Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Homeopatia w Downtown Eastside w Vancouver (Kolumbia Brytyjska)

Aktualności
 
 
W 2009 roku grupa homeopatów poczuła powołanie, by pomóc ludziom w walce z nadużywaniem narkotyków i alkoholu w tzw. „Down Town East Side” (DTE) Vancouver. Ten obszar ma złożoną historię społeczną i gospodarczą, na której często przez pokolenia głęboko zakorzenione są nadużycia, przemoc, zaniedbania i ubóstwo.
 

Vancouver

Na początku grupa przeszła proces „soul-searching” – introspekcji. Pytanie: „Czym jest uzdrowienie?” często trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć, a szczególnie trudne jest to w pracy z osobami poważnie zranionymi emocjonalnie. W końcu postanowiliśmy, że naszym celem powinno być udzielanie indywidualnych porad i wspieranie ludzi w podejmowaniu decyzji dotyczących ich używania narkotyków oraz wykorzystanie możliwości leczenia homeopatycznego, aby zająć się ich różnymi problemami zdrowotnymi.

 

Gdy rozpoczęliśmy terapię, stało się jasne, że potrzebujemy natychmiastowego dostępu do leków homeopatycznych, aby móc pracować skutecznie. Problem rozwiązano częściowo dzięki temu, że kilku homeopatów przekazało krople ze swoich własnych zapasów leków potencjonowanych, które wraz z darowizną kuleczek laktozowych stały się podstawowym wyposażeniem naszej apteczki, którą otworzyliśmy w DTES. Ponadto przeprowadzono kilka akcji mających na celu pozyskanie funduszy na zakup kolejnych leków i innych niezbędnych rzeczy.
Przy podejmowaniu decyzji, jakie środki powinniśmy nabyć do apteczki w DTE, początkowo myśleliśmy o środkach z rodziny psiankowatych i po lekturze Gabor Mate zdecydowaliśmy się także na preparaty z mleka (Lacs) i środki związane z pająkami, a także leki pierwszej pomocy. W ciągu ostatnich dwóch i pół roku stwierdziliśmy jednak, że w naszej praktyce w DTES środki z psiankowatych, środki związane z pająkami i Laci nie są przepisywane częściej niż w innych praktykach homeopatycznych. Jeśli chodzi o potencje, podajemy nasze leki homeopatyczne w potencjach C lub LM, a sole Schüsslera w potencjach D – oczywiście zawsze indywidualnie dopasowane do pacjenta.
Wielu naszych pacjentów przyjmuje już szereg leków na receptę (np. metadon) z powodu wielu chorób – w tym wirusowego zapalenia wątroby typu C, HIV, AIDS, astmy, zapalenia oskrzeli, depresji i zaburzeń snu – a mimo to pacjenci nadal reagują na środki homeopatyczne! Zauważyłem, że środki muszą być podawane częściej; dlatego nie jest niczym niezwykłym, że widzimy tego samego pacjenta co 1–2 tygodnie i podczas kontroli powtarzamy lub zmieniamy lek. Pacjenci często znajdują się w tak intensywnym i szybko postępującym stanie, że wydaje się, iż „wypalają” lek. Często przepisujemy leki w formie dilutio, a gdy nie ma dostępnej wody destylowanej, rozpuszczamy leki w butelkach z wodą i piją je w ciągu dnia. Ta metoda działa bardzo dobrze w danych warunkach.
Od 2009 roku dwaj homeopaci oferują co tydzień leczenie lub opiekę w trzech różnych miejscach w DTES. Wyzwania w poszczególnych lokalizacjach są różne. W skrajnych przypadkach homeopaci widują pacjentów będących pod wpływem jednej lub kilku substancji i zgłaszających się do opieki doraźnej. W takich przypadkach trudno jest rozpoznać, które objawy są spowodowane działaniem narkotyku, a które są indywidualne. Praktyka jest otwarta dla wszystkich; więc zgłaszają się też osoby, które nie mają problemów z narkotykami ani alkoholem: w takich przypadkach najważniejszym czynnikiem wpływającym na ich zdrowie i decyzje jest zwykle ubóstwo.
W innej placówce homeopaci leczą pacjentów będących na odwyku; udzielana jest opieka doraźna, ale w niektórych przypadkach możliwe jest również leczenie konstytucyjne. Ważnym aspektem jest tu to, że pacjenci dobrowolnie zdecydowali się na odwyk i tym samym są „gotowi na zmianę”.
Wyzwaniem w obu lokalizacjach jest ciągłość opieki. Często trudno – ale nie niemożliwe – jest zapewnić regularne wizyty kontrolne. Bez takiej regularności i porządku nie można ocenić, czy lek zadziałał. W trzecim miejscu mieszkają kobiety, które przez lata mieszkały na ulicy, teraz mają własne pokoje i otrzymują wyżywienie oraz opiekę medyczną. Dla nich to najlepszy dom, jaki miały od dawna. Te kobiety przeszły pełny odwyk i znajdują się teraz w procesie zrozumienia, dlaczego trafiły na ulicę. Czasami dochodzi do nawrotów i muszą ponownie przez jakiś czas przejść odwyk, zanim wrócą do swoich pokoi. Większość tych kobiet była wykorzystywana i była zaniedbywana jako dzieci i jako osoby dorosłe. Widujemy tutaj głębokie blizny wynikające z przemocy i zaniedbań przekazywanych z pokolenia na pokolenie – a jednak te osoby mają wolę zmiany.
Jednym z warunków pobytu w tym miejscu jest to, że kobiety muszą przestrzegać surowych zasad i co tydzień uczestniczyć w określonej liczbie programów – na przykład zarządzanie gniewem, doradztwo, homeopatia lub joga – a w zamian otrzymują kieszonkowe na swoje potrzeby osobiste. Tutaj istnieje większa ciągłość opieki i regularne wizyty kontrolne; dzięki temu łatwiej jest stwierdzić, jak środki zadziałały. W takich warunkach można też częściej przepisywać leki konstytucyjne, zamiast ciągle reagować jedynie na stany ostre.

Niezależnie od miejsca leczenia pacjenci są zadowoleni i wdzięczni, że słucha się ich bezwarunkowo. Często to pierwszy raz, kiedy ktoś siada obok nich i słucha uważnie i bez uprzedzeń. Czasem mamy tylko 15 minut, zanim pacjent musi odejść, innym razem możemy sobie pozwolić na spędzenie z kimś dwóch godzin. Przepisujemy na podstawie tego, co widzimy przed sobą, bo to wszystko, co mamy, i naszym celem jest wspieranie pojedynczego pacjenta.

Co ciekawe, dość łatwo jest ustalić, jaki środek pacjent potrzebuje, gdy tylko przestanie być pod wpływem narkotyków. Nie ma już kompensacji ani fasady, ich cierpienie stoi przed nami nieupiększone – i czasami wydaje się, że znają nawet objawy przewodnie swojego leku! Oczywiście nie są tego świadomi: to źródło, które w nich przemawia.

Stany chorobowe, o których tu mówimy, są częściowo konsekwencją nadużywania narkotyków; np. osoby zażywające crystal meth (metamfetaminę) często tracą zęby i zgłaszają się do nas z bólem po ekstrakcji zęba. Innym przykładem jest przewlekłe osłabiające zaparcie jako efekt uboczny metadonu. Okazało się, że bardzo trudno jest leczyć ten problem czysto homeopatycznie. Często leczymy też rekonwalescentów, którzy pod wpływem różnych narkotyków zostali potrąceni przez samochody lub spadli z budynków.
Poza dolegliwościami wynikającymi bezpośrednio ze stylu życia, zwracają się do nas także osoby z przewlekłymi bólami – które były jednym z powodów, dla których niektórzy zaczęli zażywać narkotyki i wylądowali na ulicy. Leczymy ludzi z ropniami oraz z zakażeniami bakteryjnymi układowymi i przewlekłymi, z których niektórzy przez dwa lata przyjmowali stale antybiotyki (!) – mimo to zakażenie można skutecznie leczyć homeopatycznie, na przykład za pomocą Silicea. Inne problemy zdrowotne, które leczymy, to przewlekłe choroby psychiczne, zaburzenia trawienia, zespół jelita drażliwego, wrastające paznokcie i bezsenność. Jeśli chodzi o bezsenność – kiedy żyje się na ulicy, trudno jest spać w nocy – zawsze jest lęk przed atakiem. Nawet gdy osoby te zamieszkają w swoich własnych pomieszczeniach, lęk ten często trwa; zajmuje to sporo czasu, zanim taki lęk ustąpi.

Co do niespodzianek: miałem kiedyś pacjentkę, która zgłosiła się z porannymi mdłościami; gdy okazało się, że jest w ciąży, była bardzo zaskoczona, bo myślała, że z racji swojego stylu życia nigdy nie będzie miała dzieci.
 
serce

Wynik

Około dwa i pół roku temu częściej wygłaszałem tam krótkie wykłady na temat homeopatii. Od tego czasu pacjenci opowiadają sobie nawzajem, że homeopatia działa i że warto odwiedzić naszych terapeutów. Spędzają czas oczekiwania, opowiadając sobie wzruszające historie – i polecając sobie nawzajem leki.
 

Pacjenci są bardzo wdzięczni za leczenie homeopatyczne. Doświadczamy, że kobiety i mężczyźni zaczynają podejmować dla siebie zdrowsze decyzje. Co ciekawe, terapeuci zauważyli, że po leczeniu homeopatycznym pacjenci są bardziej zdolni do mówienia o swoich problemach i pracy nad traumami, których wcześniej się nie podejmowali. Ich umysły stały się jaśniejsze i możemy teraz robić postępy także innymi sposobami.

Podsumowując: to zaszczyt pracować jako wolontariusz-homeopata na Down Town East Side. To nas uspakaja i uzbraja w pokorę, gdy widzimy, że ci ludzie, pomimo wszystkich traum, nadużyć i cierpień, które przeszli, wciąż żyją – i że środki homeopatyczne nadal dobrze działają i pomagają im na ich drodze.


Ten artykuł został opublikowany na www.interhomeopathy.org.



Zdjęcia: Shutterstock
Vancouver, Serce społeczności
Kategorie: Ogólne
Słowa kluczowe: Uzależnienie, Detoksykacja, Metadon, Ubóstwo, Nadużycia, Wykluczeni społecznie, Wyrzutkowie

von Narayana Verlag