
Gorąco tutaj, prawda?
Jak często kobiety w okresie menopauzy sprawdzają, czy klimatyzacja jest prawidłowo ustawiona, tylko po to, by stwierdzić, że to nie w pokoju jest gorąco, lecz tylko u nich? Bardzo często!
Uderzenia gorąca mogą być nie tylko nieprzyjemne i dokuczliwe, ale wręcz nas powstrzymywać! (Drodzy mężczyźni, proszę teraz nie odwracajcie wzroku! W tym wpisie znajdziecie także interesujące informacje dla siebie!)
Dziś chcę opowiedzieć o kolejnym niezbędnym leku homeopatycznym do domowej apteczki, który pomaga nie tylko przy uderzeniach gorąca, lecz także przy wielu innych dolegliwościach, a mianowicie Sulphur.
Sulphur, wielki polycrest
Sulphur zajmuje ważne miejsce w Materia Medica, ponieważ ma tak wiele możliwych zastosowań. Jest dobrym środkiem przy wysypkach skórnych, zwłaszcza gdy wypróbowano już kilka leków i nic naprawdę nie pomogło.
Sulphur 30 może być odpowiedni dla każdego, kto ma wyjątkowo nieprzyjemny zapach ciała – nawet dla zwierząt. Na przykład podałam kiedyś Sulphur z powodzeniem chorej, śmierdzącej kotce imieniem Carmelina, którą moja rodzina adoptowała w 2012 roku.
Sulphur może być także dobrym wyborem dla osób chorobliwie nieporządnych, zwłaszcza jeśli nagle zaczynają załatwiać potrzeby w zupełnie nieodpowiednich miejscach. (Więcej na ten temat przeczytacie w moim wpisie na blogu Ein Schweineleben.)
Pewne dolegliwości żołądkowo-jelitowe również mogą ulec złagodzeniu po podaniu tego leku. Poza tym Sulphur jest moim osobistym sekretarzem przy uporczywych przeziębieniach i grypie. Głębokość i szerokie spektrum działania leków homeopatycznych jest zdumiewające. Ale to przecież już wiecie.
Nawet przy uderzeniach gorąca mamy kilka opcji do wyboru. Są tu na przykład Glonoinum i Lachesis muta, żeby wymienić tylko dwie. Jednak wróćmy do naszego leku dnia.
Objawy kluczowe
Kluczowe objawy Sulphur to „gorący i cuchnący”, co ma sens, biorąc pod uwagę, z jakiej substancji otrzymuje się homeopatyczne Sulphur. Jak więc najlepiej to zapamiętać? Cóż, końcówką zwykłej zapałki (która zawiera siarkę). Siarkowy zapach, gorąc i paląca żarliwość zapałki to cechy, które siarka posiada także jako potencjonowany lek homeopatyczny.

Zgodnie z tymi objawami kluczowymi Sulphur 30 okazał się dobrym środkiem na uderzenia gorąca, szczególnie gdy pacjent ma nieprzyjemny zapach z ciała, włosów lub oddechu. Nie musi on występować koniecznie, ale jeśli jest obecny, wiemy, że wybór leku jest właściwy.
Przy uderzeniach gorąca Sulphur 30 zwykle przyjmuje się dwa razy dziennie, aż nastąpi wyraźna poprawa. Jak zawsze – jeśli nie następuje poprawa – należy przerwać podawanie i rozważyć inny środek. Więcej informacji o dawkowaniu i potencjonowaniu leku znajdziecie tutaj.
Początkowe pogorszenie – czy to musi się zdarzyć?
Wiecie, czasami ludzie wiedzą akurat tyle, żeby być niebezpiecznymi, ale zwykle zachowują się, jakby byli ekspertami w danej dziedzinie. Typowy przykład jest taki: wielu ludzi uważa, że musi być najpierw gorzej, zanim nastąpi poprawa. Do pewnego stopnia to prawda i można wywnioskować, że w klasycznej homeopatii tak się dzieje. W klasycznej homeopatii często mówi się, że pogorszenie (lub wyraźne pogorszenie objawów) wskazuje, że lek został dobrze dobrany.
Istnieje też tzw. reakcja Herxheimera. Tutaj pogorszenie stanu (szczególnie przy chorobach skóry) jest postrzegane jako pozytywny przebieg, ponieważ oznacza, że stan zmierza ku poprawie. Organizm odtruwa się i oczyszcza z toksyn. Takie podejście jest szczególnie widoczne w paradygmacie naturopatycznym. Nie twierdzę, że terapeuci myślący w ten sposób są w błędzie; tylko mówię, że w Praktycznej Homeopatii® nie jest to regułą. Tu obowiązuje zasada: jeśli nie następuje poprawa, możliwe, że wybrano niewłaściwy lek.
Nasilenie dolegliwości ma znaczenie
Ale wszystko zależy też od stopnia nasilenia dolegliwości. Jeśli pacjent ma na przykład chorobę skóry, to jedno jest, gdy tu i ówdzie pojawi się jeden czy dwa pryszcze. Co innego, gdy wysypka obejmuje całe ciało i swędzi tak bardzo, że człowiek oszaleje.
Jednak wiele osób miesza te dwa paradygmaty, twierdząc, że stan musi się najpierw pogorszyć, aby potem się poprawić. Co właściwie chcą przez to powiedzieć? "Tak po prostu jest, musisz to wytrzymać." To przesłanie.
Nie, nie i jeszcze raz nie. W Praktycznej Homeopatii® obowiązuje: jeśli po odpowiednim czasie działania nie następuje poprawa lub jeśli stan znacznie się pogarsza, prawdopodobnie wybrano niewłaściwy lek i należy go odstawić.
A skoro jesteśmy przy „stopniu”, pozwólcie, że dodam jeszcze jedno: sporadyczne uderzenie gorąca nie jest chorobą wymagającą leczenia. Zamiast tego powinniśmy po prostu je przeczekać. Oznacza ono, że w tym cudownym życiu stworzonym przez Boga wchodzimy w następną fazę.
Jeśli jednak uderzenia gorąca stają się tak silne, że nie jesteśmy w stanie wypełniać codziennych obowiązków albo zakłócają nasz sen, możemy odpowiednio i umiarkowanie reagować lekami homeopatycznymi.
I tutaj znowu wszystko sprowadza się do stopnia nasilenia.
Ja też kiedyś byłam tam, gdzie jesteście teraz. Próbowałam diet i suplementów, olejków eterycznych i ziół, ale nic – absolutnie nic – nie dało takich powtarzalnych, bezpiecznych i skutecznych rezultatów, jakie ja i moi pacjenci osiągnęliśmy dzięki homeopatii.
Homeopatia pomaga – przekażcie to dalej!
Serdecznie (choć, dzięki Sulphur 30, nieprzegrzana),
Wasza
Źródło: https://joettecalabrese.com/blog/is-it-hot-in-here-sulphur-and-hot-flashes/
.png)