Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Nowe badanie: Czy olej rybi zwiększa ryzyko zawału serca i udaru mózgu?

Aktualności

Ryby w lodzie

Ilustracja 1: Według badania obejmującego ponad 400 000 uczestników, przyjmowanie preparatów z olejem rybim może zwiększać ryzyko chorób układu sercowo‑naczyniowego u osób zdrowych.

 

Wiele osób regularnie przyjmuje preparaty z olejem rybim, aby zapewnić sobie odpowiednie spożycie kwasów omega‑3. Kwasy omega‑3 są niezbędne i mają m.in. chronić przed chorobami układu sercowo‑naczyniowego. Brytyjskie badanie wykazało jednak, że olej rybi w pewnych przypadkach może szkodzić zdrowiu serca. W tym artykule wyjaśniamy, dlaczego badanie wzbudziło międzynarodowe poruszenie i czy nadal można bez obaw stosować suplementy z olejem rybim.

Dlaczego potrzebujemy kwasów omega‑3?

Zanim przejdziemy do szeroko komentowanego badania dotyczącego suplementacji olejem rybim, warto wyjaśnić, po co w ogóle potrzebujemy kwasów omega‑3. Ponieważ organizm nie potrafi ich samodzielnie wytwarzać, kwasy omega‑3 muszą być dostarczane z pożywieniem. Wielonienasycone kwasy tłuszczowe pełnią w organizmie wiele istotnych funkcji. Między innymi odgrywają kluczową rolę w produkcji hormonów, regulacji profilu lipidowego, syntezie białek oraz metabolizmie komórkowym.

Zazwyczaj rozróżnia się krótkodobre i długodobre (krótkie/ długie łańcuchy) kwasy omega‑3. Krótkodługołańcuchowa kwas alfa‑linolenowy (ALA) występuje m.in. w siemieniu lnianym, nasionach konopi i chia oraz w olejach z tych nasion. Najbardziej znane długołańcuchowe kwasy omega‑3 to kwas eikozapentaenowy (EPA) i kwas dokozaheksaenowy (DHA). Organizm może w niewielkim stopniu syntetyzować je z ALA. Znajdują się też w tłustych rybach morskich, takich jak makrela, śledź, tuńczyk i łosoś. Osoby na diecie wegetariańskiej lub wegańskiej mogą pozyskiwać EPA i DHA z mikroalg lub suplementować olej z alg.

Badanie z Wielkiej Brytanii: czy olej rybi rzeczywiście szkodzi?

Czy suplementacja kwasów omega‑3 jest pomocna w chorobach serca, od dawna budzi kontrowersje. Niedawno artykuł opublikowany w czasopiśmie BMJ ponownie rozpalił dyskusję. [1] Duża kohortowa analiza została przeprowadzona przez zespół badawczy złożony z naukowców z Chin, USA, Wielkiej Brytanii i Danii.

Przez prawie dwanaście lat w badaniu zebrano dane dotyczące łącznie 415 737 uczestników z brytyjskiej bazy biobankowej, które następnie przeanalizowali badacze. Informacje i rejestry szpitalne oraz rejestry zgonów dostarczyły danych o zgonach i zdarzeniach kardiologicznych. Na początku badania uczestnicy mieli od 40 do 69 lat. Jak wykazano w ankiecie, około jedna trzecia badanych regularnie przyjmowała suplementy z olejem rybim.

A oto wyniki: analiza danych wykazała, że regularne przyjmowanie preparatów z olejem rybim zwiększało ryzyko migotania przedsionków u uczestników o 13 procent oraz ryzyko udaru mózgu o 5 procent. Z kolei inne ryzyka zdrowotne, takie jak przekształcenie migotania przedsionków w zawał serca lub przejście niewydolności serca do zgonu, mogły być zmniejszone przez suplementację olejem rybim o 15 procent i odpowiednio o 9 procent.

Osoby z chorobami serca mogą czerpać korzyści z suplementów z olejem rybim

Interesujące jest to, że wspomniane wyniki dotyczyły jedynie uczestników, którzy na początku badania byli zdrowi pod względem sercowym. Ci badani, którzy już mieli rozpoznaną chorobę układu sercowo‑naczyniowego, mogli raczej odnieść korzyść z regularnego przyjmowania suplementów oleju rybiego. Kwasy omega‑3 z oleju rybnego zmniejszyły ryzyko przejścia migotania przedsionków do poważnego zdarzenia sercowo‑naczyniowego o 8 procent. Ryzyko przekształcenia migotania przedsionków w zawał serca zmniejszyło się nawet o 15 procent; a ryzyko przejścia niewydolności serca do zgonu o 9 procent.

Te pozytywne efekty przyjmowania oleju rybiego były jeszcze wyraźniejsze u osób starszych oraz u mężczyzn. Ryzyko przejścia ze stanu zdrowia serca do zgonu z powodu zdarzenia kardiowaskularnego zostało zmniejszone przez suplementy oleju rybiego o 11 procent (u osób starszych) oraz o 7 procent (u mężczyzn).

Znaczenie i ograniczenia badania

Chociaż brytyjskie badanie dotyczące suplementów oleju rybiego słusznie przyciągnęło dużą uwagę prasy, istnieje kilka kwestii, które należy wziąć pod uwagę przy interpretacji wyników. Ponieważ było to badanie obserwacyjne, można wskazać powiązania, ale nie można jednoznacznie ustalić związków przyczynowo‑skutkowych między suplementacją a chorobami serca.

W ankiecie wypełnianej przez uczestników na początku badania pytano jedynie, czy przyjmują olej rybi jako suplement diety. Jakie produkty, w jakich dawkach i w jakim składzie stosowano, nie było znane badaczom. Ponadto wyniki odnoszą się jedynie do suplementów omega‑3. Pytanie, czy spożywanie ryb bogatych w omega‑3 przynosi podobne korzyści lub ryzyka, pozostaje otwarte.

Co mówią inne badania o suplementacji omega‑3?

Dłoń trzyma żółtą kapsułkę między kciukiem a palcem wskazującym

Ilustracja 2: Stan badań nad preparatami omega‑3 w kontekście chorób układu sercowo‑naczyniowego jest niejednoznaczny i częściowo sprzeczny.

 

Jak wspomniano na wstępie, skuteczność preparatów omega‑3 w chorobach sercowo‑naczyniowych była wielokrotnie podważana. Do tej pory nie istnieje żadne badanie, które jednoznacznie dowodziłoby, że suplementacja omega‑3 obniża ryzyko poważnych zdarzeń kardiologicznych, takich jak zawał serca, udar mózgu czy niewydolność serca, jednakowo u wszystkich osób.

W przeglądzie wielu badań medycznych dotyczących związku między olejem rybnym a chorobami układu sercowo‑naczyniowego podkreślono, że potrzebne są dalsze randomizowane i kontrolowane badania, aby zbadać efekty EPA, DHA lub optymalnej kombinacji tych dwóch kwasów omega‑3 na układ sercowo‑naczyniowy. [2]

Chińska metaanaliza [3] również podkreśla, że ewentualne pozytywne efekty kwasów omega‑3 w leczeniu i zapobieganiu chorobie wieńcowej wymagają dalszych badań. Jednocześnie analiza wykazała, że suplementacja omega‑3 w dawce dziennej 0,8–1,2 g omega‑3 może zmniejszać ryzyko zgonów z przyczyn kardiologicznych, zawałów serca oraz tzw. MACE („major adverse cardiac events” — poważne incydenty sercowe).

Czy dawka ma znaczenie?

W przypadku kwasów omega‑3 wydaje się, że kluczowe jest dobranie dawki uwzględniającej indywidualny stan zdrowia. Kwasy omega‑3 są niezbędne i powinny być dostarczane w wystarczającej ilości. Zbyt wysoka dawka również nie jest wskazana, ponieważ przedawkowanie może zwiększać skłonność do krwawień, zmieniać właściwości płynięcia krwi i wydłużać czas krwawienia. Szczególnie osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe powinny być ostrożne i stosować suplementy, takie jak kapsułki z olejem rybim, tylko po konsultacji z lekarzem.

Z powodu kontrowersyjnych i niejednoznacznych wyników badań dotyczących omega‑3, zalecenia dawkowania różnią się znacznie. Według opinii Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) dodatkowe dzienne spożycie do 5 g EPA/DHA (łącznie) oraz do 1,8 g EPA (pojedynczo) jest bezpieczne. [4] Z kolei Federalny Instytut Oceny Ryzyka w Niemczech (BfR) zaleca, by dziennie nie przyjmować więcej niż 1,5 g nienasyconych kwasów omega‑3 ze wszystkich źródeł (żywność oraz ewentualne suplementy). [5]

Wnioski: Czy warto suplementować olej rybi?

To zrozumiałe, że badanie opublikowane w BMJ szczególnie zaniepokoiło osoby, które regularnie przyjmują preparaty z olejem rybim. Nathan Davies, specjalista ds. żywienia pracujący na University College w Londynie, podkreśla jednak, że wyniki badania nie są powodami do zaprzestania trwającej suplementacji omega‑3. Osoby, które dobrze tolerują preparaty i odnoszą z nich korzyści, mogą kontynuować ich przyjmowanie bez obaw.

Davies zwraca także uwagę, że zapotrzebowanie na omega‑3 zwykle można pokryć przez zrównoważoną i urozmaiconą dietę. Niemieckie Towarzystwo ds. Żywienia (DGE) zaleca spożywanie jednej do dwóch porcji ryb tygodniowo. W zależności od wybranego gatunku ryby dostarczy to około 250 mg EPA i DHA. Według DGE taka ilość jest potrzebna, aby zapobiegać zgonom spowodowanym chorobą wieńcową. [6]

Jeśli z powodów ekologicznych, smakowych lub zdrowotnych rezygnują Państwo ze spożywania ryb lub przyjmowania oleju rybnego, alternatywą mogą być mikroalgi. Oleje z mikroalg bogate w DHA, z gatunków takich jak Schizochytrium czy Ulkenia, mogą być sensownym suplementem do pokrycia zapotrzebowania na omega‑3.


Źródła:

[1] Chen, G., Qian, Z., Zhang, J. et al. Regular use of fish oil supplements and course of cardiovascular diseases: prospective cohort study. BMJ Medicine 2024. https://bmjmedicine.bmj.com/content/3/1/e000451 (dostęp: 05.06.2024).

[2] Liao, J., Xiong, Q., Yin, Y., et al. The Effects of Fish Oil on Cardiovascular Diseases: Systematical Evaluation and Recent Advance. Frontiers in Cardiovascular Medicine, Volume 8, 2022. https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fcvm.2021.802306/full (dostęp: 05.06.2024).

[3] ShiChun, S., Chen, G., KaiQin, J., et al. Omega-3 Fatty Acid Supplementation and Coronary Heart Disease Risks: A Meta-Analysis of Randomized Controlled Clinical Trials. Frontiers in Nutrition, Volume 9, 2022. https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fnut.2022.809311/full (dostęp: 05.06.2024).

[4] EFSA (2012): EFSA ocenia bezpieczeństwo długołańcuchowych kwasów omega‑3. https://www.efsa.europa.eu/de/press/news/120727 (dostęp: 05.06.2024).

[5] BfR (2009): Przy wzbogacaniu żywności w kwasy omega‑3 BfR zaleca ustalenie maksymalnych poziomów. https://www.bfr.bund.de/cm/343/fuer_die_anreicherung_von_lebensmitteln_mit_omega_3_fettsaeuren_empfiehlt_das_bfr_die_festsetzung_von_hoechstmengen.pdf (dostęp: 05.06.2024).

[6] DGE (2018): Regularnie ryba na stół! https://www.dge.de/presse/meldungen/2011-2018/weniger-fleisch-auf-dem-teller-schont-das-klima/dge-empfiehlt-auf-fettmenge-und-qualitaet-achten/regelmaessig-fisch-auf-den-tisch/ (dostęp: 05.06.2024).

Zdjęcia: Unsplash: Ishaq Robin, Joshua Earle

Katharina Korbach