Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

INFORMACJA PRASOWA: SPIEGEL Temat na okładkę: Homeopatia — wielka iluzja

Aktualności
INFORMACJA PRASOWA
 

Temat z okładki SPIEGEL:
Homeopatia – wielka iluzja

Oświadczenie Fundacji Carstens
 
seifenblase_400_heller.jpg
©
Cathy Brinkmann/ pixelio.de
 

(Essen, 14.07.2010) Było tylko kwestią czasu, aż debata polityki zdrowotnej rozszerzy się na medycynę komplementarną. Iskrę zapalił teraz artykuł na okładkę w bieżącym wydaniu SPIEGEL.

Nie dziwi, że to właśnie homeopatia została postawiona w centrum uwagi. Jest to metoda w obrębie medycyny komplementarnej, wokół której opinie są najbardziej podzielone. Niektórzy politycy wykorzystują tezy ze SPIEGEL-a jako pretekst do zajęcia stanowiska w sprawie roli homeopatii w ustawowym ubezpieczeniu zdrowotnym (GKV).

Pragmatyzm zamiast sporów ideologicznych

Sam artykuł w SPIEGEL nosi tytuł "Wielkie rozczarowanie". Mowa jest o nieprzejednanej wrogości między zwolennikami a przeciwnikami, między "bezgranicznie wierzącymi i rzeczowymi krytykami", że ton ma stać się "ostrzejszy, spór bardziej zaciekły".
Rzeczywistość jest odwrotna: w praktyce opieki zdrowotnej (gabinetach lekarskich, szpitalach, izbach lekarskich, kasach chorych, wydziałach medycznych) istnieje wiele dobrych przykładów funkcjonującej współpracy. Niezależnie od polityki zdrowotnej i lobbingu, zamiast ideologicznych konfliktów, które autor chce nam narzucić, pojawia się pragmatyzm ukierunkowany na dobro i życzenia pacjentów.

Homeopatia na uniwersytetach

Nawet na wydziałach medycznych klinik uniwersyteckich rośnie gotowość do współpracy: na wielu uniwersytetach homeopatia jest stałym elementem kształcenia w obszarze przekrojowym 12, który jest obowiązkowo nauczany. Ponadto w semestrze letnim 2010 prawie co trzeci uniwersytet oferował przedmiot obowiązkowo-wyborowy "Homeopatia" dla przyszłych lekarzy.
Tymczasem SPIEGEL próbuje odświeżyć stare wizerunki wroga i wykopać rowy, które dawno już zasypano. Próba ponownego skonfrontowania zwolenników obu stron nie służy sprawie. A rzeczowość jest pilniej potrzebna niż kiedykolwiek – niestety artykuł w centralnych punktach jej brakuje:

1. Odnosząc się do twierdzenia, że skuteczność homeopatii została naukowo obalona

SPIEGEL twierdzi, że nie ma "najmniejszego przekonującego dowodu na to, że kuleczki homeopatyczne wywołują coś innego niż efekt placebo." To stwierdzenie jest udokumentowanie nieprawdziwe (o ile nie interpretuje się słowa "przekonujący" w ten sposób, że nic nie może być przekonujące, jeśli nie pasuje do światopoglądu autora). Nowoczesne dowody skuteczności (w sensie randomizowanych badań z kontrolą placebo) istnieją na przykład dla leku homeopatycznego Galphimia glauca w leczeniu kataru siennego, że zindywidualizowane leczenie homeopatyczne w przypadku dziecięcych biegunek może wyraźnie zmniejszać częstość i nasilenie stolców w porównaniu z placebo, lub że leczenie homeopatyczne łagodzi bóle u pacjentów z fibromialgią. Z tego powodu homeopatia została uwzględniona w oficjalnych wytycznych dotyczących leczenia fibromialgii.
Nie można więc mówić, że homeopatia jest "obalona". To mit, że "od co najmniej dziesięciu lat wszystkie dobrze przeprowadzone, systematyczne przeglądy i metaanalizy jednoznacznie doszły do takiego wniosku". Kto przeczyta wnioski tych prac, znajdzie ostrożnie pozytywne i przeważnie negatywne komentarze, ale żadnego mówiącego o "dowodzie" na brak skuteczności.
W swoich sformułowaniach SPIEGEL jest niestety ogólnie bardzo nieprecyzyjny. Naukowo jasno zdefiniowane pojęcia takie jak korzyść, efekt i skuteczność są dowolnie mieszane. Przewodniczący Wspólnego Zespołu Wykonawczego (Gemeinsamer Bundesausschuss), Rainer Hess, według SPIEGEL-a twierdzi, że korzyści homeopatii nie są udokumentowane. Prawdopodobnie ma na myśli coś zupełnie innego: mianowicie specyficzną skuteczność homeopatycznych leków. Że leczenie homeopatyczne przynosi pacjentowi korzyść, można obecnie uznać za niekwestionowane.

2. O znaczeniu akcji 10:23 w Wielkiej Brytanii

Brak naukowości artykułu SPIEGEL-a widać też po tym, że angielska akcja protestacyjna przeciwko homeopatii "10:23" została umieszczona w artykule w sposób eksponowany, chociaż jej wartość naukowa jest równa zeru. Jest to co najmniej zastanawiające — spekulować o problematyce rzekomo niskiej jakości badań nad homeopatią, a jednocześnie przytaczać jako dowód na jej nieskuteczność kampanię o wątpliwej etycznie naturze.

3. Do żądania prof. Karla Lauterbacha, by zakazać refundacji homeopatii
Ustawowe kasy chorych mogą refundować leczenie homeopatyczne, ale nie muszą tego robić! Żądanie Lauterbacha, by zabronić świadczenia dobrowolnego, ma niewiele sensu. Z jednej strony ma rzekomo być wzmocniona konkurencja między kasami, z drugiej strony ogranicza się pole manewru? Ten kurs wciąż jest niekonsekwentny.
Dlaczego na przykład połowa kas refunduje homeopatię, ma różne powody. Muszą one być przekonujące, ponieważ leczenie homeopatyczne jest widocznie skuteczne; i odpowiada życzeniom ubezpieczonych.

4. O kosztach leków homeopatycznych

Od reformy systemu opieki zdrowotnej w 2004 r. leki naturopatyczne i homeopatyczne dla dorosłych z niewielkimi wyjątkami nie podlegają już refundacji. Koszty ponoszą ubezpieczeni, z tego tytułu nie powstaje obciążenie dla systemu ochrony zdrowia. Przed reformą koszty refundacji leków homeopatycznych stanowiły mniej niż jeden procent całego budżetu na leki.

5. Do wypowiedzi desygnowanego szefa IQWiG, prof. Jürgena Windelera

Twierdzenie Windelera, że "Homeopatia to koncepcyjna spekulacja, obalony pomysł", nie jest do utrzymania. Jak niemal wszyscy, którzy mówią o homeopatii, popełnia on błąd definiując homeopatię przez potencjonowanie. Centralną zasadą homeopatii nie jest jednak potencjonowanie, lecz zasada podobieństwa ("Podobne ma być leczone przez podobne"; nie: "Równe równego", jak pisze SPIEGEL). Kto mówi o koncepcji homeopatii, musi zbadać zasadę podobieństwa i nic więcej. W tym sensie "koncepcja homeopatyczna" nie jest ani potwierdzona, ani obalona.
Ponadto Windeler stwierdza: "nie trzeba już dalej badać, sprawa jest zamknięta." Ignoruje w ten sposób stan badań i wolę społeczeństwa. Jeśli nauka staje się celem sama w sobie i nie zajmuje się problemami pacjentów, Windeler nie powinien potem narzekać w SPIEGEL-u, "że ludziom obojętne są wnioski, do jakich dochodzi nauka." Badania nad homeopatią leżą wyraźnie w interesie społeczeństwa; dalsze badania są pilnie potrzebne.

6. Do wypowiedzi prof. Edzarda Ernsta

Tak zwane badania obserwacyjne według Ernsta wywołują u każdego "metodyka co najwyżej łagodny uśmiech", ponieważ można nimi "udowodnić każdy nonsens". Jest odwrotnie: ze względu na swoją złożoność raczej przyprawiają metodyka o pot, niż o uśmiech.
Badania obserwacyjne są najważniejszym narzędziem opisu rzeczywistości świadczeń zdrowotnych. Stanowią ważny element przy ocenie, czy i w jakich okolicznościach dana terapia przynosi korzyść. Nonsens powstaje tylko wtedy, gdy wyniki nie są właściwie interpretowane.
Zresztą znamienne jest, że autor przytacza akurat Ernsta jako kluczowego świadka przeciwko homeopatii. W SPIEGEL-u czytamy: "Argumenty homeopatów odbijają się od Ernsta jak od betonowej ściany".

7. Do stwierdzenia, że Fundacja Karla i Veroniki Carstens wspiera badania nad homeopatią "życzliwie"

To stwierdzenie jest nieprawdziwe. Nauka według rozumienia Fundacji Carstens jest z założenia otwarta na wynik, nie "życzliwa". Ważne wyniki badań nie powinny być kształtowane przez interesy instytucjonalne czy osobiste. Polityka wydawnicza fundacji jednoznacznie to potwierdza: wyniki negatywne są publikowane równie bez zastrzeżeń i w pełnym zakresie jak wyniki pozytywne.
Że w przemyśle farmaceutycznym taka praktyka nie jest stosowana, autor artykułu w SPIEGEL-u wie najlepiej: w swojej książce "Chore interesy, jak przemysł farmaceutyczny nas manipuluje" zajmuje się na prawie 300 stronach polityką, badaniami i pracą lobbystyczną koncernów farmaceutycznych.

8. O twierdzeniu, że homeopaci są przeciwnikami szczepień

Niestety SPIEGEL powtarza często formułowane uprzedzenie bez dalszego sprawdzenia. Dotychczas nie ma żadnego badania, które wykazałoby, że "śród homeopatów popularne jest przeciwstawianie się szczepieniom". Wręcz przeciwnie: jedyne badanie wśród lekarzy rodzinnych i pediatrów dotyczące ich postawy wobec szczepień wykazało, że nie można kategorycznie zaklasyfikować homeopatów jako przeciwników szczepień.
(http://www.carstens-stiftung.de/nachwuchs/promotionsfoerderung/abstracts/hom/lehrke.pdf)

9. Jad ropuchy i nazistowska homeopatia

Próba przedstawienia homeopatii jako dziwacznej za pomocą egzotycznych przykładów z "Materia Medica" nie jest nowa. Wzmianka o działalnościach nazistów jest chętnie cytowanym przez przeciwników homeopatii argumentem. Takie próby dyskredytacji nie przyczyniają się do merytorycznej dyskusji. Wręcz przeciwnie — wybór tych przykładów oświetla intencje autora.

Wniosek: Artykuł w SPIEGEL-u pobudzi debatę na temat homeopatii i medycyny komplementarnej ogólnie. Fundacja Karla i Veroniki Carstens jako organizacja naukowa oraz jej wspólnota wspierająca "Natur und Medizin e.V." jako reprezentacja pacjentów witają dyskusję, o ile w centrum będą fakty i argumenty. Agitacja, podsycanie nastrojów i przerażający brak znajomości stanu rzeczy, jaki prezentuje SPIEGEL, nikomu nie służą.

 

>> na stronę główną Fundacji Karla i Veroniki Carstens
>> do oryginalnego artykułu

 

von Narayana Verlag