Doświadczanie samotności jako deprivacji:
Przypadek Lac defloratum
W przedstawionym przypadku chodzi o 9-letnią dziewczynkę, która od kilku miesięcy cierpi na fobie, lęki i bóle brzucha. USG jamy brzusznej nie wykazało zmian, ale bóle pojawiały się nawracająco. Z powodu lęków i bólów brzucha była pod opieką psychologa, co jednak nie przyniosło ulgi.
Matka opowiada o córce:
„Często się kłóci z bratem i bije go. Nie potrafi spać sama, bo boi się ciemności i duchów. Źle śni i budzi się wtedy płacząc. W swojej dawnej szkole były problemy z grupą chłopców, którzy ją i kilka innych dziewczynek prześladowali.”
Fragmenty pierwszego wywiadu
Pacjentka (P): „Mój brat podrzuca moje książki i czasem mnie bije. Ja go nie biję, w końcu jest ode mnie mniejszy. Mówię o tym też mamie. Denerwuje mnie, gdy mnie maltretuje i bardzo mnie to złości. Po prostu na mnie wskakuje i wspina się na moje plecy. Krzyczę na niego albo odgryzam się, ale nie w szkole, gdy są tam inne dziewczynki. Jaki to miałoby na niego wpływ? Jestem od niego starsza i właściwie nie powinnam go bić. Czasem broni mnie przed starszymi chłopakami, wtedy potrafi być naprawdę miły.”
Szkoła
P: „Był taki chłopak, który ciągle mnie nękał, rzucał moim śniadaniówkowym pudełkiem i dokuczał mi przed wszystkimi. Płakałam, bo on jest ode mnie starszy i nikt mi nie pomógł; byłam całkiem sama. Bałam się iść do nauczycieli, bo byłam sama – nikt mnie nie słuchał. Potem powiedziałam o tym kilku dziewczynkom i one powiedziały, że mają to samo. Powiedziałyśmy o tym rodzicom. Poszłyśmy razem do dyrektora i chłopak został upomniany i musiał odejść ze szkoły. Bo trzymałyśmy się razem.”
„Na początku nic nie mogłam zrobić, bo byłam sama. Później mogłyśmy razem ukarać tego chłopaka. Takich chłopaków powinno się wysyłać do domu poprawczego, gdzie zamykają ich w pojedynczym pokoju, nie dają nic do jedzenia i biją. Nie wolno im rozmawiać z nikim, dopóki nie zrozumieją, jak to jest. Właściwie nie lubię, gdy ktoś jest karany, ale muszą się nauczyć lekcji.”
„W szkole są dobrzy i źli nauczyciele. Dobrzy nauczyciele rozmawiają z nami życzliwie i nas nie biją. Źli nauczyciele krzyczą na nas i biją. Jest jedna, która musi się cały czas popisywać. Ośmiesza przed wszystkimi innych nauczycieli – takich ludzi nie lubię. Pomagam innym dziewczynkom w szkole, gdy są same i płaczą.”
Lęki
P: „Owady mogą wejść do mojego ciała i zjeść mój mózg. Mam wtedy wrażenie, że umrę i nie będę już przy rodzicach i rodzinie. Nie mogę patrzeć na krew. Boję się też dinozaurów, bo są takie duże.”
„Mój dziadek zmarł jakiś czas temu; jeśli wszyscy w mojej rodzinie umrą, kto się wtedy o mnie zatroszczy? Boję się, że wtedy zabiorą mnie obcy. Będę musiała dla nich pracować, w różnych miejscach i zabiorą mi wszystkie pieniądze. Nie dadzą mi wystarczająco jeść i będę musiała umrzeć z głodu! Boję się, że nie będę mogła być już przy rodzinie i przyjaciołach.”
Pozostałe lęki
P: „Psy – są takie brutalne, gryzą. Dwóch albo trzech moich przyjaciół już zostało ugryzionych. Ale lubię jelenie – one nikogo nie biją, ale są zjadane przez lwy. Jeśli nie byłoby jeleni, jak lwy miałyby przetrwać w dżungli?”
Fantasie – lubi pisać historie
P: „Matka pewnego chłopca zachorowała i zmarła. Macocha nie była dobra; często go biła, nie pozwalała mu chodzić do szkoły i nigdy nic mu nie dawała.”
„Raz byliśmy z klasą w domu opieki i widzieliśmy tam starszych ludzi, którzy nie potrafią już chodzić sami i potrzebują pielęgnacji. Opiekowali się swoimi dziećmi – dawali im jedzenie i wysyłali je do szkoły, dawali swoim dzieciom wszystko. A teraz są tak traktowani przez swoje dzieci? Uważam więc, że lepiej, gdy duża rodzina zostaje razem, nie ma małej rodziny. Wtedy można się o siebie nawzajem troszczyć.”
Sny
P: „Straszne sny: przeprowadziliśmy się do nowego domu – ludzie tam są źli. Nie pomagają nam i biją wszystkich. Nie chcą, żeby biedni ludzie z nimi się przyjaźniali, bo sami są bogaci. Kłócą się z wszystkimi. Nie lubię tego.”
„Miłe sny: mili ludzie – nie biją innych – pracują razem i się nie kłócą z innymi.”

Analiza
Gdy przyjrzymy się temu przypadkowi, możemy rozpoznać kilka tematów, które powtarzają się niemal we wszystkich obszarach.
Tematy
Duży przeciw małemu.
Stary przeciw młodemu.
Bogaty przeciw biednemu.
Hierarchia – zemsta.
Ograniczenia – restrykcje.
Upokorzenie – pozostawienie na pastwę losu.
Bicie – przemoc wobec słabszych lub tych, którzy są sami.
Oddzielenie od rodziny i przyjaciół.
Bycie samemu z pragnieniem przynależności do dużej rodziny.
Królestwo przyrody
Występujące tematy jednoznacznie wskazują na środek pochodzący ze świata zwierząt. Przy bliższym przyjrzeniu się problematyce dochodzimy bezpośrednio do odpowiedniego podkrólestwa:
- Bycie samotnym z pragnieniem przynależności do grupy.
- Dla tej pacjentki grupa oznacza bezpieczeństwo: jeśli jest sama, zabiorą ją, źle potraktują, zmuszą do pracy i pozwolą umrzeć z głodu.
- Gdy pracuje się razem w grupie, można sobie wzajemnie pomagać.
- Wyraźna hierarchia od starszych do młodszych: wszystkie te aspekty wskazują na podkrólestwo ssaków.
Mówi też o zmuszaniu do pracy. Panuje poczucie izolacji, wykorzystywania (bicie), „pozostawienia na głód” z głodową śmiercią jako ostateczną konsekwencją. To historia krowy: krowy i ich młode są hodowane na produkcję mleka. Gdy są stare, są odrzucane, oddzielane od stada i często zostawiane na śmierć z głodu. W większości przypadków są wywożone i zabijane.
Odczucia naszej pacjentki odpowiadają tej sytuacji w bardzo jasny sposób.
Recepta: Lac defloratum 1M, jednorazowo

Wizyta kontrolna
Dwa miesiące później: jej lęki zmniejszyły się i prawie nie ma już bólów brzucha. Matka potwierdza, że córka nie jest już tak lękliwa i jest wyraźnie mniej gniewna. Również relacja z bratem poprawiła się – teraz nie kłócą się już tak często.
Sześć miesięcy później: „Czuję się bardzo dobrze, wcale nie mam już bólów brzucha i nie denerwuję się. Potrafię teraz też spać sama. Nie boję się już owadów. W szkole też nie mam już kłopotów; teraz wszyscy bawimy się i uczymy razem w grupie i pomagamy sobie nawzajem, gdy są problemy.”
Gdy środek działa dobrze i pacjent wraca do zdrowia, sny i fantazje również znacznie się zmieniają. U dzieci możemy te zmiany obserwować szczególnie dobrze, ponieważ ujawniają się w sposób wyraźny i potwierdzają proces zdrowienia.
Młoda pacjentka opowiedziała mi o śnie: „Pewna dziewczynka była kiedyś sama w dżungli. Poślizgnęła się na zjeżdżalni, ale nie upadła. Potem pojawiło się wielkie potwór – był tak wielki jak dinozaur – ale dziewczynka miała przyjaciela i przyjaciel potrafił ujarzmić potwora.” Kiedy zapytałam ją, jak się czuła w tym śnie, powiedziała: „Było ekscytująco, trochę się bałam, ale to bardziej była przygoda i sprawiało to radość. Dziewczynka była taka jak ja i jej się to podobało!”.
Pacjentka była obserwowana przez półtora roku i rozwijała się bardzo dobrze. Ogólnie przyjęła Lac defloratum 1M trzy razy.
Jako homeopaci znajdujemy się w bardzo uprzywilejowanej sytuacji. Możemy pomóc w przypadkach, w których inne terapie i środki wspierające zawodzą. Parafrazując powiedzenie: „Serce dziecka żyje dalej w człowieku”. Gdy leczymy dzieci, wnosimy ważny wkład w zdrowie społeczeństwa, a tym samym w jego przyszłość.
**********************************
Ten artykuł został opublikowany na www.interhomeopathy.org
Zdjęcie: shutterstock 122898967, Bottle of milk isolated on white background, © studiovin
Kategoria: Przypadki
Słowa kluczowe: Fobie, Mobbing, Upokorzenie, Deprywacja, Wykorzystywanie, Bicie.
Lek: Lac defloratum