiem. Ogarnia mnie panika. Raz byłam w ciąży, ale mój związek z ojcem dziecka był tak nieszczęśliwy, że przerwałam ciążę. Byłam taka nieszczęśliwa… jak miałabym urodzić dziecko w takich warunkach? Nie byłoby szczęśliwe. Może bym sobie poradziła, ale wtedy myślałam, że nie mam nic do zaoferowania. Nie potrafiłam sama wychować dzieci. Zawsze wierzyłam, że wszystko musi być idealne, zanim zdecydujesz się na dzieci.

Kłótnie w domu
P:
Moi rodzice ciągle się kłócili. Nigdy nie mieliśmy wystarczająco jedzenia i zawsze byliśmy głodni. Moi przyjaciele mieli ładne rzeczy i mieszkali w pięknych domach, u nas nigdy nie było nowych rzeczy. Nie pamiętam szczęśliwych momentów. Mój ojciec zmarł w wieku 57 lat na zawał. Nie płakałam… nigdy nie czułam, że mam prawdziwego ojca. Faworyzował moich dwóch braci, oni dostali na Boże Narodzenie rowery, a my tylko kolorowanki.

Wykorzystanie seksualne
P: Z matką mam bardzo bliską relację, nie wyobrażam sobie życia bez niej. To kolejny powód, dla którego chciałabym mieć dziecko (płacze), ale sama myśl o tym mnie przeraża. Jako dziecko trzymałam się jej jak rzep, nie odstępowałam jej na krok. Nie mogłam pozbyć się uczucia, że coś seksualnego może się stać, jeśli zostanę sama z ojcem. Byłam jak skamieniała ze strachu. Moja starsza siostra padła ofiarą nadużyć seksualnych. Matka i ja byłyśmy chronione przez mojego starszego brata.

W szkole byłam bardzo popularna, miałam wielu przyjaciół, ale dużo kłamałam, ponieważ się wstydziłam. Zawsze myślałam, że ludzie mnie oceniają. Byłam tak niepewna, zawsze chciałam być kimś innym. Widziałam, jak wygląda życie moich przyjaciół. Mieli ładny dom, rodzice przytulali ich i chwalili. Chciałam mieć to jako dziecko. U nas nawet nie było dywanu, tylko wytarte i podarte linoleum. Przez pięć lat mieszkałam za granicą, w bardzo toksycznym związku, bardzo kontrolującym, ale wtedy myślałam, że to normalne.

Przemoc domowa
JG:
Proszę opisać tę kontrolującą relację.

P:
Zakaz robienia tego, co się chce. Przemoc. Według niego kobieta powinna być przy garach. Na początku są bardzo mili, to idealny związek. Nawoływał nawet, jakie mam nosić ubrania. Na początku myślałam, że chce mi pomóc, ale potem byłam niezwykle nieszczęśliwa. Raz rzucił mną ze schodów, miałam podbite oko. Często mnie upokarzał. Był bardzo materialistyczny: nowe samochody, nowe markowe ubrania; na końcu moi przyjaciele mówili, że jestem taka jak on. W końcu powiedziałam mu, żeby się wyprowadził i byłam stanowcza. Dałam mu wszystkie oszczędności, żeby poszedł. Wszyscy mówili, że to było bardzo odważne z mojej strony.

Podróże i wolność
P:
Pracuję w branży reklamowej i dużo podróżuję. W biurze nie mogłabym pracować, to by do mnie nie pasowało. Uwielbiam podróżować, kocham uczucie wolności. Ale wielu myśli tylko o ostatnim projekcie. Chodzi się na palcach, ciągle próbuje się dogodzić wszystkim, stara się zrobić dobre wrażenie, aby zdobyć kolejne zlecenia. Mój najlepszy projekt był z Angeliną Jolie. Przemierzałyśmy kraj promując film o Larze Croft. Moja praca daje mi pewność siebie. Kiedy pracujesz z najlepszymi w branży, to prawdziwy zastrzyk energii.

Czuję się oceniana, wstydzę się, że uważają mnie za "pospolitą"
P: Jestem z moim obecnym partnerem od trzech lat, to wspaniały człowiek. Chce się ożenić i już ustaliliśmy termin, ale kiedy o tym pomyślę, ogarnia mnie panika. Cała ta uwaga… wszyscy będą się na mnie wpatrywać. To to samo uczucie, co na rozmowie kwalifikacyjnej o nową pracę. Wszyscy muszą wstać i opowiedzieć o sobie. Mam wtedy poczucie oceniania, że będą mnie oceniać po tym, jak mówię i jak wyglądam. Straciłam już zlecenia, bo spartaczyłam rozmowę kwalifikacyjną. A właściwą pracę mogłabym wykonać bez problemu.
Gdy myślę o ślubie, mam to samo uczucie. Boję się zemdleć lub zachorować tuż przed ślubem. W święta poznam rodzinę partnera, to mnie niepokoi. Nigdy ich nie widziałam. Nienawidzę siedzieć z wszystkimi przy jednym stole, jako dzieci tego nie doświadczyliśmy. Boję się, że ktoś zada mi pytanie, na które nie będę miała dobrej odpowiedzi. Zawsze czuję, że wszyscy są lepsi ode mnie. Co mam powiedzieć, jeśli zapytają, czym się zajmuję? Powinnam powiedzieć, że jestem sprzedawczynią? Boję się, że wyrobią sobie o mnie złe zdanie. Nawet moje nazwisko mnie zawstydza, jest takie zwyczajne. Jako dziecko nie miałam nic i tak bardzo chciałam mieć ładne rzeczy.

Sny o kotach i szczurach
JG: Czy pani śni?

P: Jako dziecko często śniłam o szczurach. W śnie wchodzę po schodach. U góry stoi kobieta, nie jest miła, bardziej jak wiedźma. U jej stóp kręcą się małe kociątka, które przemieniają się w szczury. Chciałam podnieść i pogłaskać kocięta, ale nagle szczury chwyciły mnie (gest). Były ogromne, naprawdę przerażające. Gdy miałam około trzydziestu kilku lat, śniłam o szczurach na mojej kołdrze. Nienawidzę szczurów, są brudne, przenoszą choroby i śmierć. Właściwie bardzo kocham zwierzęta, chciałabym zostać weterynarzem.

Chroniona i broniona

Ostatnio pacjentka miała sen:

P:
We śnie mój partner ciągle mnie upokarzał w obecności moich przyjaciół i rodziny. Nie chronił mnie, tylko tamtą osobę. Albo może flirtował z kimś innym. Zwykle jest bardzo opiekuńczy wobec mnie. W innym śnie miałam suknię ślubną, wszyscy byli obecni. Mój mąż stał na parkiecie i czekał na mnie, to był cudowny sen, wszystko było idealne.

Kontrolujące, toksyczne związki
JG: Jaki był najgorszy okres w pani dorosłym życiu?

P: Po rozstaniu z partnerem bardzo schudłam. Zrobiłabym wszystko, żeby do niego wrócić, żeby ponownie pozwolić mu mną rządzić. Przed rozstaniem byłam tak nieszczęśliwa, chciałam tylko wrócić do domu. Ale kiedy znowu byłam w domu, bardzo chciałam do niego wrócić. To, co on mi powtarzał, stało się prawdą: jeśli sprzeciwiasz się mu, jesteś złą osobą. Byłam uwięziona w raju, całkowicie pod jego kontrolą. Ale nie będę tym, czego on chce; dlatego cieszą się, gdy się ich pozbędą. Nie ustąpiłam; nie chciałam być typową kobietą. Jestem bardzo niepewna, dlatego lubię kontrolujące związki, bo wtedy czuję się bardzo kochana. Ale stałam się silna i nauczyłam się asertywności.

Piłam dużo, byłam potem wściekła na siebie i kłóciłam się z partnerem. Piłam do utraty przytomności. Daje ci to poczucie wszechmocy, że możesz wszystko, ale następnego dnia znowu jesteś niepewna i czujesz się utknięta w związku. Stało się to prawdziwym schematem: najpierw chcę uciec, uciec, uciec, a gdy już jestem wolna, znowu chcę do nich wrócić.

Materializm

P: Mój pierwszy stały związek złamał mi serce. Miałam rozmowę kwalifikacyjną u niego, był dużo ode mnie starszy. Był bogaty i zasypywał mnie prezentami. Jadaliśmy w najlepszych restauracjach, podróżowaliśmy po świecie, ale ja nie umiałam sobie z tym poradzić. Było jak z bajki, ale wymagał ode mnie rzeczy, których nie chciałam robić. Chciał, żebym opuściła rodzinę.

Uwięziona
P: Za każdym razem, gdy poznawałam kogoś, miałam wrażenie, że chcą mnie złapać (gest chwytania), albo może sama w to wchodziłam. Chcieli mnie ukryć, nie dzielić się ze mną z nikim.

Przepis:
Na początku myślałam o leku z królestwa minerałów, ponieważ pacjentka była taka niepewna i zależna w swoich związkach. Dałam jej Kalium fluoratum C200, ale nie przyniosło to efektu.

Wizyta kontrolna sześć tygodni później


Odpowiedzialność za rodzinę
P: Większość czasu czuję się bardzo negatywnie. Ciągle myślę o sprawie z dzieckiem. Codziennie jestem bliska łez. Zachowuję się dokładnie odwrotnie niż powinnam w związku. Zachowuję się dziecinnie i boję się odpowiedzialności. Żyję tak, jakby to była tylko zabawa i szaleństwo. W przeszłości podejmowałam wiele złych decyzji i życie z tą winą mnie pożera. Dlaczego musiałam mieć 44 lata, żeby mieć dobry związek? Nigdy nie byłam na stałe zaangażowana, raczej bawiłam się z koleżankami. Nigdy nie byłam tak zakochana, żeby chcieć mieć z mężczyznami dzieci. Jak to możliwe, że kiedyś byłam tak negatywnie nastawiona, a teraz tego tak bardzo pragnę?

Za mało jedzenia na stole
P: Zawsze bałam się, że będę musiała radzić sobie jako samotna matka. Ponieważ jako dziecko mieliśmy tak mało, nie mogłam znieść myśli, że nie będę mogła dać własnemu dziecku niczego. Sama myśl o ciąży wywoływała panikę, miałam wrażenie, że moje życie wtedy się skończy. Dziecko oznaczałoby zbyt dużą odpowiedzialność – widziałam, jak to było dla mojej matki przy siedmiorgu dzieci. Uczucie braku partnera, który by mnie wspierał, lęk, że nie będę w stanie się związać z dzieckiem… Nie mogłabym zaryzykować, co ludzie by o mnie pomyśleli? Uważaliby mnie za słabą. Czasami zastanawiam się, czy moja matka nie cierpi na depresję? Nie była czułą matką, nigdy nas nie przytulała. Chodziło tylko o to, żeby było wystarczająco jedzenia na stole.

Relacja z moim ostatnim partnerem na początku była idealna. Oboje mieliśmy dobrą pracę, szykowne samochody. Dlaczego nie mogłam tego domknąć? Mogłabym mieć dzieci. Moje życie było takie puste. W ciągu sześciu miesięcy zaszłam w ciążę i nie wiedziałam, co zrobić. Powiedział, żebym zostawiła dziecko, nie naciskał na mnie. Usunęłam ciążę. Nigdy mi nie wytykał winy, ale potem wszystko poszło źle. To zniszczyło naszą miłość. Wciąż mnie to dręczy. Próbowałam to stłumić, ale cała wina wróciła z pełną siłą. Piłam dużo. Stracił szacunek do mnie.

Przepis: U tej pacjentki jest tak dużo żalu i poczucia winy, że spróbuję Natrium fluoratum C200.

Wizyta kontrolna sześć tygodni później


Panika i kołatanie serca
P: Miałam rozmowę kwalifikacyjną, usta miałam jak wysuszone. Bałam się zemdleć, nie mogłam mówić, a serce biło tak szybko, że myślałam, że wyskoczy z piersi. Kiedyś starałam się unikać takich rozmów, teraz muszę iść, bo potrzebuję pieniędzy. Nienawidzę stać tam i mówić o sobie, kim jestem i skąd pochodzę. Jestem wśród ludzi, których nie znam, i ciągle czuję, że patrzą na mnie z góry. Chciałabym im kiedyś powiedzieć, że jestem równie dobra jak oni.

Sen o bójce o dom
Sen: Miałam piękny dom, byłam przekonana, że jest mój. Zobaczyłam kobietę leżącą w łóżku i pomyślałam, że mój partner mnie zdradza. Zapytałam ją, co robi w moim łóżku? Potem wszedł mężczyzna do pokoju i oboje krzyczeli na mnie, żebym zniknęła. Powiedziałam im, że to mój dom. Potem walczyłam z nimi – z kobietą, jej chłopakiem i jeszcze jedną jej przyjaciółką. Trzy na jedną. Ciągnęła mnie za włosy i nagle miałam złamaną nogę. Próbowałam się ich wszystkich pozbyć. Udawałam, że noga nie jest złamana i poszłam pieszo na izbę przyjęć, żeby nie dali mi gipsu. Szpital był naprawdę elegancki, także ludzie, z którymi walczyłam, byli bardzo dobrze ubrani.

Sny o walce; jestem przytłoczona.
P: Śnię, że próbuję krzyczeć, ale ktoś mi zakrywa usta dłonią, a inny ciągnie mnie za nogi. We śnie krzyczę bardzo głośno, ale partner mówi, że w nocy piszczę jak myszka. Walczę z całych sił, ale oni mnie trzymają, nie mogę oddychać i próbuję wyrwać tę dłoń, która mi zakrywa usta.

Analiza

Królestwo zwierząt
Z powodu tych snów stało się dla mnie jasne, że pacjentka potrzebuje leku z królestwa zwierząt. Broni ona swojego terytorium, to dynamika "ja kontra ty". Jest przezwyciężana, inni są liczniejsi. To ofiara, "zdobycz". Pacjentka czuje się słaba, podporządkowana, upokorzona i kontrolowana. Ale o jakie zwierzę dokładnie tu chodzi?

"Uwięziona" w królestwie ptaków

Zacząłem ponownie przeszukiwać moje zapiski w poszukiwaniu obrazowych opisów. Mówi o tym, że mężczyźni chcą ją "złapać" i czuje się "uwięziona w raju". Uczucie "uwięzienia" jest ważne u pacjentów, którzy potrzebują środka ptasiego. Pomyśl tylko o ptaku siedzącym w klatce, chociaż jego natura to latanie wolno po przestworzach.

Biedne warunki

Na seminarium o lekach ptasich Peter Fraser mówił o Passer domesticus, czyli pospolitym wróblu domowym i porównał go do Elizy Doolittle z My Fair Lady: jest ładna i kłótliwa, ale pospolita. Pochodzi z biednych warunków.
Uważa siebie za "pospolitą", brak zasobów, kłótnie domowe

Poczucie własnej wartości, czyli wewnętrzna wartość człowieka, należy do centralnych tematów Passer domesticus. Moja pacjentka miała trudności z tym tematem, czuła się zdegradowana i miała potrzebę, by wszyscy wiedzieli, że jest tyle samo warta co inni. Nienawidziła przedstawiania się innym, bo jej nazwisko jest "tak zwyczajne". Jej opis rodzinnych kłótni też dobrze pasuje do tego leku. Pacjenci typu "wróbel" często śnią o przemocy. Rodzina, bezpieczeństwo i ochrona opiekuńczego domu są również ważnymi tematami. Lubią dobrze się ubierać i dbać o wygląd, ale wciąż czuć brak zasobów i trud w zdobywaniu środków do życia (wystarczająco jedzenia na stole).

Przepis: Passer domesticus C200

Kolejne wizyty osiem tygodni później

Stawiam czoła moim lękom i pokazuję prawdziwe ja.
P: Miałam rozmowę kwalifikacyjną i dostałam tę pracę. Czuję się o wiele lepiej. Nawet jadłam z szefem obiad. Stawiłam czoła moim lękom i było to naprawdę dobre uczucie, byłam bardzo zrelaksowana. Widać było po mnie.

Po zażyciu leku przez cztery dni czułam się całkiem źle. Było, jakby ciemna chmura przeszła nade mną. Potem robiło się stopniowo jaśniej.
Czuję się znacznie lepiej. Czasami mam jeszcze panikę z powodu ślubu, ale po raz pierwszy także cieszę się na niego. Sprawa z dzieckiem oceniam teraz bardziej realistycznie. Jeśli się uda, to się uda, a jeśli nie, to nie.
Mojej matce nie wiedzie się najlepiej, ale potrafię sobie z tym radzić. Nie jestem już tak wściekła na nią, mam więcej zrozumienia dla jej sytuacji. Co tydzień chodzę z nią na zakupy. Kiedyś zawsze miałam z tego powodu złe przeczucia, przeraziłby mnie to i chciałam krzyczeć. Moja matka jest naprawdę męcząca, ale teraz potrafię usiąść z nią i porozmawiać.

Analiza
Co ciekawe, pacjentka stała się bardziej realistyczna w ocenie relacji z matką. Rozpoznaje własny gniew i frustrację. Lek zadziałał dobrze, po początkowym pogorszeniu nastąpiła głęboka poprawa. Pytam ją o jej stosunek do zwierząt:

P:
Kocham zwierzęta i chciałam zostać weterynarzem. Kiedyś lubiłam psy, teraz jestem raczej zakochana w kotach. Tylko szczurów nie lubię, nie mogę na nie nawet patrzeć. Ale nie skrzywdziłabym ich. Kiedy widzę, że zwierzęta są maltretowane lub zaniedbywane, rzucają mi się łzy do oczu. Mój brat ma ptaki – sowy i jastrzębie – zawsze pasjonował się ptakami. Znam się na ptakach, znam większość z imienia. Ptaków nigdy nie należy więzić, muszą być wolne, muszą latać (gest). Nie wolno trzymać ptaków w klatkach, zawsze bym je wypuściła.

W tym miejscu warto zauważyć, że Peter Fraser (Ptaki w homeopatii – wolność w przestworzach) pisze, iż osoby potrzebujące Passer domesticus często mają bardzo bliską relację z kotami.

Dwa miesiące później:


Zapalenie pęcherza, nawrót starych objawów.

P:
Właśnie świętowałam wieczór panieński w Hiszpanii. Miałam silne zapalenie pęcherza, upał był nie do zniesienia. Od wielu lat choruję na zapalenia pęcherza. Nie miałam przy sobie leku i wzięłam go dopiero po powrocie do domu. To było niesamowite! W ciągu kilku godzin poczułam znaczną poprawę. W Hiszpanii mieszkałam na 24. piętrze hotelu, całkiem sama. W domu czuje się po prostu bezpieczniej. Mój partner nie chciał, żebym jechała do Hiszpanii. Czułam z tego powodu wyrzuty sumienia. Po raz pierwszy był o mnie zazdrosny, ale potem przeprosił. Przy zapaleniu pęcherza czujesz, jakby coś do ciebie wkładano, piecze podczas sikania. Wychodzi tylko kropla i potem to uczucie przechodzi przez całe ciało (gest), jak uderzenie gorąca, które ciągnie się od kręgosłupa aż do głowy. Pierwsze zapalenie pęcherza miałam w wieku 17 lat, po pierwszym razie. Wtedy czuło się jak palenie przy oddawaniu moczu. Nie byłam gotowa na seks, nie potrafiłam się zrelaksować i nie byłam w nim zakochana. Myślałam, że muszę to zrobić i ustąpiłam.

Unoszenie się ponad to
P: Mój partner mówi, że stałam się dużo spokojniejsza. Kiedyś byłam bardzo drażliwa i konfliktowa, nie miałam tego pod kontrolą. Teraz potrafię się temu unieść (gest). Dużo się uśmiecham. Z powodu ślubu jestem podekscytowana, ale gdy myślę o przejściu przez nawę kościelną, jestem już tylko trochę nerwowa. Moja największa troska dotyczy matki. Nie mogę jej w tym dniu zabrać do kościoła, a zwykle zawsze jej pomagam.

Pięć tygodni później, po ślubie:

Ptaki trzymane w klatkach – zbrodnia
P: Ślub był cudowny. Wcale nie byłam nerwowa i cieszyłam się każdą chwilą. Nigdy nie byłam tak szczęśliwa. Już nie myślę o dzieciach, ufam, że to się wydarzy, gdy będzie właściwy moment. Chciałabym pracować ze zwierzętami, ale nie jako asystentka w gabinecie weterynaryjnym, nie zniosłabym tego. Tam robi się operacje zwierzętom. Nie lubię zoo i zwierząt w klatkach, szczególnie ptaków w klatkach. Zawsze płaczę, gdy widzę ptaki w klatkach. To zbrodnia, jak siedzą w swoim więzieniu. Mój brat ma jastrzębia, którego trzyma na łańcuchu. Chciałabym pracować wolontariacko ze zwierzętami. W naszej okolicy jest punkt przyjęć dla zwierząt, gdzie ludzie oddają zwierzęta, których już nie mogą karmić.

Ten środek pomaga mi za każdym razem, gdy choruję, działa niesamowicie szybko, w ciągu 24 godzin czuję się znowu lepiej.

Sześć tygodni później:

Czuję się silna i jestem zadowolona z mojego życia.

P: Czuję się tak silna, jestem naprawdę szczęśliwa z mojego życia. Dobrze śpię i budzę się zadowolona i szczęśliwa – po raz pierwszy w życiu. W sprawie chęci posiadania dzieci uzyskałam spokój. Byłabym szczęśliwa, gdyby się udało. Nie byłoby jednak końcem świata, gdybym nie mogła mieć więcej dzieci. Kiedy pierwszy raz do pani przyszłam, mogłabym cały czas tylko płakać.

Środek pomaga zawsze, gdy zapowiada się zapalenie pęcherza. Kiedyś pomógł też na biegunkę. Czuję się o wiele lepiej niż rok temu. To niesamowite.

****************************************
Zdjęcia: shutterstock.com © ileana_bt, shutterstock.com © Goodluz, shutterstock.com 181775213 © John A. Anderson

Kategoria: Przypadki
Słowa kluczowe: zapalenie pęcherza, panika, bieda, "pospolity", materializm, bogactwo, brak, ubóstwo, troska o rodzinę, toksyczne związki, walka, spory, kłótnie, przywiązanie, odpowiedzialność, uwięzienie, ptaki w klatkach, unosić się ponad to, poczucie bycia ocenianym, poczucie bezwartościowości.
Środek: Passer domesticus

von Narayana Verlag