Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Niemy od urodzenia: przypadek Rana catesbeiana

Aktualności

W sierpniu 2012 poprosiła mnie przyjaciółka pochodzenia amerykańsko-haitańskiego, bym zajął się jej synem z powodu jego znacznej nieśmiałości. Często zamykał się w swoim pokoju, nie miał przyjaciół. Billy (imię zmienione), jak opowiadała jego matka, odmawiał mówienia.

Przed moją pierwszą rozmową z Billym podała mi kilka informacji w tle. W trzecim miesiącu ciąży z Billym uczestniczyła w poważnym wypadku samochodowym. Uważa, że „mój teść ma coś przeciwko mnie; chciał się mnie pozbyć, żeby mój mąż mógł poślubić inną kobietę.” Podczas ciąży prawie nie przybrała na wadze, a Billy urodził się cięciem cesarskim z powodu łożyska przodującego (placenta praevia).

Jako niemowlę Billy ciągle był głodny. Był karmiony piersią prawie rok i jadł wszystko, co mu podawano. Z butelki zawsze pił łapczywie do dna.

Poważne zaburzenia rozwoju wystąpiły w odniesieniu do jego artykulacji i rozwoju mowy. Około drugiego roku życia Billy zaczął „się zachowywać”, krzyczał i miał napady (złości). Powiedziano jego matce, że Billy nie potrafi artykułować swoich potrzeb i dlatego musi wyrzucać z siebie frustrację. Z powodu trudności w nauce Billy otrzymał indywidualny plan wsparcia.

image002.gif

Billy miał trudności z nawiązywaniem relacji z innymi dziećmi. Nie wiedział, jak się z nimi komunikować. Dlatego albo rzucał w nie przedmiotami, albo zaczynał płakać. Oprócz problemów z mową nie potrafił nic jeść, żeby jedzenie nie wracało mu przez nos.

Opóźnienia rozwojowe były wyraźne również w nauce korzystania z toalety. Billy został odpieluchowany dopiero w wieku 11 lat; jego matka uważa, że boi się dotykać własnego ciała.

Chrapie podczas snu. Matka dodała też, że boi się chrząszczy, mrówek, pszczół, motyli, karaluchów, a nawet najmniejszych much.

Billy urodził się z krótkim wędzidełkiem języka i 12 miesięcy przed naszym pierwszym terminem przeszedł frenotomię (przecięcie wędzidełka języka). Z nauczycielami w szkole rozmawia tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne. Kiedy już przemówi — jak opisywała to jego matka — bardzo, bardzo cicho: „Zawsze muszę prosić go, żeby powtórzył, bo nie rozumiem, co mówi.” Potem opowiedziała historię: „Kilka tygodni temu Billy i jego siostra jednocześnie założyli nowe stałe aparaty na zęby. W domu siostra wrzeszczała z bólu. Była tak głośna i krzyczała nie do zniesienia. A Billy nie powiedział ani słowa. Na moje pytanie, czy to boli, odpowiedział tylko ‚Nie’ albo ‚trochę’. Kilka dni później mój mąż przyszedł do domu i sprawdził Billy’ego. Odkryliśmy wtedy, że jego dziąsła i policzki były pełne wrzodów z powodu aparatu. Chodzi o to, że gdybyśmy nie sprawdzili, Billy nigdy nie powiedziałby nam, że go boli.”

Pytałem matkę Billy’ego o jego stosunek do innych dzieci. Powiedziała, że jest bardzo lubiany przez kolegów z klasy, bo jest „taki cichy”. „Billy chętnie opowiada mi, kto z klasy z kim się spotyka… który chłopak lubi którą dziewczynę… Ale nigdy mi nie mówi, kogo sam lubi… Chciałabym, żeby Billy się uśmiechał albo nauczył się witać innych, w szkole lub ogólnie. Chciałabym też, aby potrafił patrzeć ludziom w oczy podczas rozmowy z innymi, żeby potrafił zacząć rozmowę z przyjaciółmi, mówić głośno i pewnie i nie bać się wyglądać głupio przed innymi. Byłoby też dobrze, gdyby mógł siedzieć prosto przy jedzeniu w stołówce szkolnej — zawsze wygląda, jakby wolał się schować pod stołem.”

Billy chciałby wziąć udział w konkursie recytatorskim w swojej szkole, ale nawet nie potrafi porządnie mówić. „Musiałam go z konkursu wypisać.”

Jego matka kontynuowała: „Billy od dwóch lat śpiewa w szkolnym chórze, ale ani razu nie otworzył ust ani na próbach, ani na występach. Jest tak źle, że nawet inni rodzice podchodzą do mnie i pytają, czy z Billym coś jest nie tak lub czy nie czuje się dobrze w chórze. Tymczasem to był wyraźny wybór Billy’ego, żeby się zapisać do chóru. Kiedy grożę mu, że go z chóru wypiszę, robi się smutny i od razu zaczyna płakać.”

Billy ma silne pragnienie kawy, nie lubi pomidorów i marynowanych rzeczy. Jest bardzo spragniony.

Rozmowa z Billym odbyła się przez Skype, co oczywiście w zaistniałych warunkach było dalekie od idealnego. Moja strategia polegała na tym, by jak najmniej kierować rozmową i po prostu obserwować, co Billy zrobi z siebie.

Wywiad wstępny 09 sierpnia 2012

Das-Kinder-Homoeopathie-Handbuch-Didier-Grandgeorge.09180.jpgBilly opowiada: „Lubię pisać własne opowiadania. Czasami lubię też gry wideo i rysuję. Kocham moje psy. Czasami, gdy mam czas, spotykam się z przyjaciółmi. Gram na pianinie. Chodzę. Grałem w drużynie koszykówki w mojej szkole, więc też w jakimś sensie lubię koszykówkę. Potrafię też dobrze grać w piłkę nożną. Lubię sztukę i gram na komputerze. Lubię Igrzyska śmierci. Jest też taki serial NCIS (o wojskowej prokuraturze Marynarki). Lubię dzwonić do przyjaciół, pisać do nich. Filmy o Harrym Potterze bardzo lubię. Z siostrą gram w gry wideo. Chciałbym być reżyserem filmowym, chciałbym pisać historie i scenariusze. Czasem lubię też jeździć na rowerze. I lubię motocykle. Lubię oglądać telewizję i chodzić do … szkoły (szkoła prywatna). Lubię tę szkołę. Jest fajnie. Mam wielu przyjaciół. Lubię grać w zbijaka z przyjaciółmi i w paintball. Lubię czytać książki i komiksy. Lubię wyjeżdżać z rodziną. Lubię komedie, PlayStation 3.”

Doug Brown (DB): Czy jest coś, czego nie lubisz?

Billy (B): Kiedy ludzie się kłócą, albo kiedy kłócą się przyjaciele. Kiedy psy kopią dziurę i uciekają, to dla mnie straszne. Ale zawsze je znajdujemy. Kiedy moja starsza siostra prowadzi samochód. Zawsze mam nadzieję, że będzie jeździć ostrożnie, martwię się o nią.

Kiedy mnie operowano, to było nieprzyjemne. Nie byłem bardzo przestraszony, tylko trochę. Mogło pójść coś nie tak. Ale nic się nie stało.

DB: Co najbardziej lubisz w „Igrzyskach śmierci”?

B: Tylko jeden przeżywa. Lubię akcję. Przykuwa uwagę widzów. Lubię pływać z manatami. Raz prawie oszalałem, bo basen wydawał się nieskończenie głęboki. Mogłem się utopić. Kiedy pies się zranił, martwiłem się. Co mogło się stać?

Śnię o moich przyjaciołach. O sobie w programie telewizyjnym. Śnię, że mogę robić wszystko. Śnię o moim najlepszym przyjacielu. Może już nie wróci, nie wiem. Byłbym wtedy smutny, ale to był jego wybór. Nie będę na niego zły. Trochę smutny tak.

Jeśli jesteś dla nich miły, to oni też są dla ciebie mili. Są śmieszni.

Kiedy przyjaciele się kłócą, mówię im, żeby się dogadali. Trochę mnie to przeraża. Co może się zdarzyć potem?

DB: Opowiedz mi o swojej rodzinie. Co robicie?

B: Najgorzej jest, gdy kłócą się moje siostry. Czasami też się kłócę, ale nie zawsze. Chciałbym móc kłócić się słowami…

DB: Co jest dla ciebie najgorsze?

B: Kiedy mówię głośno, ludzie mówią „ciii”. Niektórzy moi przyjaciele robią dużo problemów. Źle się zachowują. Jeśli będą musieli zostać na zajęciach dodatkowych, mogą wylecieć ze szkoły. Mogę stracić przyjaciela.

Zrozumienie przypadku

Billy opowiedział więcej, niż się spodziewałem. Między opowieściami robił często długie pauzy, ale dzięki cierpliwemu, oczekującemu słuchaniu znów zaczynał mówić. Jego spontaniczne relacje były często niespójne, co sprawiało, że jego zachowanie wydawało się nieco swobodne.

Po wywiadzie zaleciłem Billy’emu Magnesium iodatum 1M z powodu pogorszenia po kłótniach, jego izolacji i dużego apetytu. Iodum jako halogen w piątej serii (seria srebra) miałoby objąć jego problemy z mową. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że to lekarstwo nie obejmowało wielu aspektów przypadku i że mój wybór objawu „pogorszenie przez kłótnię” jako centralnej rubryki jest wątpliwy.

16 października 2012

Billy opowiada: Moja siostra miała wypadek samochodowy. Musiałem sprawdzić, czy nic jej nie jest. Najpierw byłem ciekawy, czy jest ranna. Jakiś facet ją oszukał i chciał jej pieniądze.

W następny poniedziałek dostaniemy świadectwa. Z matematyki najpierw miałem lepsze oceny, potem gorsze. Dostałem „C”. Szkoła będzie trudniejsza. Jeśli nie pójdzie mi dobrze w 6. klasie, to w 7. klasie będzie jeszcze trudniej.

Jestem sfrustrowany. Uczę się, jak sobie z tym radzić. Jestem ciekaw drugiego semestru. Uwielbiam czasem grać na pianinie. Mam lekcję pianina w każdą środę. Jest tam taki policjant o imieniu (imię niezrozumiałe). W piątek idziemy na wesele mojej ciotki. Będę kiedyś reżyserem albo pójdę do sił powietrznych.

Lubię tę książkę „Maximum Ride”. Siedmioro dzieci-aniołów, które idą na przygody. Seria była całkiem dobra. Lubię też „Avengers”. Każdy superbohater ma swój własny film. Dobrze to zrobili. Namówić wszystkich aktorów, żeby zagrali swoje role.

DB: Opowiedz mi coś o siłach powietrznych?

B: Samoloty latają, myśliwce latają. Transportują ludzi tam i z powrotem. Służą USA. W tej chwili czytam „Confessions of a Murder Suspect”. Kogoś oskarżają, mimo że nie popełnił przestępstwa.

DB: Opowiedz o sytuacjach, których w ogóle nie lubisz.

B: Kiedy dostajemy z powrotem sprawdzian. I świadectwa. Kiedy wypuszczamy psy. Czasami kopią dziury.

DB: Co ci przeszkadza w tych dziurach?

B: Czasami przychodzą węże albo żaby na podwórko.

DB: Opowiedz mi coś o żabach.

B: Żaby są obrzydliwe. (Po raz pierwszy Billy ożywia się). Mogą skakać wszędzie. Doprowadzają mnie do szału! Są wstrętne. Moja mama kiedyś coś rozsypała, żeby wszystkie żaby zginęły.

DB: Wstrętne?

B: Przenoszą choroby. Musisz myć ręce.

DB: Czy żaby mają też coś dobrego?

B: Jedzą chrząszcze.

DB: Czy możesz opowiedzieć mi jeden ze swoich snów?

B: Pies potrafił mówić. To było śmieszne. Wieża się przewróciła. Stałem na jej szczycie. Musiałem skoczyć w dół albo jak najszybciej z niej zejść po drabince. Udało mi się uratować, inaczej zostałbym zmiażdżony.

DB: Jakie jest najbardziej obrzydliwe zwierzę na świecie?

B: Jaszczurka. Pełza i wiotczeje. Jeśli odetniesz ogon, dalej się rusza. Jaszczurki potrafią odrosnąć nowe ogony. Nikt nie jest przyzwyczajony do tego, że odcięte kończyny wciąż się ruszają.

DB: Co jest bardziej obrzydliwe? Jaszczurka czy żaba?

B: Żaby są bardziej obrzydliwe. Jaszczurki są w pewien sposób fajne.

Zrozumienie przypadku

W tej rozmowie jego skaczący i swobodny sposób mówienia był jeszcze bardziej widoczny. W pierwszych zdaniach, kiedy opowiadał o wypadku siostry, pojawiła się tematyka ofiary i napastnika: „Jakiś facet ją oszukał i chciał jej pieniądze.” Przypomnijmy historię matki, która miała wypadek samochodowy w czasie ciąży. Znaczące jest to, że ona zakłada, iż wypadek został zainicjowany przez jej teścia, bo chciał się jej pozbyć.

Biorąc pod uwagę, że główną dolegliwością Billy’ego są jego braki w mówieniu, czytelnik może się zastanawiać, dlaczego nie skoncentrowałem się dalej na środku z piątej serii układu okresowego, serii srebra. Zaskakująca gadatliwość Billy’ego podczas naszej rozmowy ukazała, że właściwym problemem nie były same jego trudności artykulacyjne i językowe, lecz jego własne uczucia związane z mówieniem w różnych kontekstach społecznych. Jak sam powiedział pod koniec naszego wywiadu: „Kiedy mówię głośno, ludzie mówią ‚ciii’.” „Niektórzy moi przyjaciele robią dużo problemów. Źle się zachowują. Jeśli będą musieli zostać na zajęciach dodatkowych, mogą wylecieć ze szkoły. Mogę stracić przyjaciela.”

Intensywny strach Billy’ego przed żabami i jego reakcja na nie były wyróżniającym, dziwnym i osobliwym objawem. Myślałem o naturalnym zachowaniu żab: są samce dominujące (bardzo ekspresyjne) oraz bardziej pasywne samce, które wkraczają na terytorium innego samca, siadają obok dominującego i czekają, aż ten ustąpi miejsca.

Następnie przyjrzałem się cechom języka Billy’ego bliżej. Skacze chaotycznie, tak jak żaby jako część swojej strategii przetrwania. Pojawiło się także w mojej głowie opisanie matki (izoluje się) i wiele z tego, co opowiadał, po prostu nie było prawdą. Mamy tu więc do czynienia z oszustwem, typową cechą gadów, a prawdopodobnie także płazów. Stało się to bardzo wyraźne, kiedy zapytałem go, które zwierzę jest bardziej obrzydliwe — jaszczurka czy żaba. Prawie odruchowo chciał powiedzieć jaszczurka, a potem zdecydował się na żabę. Swoje marzenie o mówiącym psie również interpretujełem jako wskazówkę na królestwo zwierząt i na temat mowy oraz tego, czy w ogóle jest w porządku albo możliwe mówić.

image004.gif

Przepis: Ponieważ nie mogłem znaleźć apteki, która wytwarzałaby homeopatyczną potencję żaby Rana catesbeiana, poprosiłem jego matkę, aby napisała na kartce słowa Rana catesbeiana 1M i postawiła na niej szklankę wody. Szklanka miała stać co najmniej godzinę, aby kontakt ze słowem był wystarczający. Następnie miała podać Billy’emu łyżkę stołową tej wody.

Kontrole

Dwa tygodnie później: Billy wydaje się szczęśliwszy. Opowiadał spontanicznie i nie był już tak skokowy. Opowiadał mi o kilku szczęśliwych snach, które miał. Jego matka relacjonowała, że stał się bardziej rozrywkowy i potrafi żartować. Najważniejsze jest jednak to, że nie izoluje się już tak bardzo. Ku zaskoczeniu rodziny nawet tańczył na weselu. Jego matka opisuje to jako zwrot o 180°.

Sześć tygodni później, 11 grudnia 2012: Znów spotykamy się przez Skype. Billy znów wygląda bardzo zadowolony. Kiedy zapytałem go, co najbardziej ciążyło mu od naszej ostatniej rozmowy, opowiedział o wystąpieniu, które musiał wygłosić w klasie: „Byłem nerwowy, ale się odważyłem. Poszło mi dobrze. Byłem odciążony!”

„Czy nadal określiłbyś siebie jako nieśmiałego?” — pytam.

„Mam to za sobą” — odpowiada Billy.

Ponownie rozmawiałem z jego matką. Potwierdziła, że Billy zrobił wielkie postępy. Czasami nadal jest kapryśny, ale przemija mu to. „Otworzył się znacznie bardziej w porównaniu z dawniej. Stał się towarzyski, bardziej otwarty i mówi więcej.” W e-mailu napisała: „Ostatnio bardzo się cieszę z postępów Billy’ego. To tak, jakby zostawił cień za sobą. Teraz śmieje się otwarcie. Robi żarty z siostrami i czasem je drażni, ale w miły sposób. W tej chwili, gdy Billy mówi coś zabawnego, zawsze musimy się śmiać, bo po prostu nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że w ogóle coś mówi! Razem z siostrami spędził dziś całe popołudnie w swoim pokoju, śpiewając piosenki pop, rozmawiał przez telefon z przyjaciółmi i nawet cieszy się na Boże Narodzenie i na swoje urodziny. Jestem bardzo optymistyczna co do jego postępów.”

12 lutego 2013: „Mówię dużo i to dobrze wygląda. Poza tym teraz spotykam się z dziewczynami. Miałem dwa sny. W pierwszym byłem w tym samochodzie na moście. Był duży ruch. Nie miałem kontroli nad sobą i nad tym, co robię. Wszystko było bardzo pomieszane. W drugim śnie byłem z klasą na biwaku w pobliżu lotniska. Poszedłem do tego budynku, żeby wziąć moją torbę. To było to samo miejsce co w drugim śnie. Ale tym razem miałem wszystko pod kontrolą. Byłem zupełnie spokojny.”

DB: Jak się czujesz w kwestii żab?

B: Już ich tak często nie widzę. Już mnie nie przerażają.

16 lutego 2015: Ponad dwa lata po leczeniu napisałem krótki e-mail do matki Billy’ego, aby zapytać, jak się ma. Odpisała: „Billy ma NIESAMOWICIE się dobrze. Dziękuję bardzo za twoje wsparcie; bardzo mu pomogłeś.”

Refleksje na temat Rana catesbeiana

O ile mi wiadomo, przepisano to lekarstwo przede mną, zanim były przeprowadzone rozcierania czy próby. Interesujące jest porównanie tego przypadku z wynikami rozcierania przeprowadzonego przez Rolanda Günthera. Temat seksualności — ważny w rozcieraniu — był obecny u tego chłopca, choć raczej ukryty. Wiek pacjenta — miał tylko 12 lat — należy tu uwzględnić. Mimo to matka spontanicznie wspomniała, że Billy, pomimo swojej zamkniętości, chętnie opowiadał o podrywach w swojej klasie. Po podaniu środka zaczął też otwarcie mówić, że spotyka się z dziewczynami.

Roland Günther opisuje bezwstydność, emocjonalny chłód i pragnienie wnikania w innych bez okazywania empatii. Ten aspekt nie był wyraźny w naszym przypadku, ale zamiłowanie Billy’ego do opowieści o morderstwach, zamachach i jego niemal kliniczna ciekawość w sprawie wypadku siostry sugerują takie cechy. Słowo „ciekawy” było używane przez niego wielokrotnie. W tym kontekście warto zauważyć, że żaby w naukach przyrodniczych (już w młodszych klasach w szkołach) często są używane jako obiekty do badań i preparowania. Żaba jest unieruchamiana, a następnie zabijana przez wprowadzenie igły do pnia mózgu.

W dalszej korespondencji z Rolandem ujawniły się kolejne podobieństwa między jego rozcieraniem a moimi obserwacjami przypadku: tematy jaszczurek i węży oraz skaczące i podskakujące ruchy.

 *****************************************

Zdjęcia

Shutterstock: Little boy reading under the cover; simona pilolla 2
Wikimedia Commons: Lithobates catesbeianus; Buchanan Bill; domena publiczna

Kategoria: Przypadki

Słowa kluczowe: nadmierna nieśmiałość; izolacja; zaburzenia mowy, zaburzenia rozwojowe; lęk przed żabami i chrząszczami; żaba bycza

Środek: Rana catesbeiana 

Artykuł oryginalny: Interhomeopathy.org

Doug Brown