
Cześć wszystkim! Tu Buster.
Właśnie poznałem nowego przyjaciela, który może zagrozić mojemu tytułowi „bezczelnego psa biurowego”. Ale pomyślałem, że jeśli homeopatia może mi pomóc, to z pewnością może też pomóc mojemu nowemu przyjacielowi.
Czy mogę przedstawić wam Gunnara? To sześcioletni mieszaniec psa gończego, którego Shannon — szefowa biura mojej pani — adoptowała w zeszłym roku. Najwyraźniej głośne dźwięki bardzo go przestraszają.
Dziwne jest to, że Gunner mieszka w pobliżu koła strzeleckiego i odgłosy strzałów wcale go nie niepokoją. Może to ma coś wspólnego z jego imieniem? Albo jako prawdziwie amerykański pies jest wyjątkowo przywiązany do konstytucji.
Wyzwalacze: burze i fajerwerki
Bez względu na przyczynę, Gunner nie potrafił dokładnie wytłumaczyć, dlaczego burze i fajerwerki są dla niego inne… dlaczego wywołują u niego tyle stresu, że musi się zachowywać zupełnie nieodpowiednio.
Mówię wam, niemalże wydarł dziurę w drewnianych drzwiach swojej pani! Spójrzcie na to:

Dlatego Shannon zamontowała kamerę przy drzwiach, aby dowiedzieć się, co dokładnie dzieje się z biednym Gunnerem (i z jej domem).
I posłuchajcie tego… widziała, jak podczas burzy wpadał w taką panikę, że potrafił przekręcić gałkę drzwi i uciec na zamknięty podjazd.
Na zewnątrz wydawał się trochę się uspokajać i Shannon zostawiała go tam na jakiś czas. (Myślę, że musi mieć sporo talentu skoro potrafi przekręcić gałkę — niestety jestem za niski, inaczej już dawno bym sam spróbował).
W każdym razie nadszedł dzień, kiedy nawet ucieczka na podjazd nie wystarczyła. Najwyraźniej Gunner w pewnym momencie tak się rozszalał, że przeskoczył przez szybę i uciekł.
Znaleziono go na głównej ulicy (na szczęście bez obrażeń) i przyprowadzono do naszego biura.
Polubiłem Gunnara od pierwszego wejrzenia. Aby nie musiał zostawać sam, Shannon zaczęła zabierać go do biura coraz częściej.
Aconitum und Ignatia
Najpierw leczyła go Aconitum 200, ale to nie pomogło. Potem spróbowała Ignatia 200, ale i to nic nie dało. Wiedziałem, że nie chce być agresywny — po prostu się bał. (I tak między nami — chciałbym zatrzymać mój przydomek tylko dla siebie).
Dlatego w pełni skupiłem się na telepatycznym przypomnieniu pani Gunnara, że Joette na swoich zajęciach zawsze mówi, iż Argentum nitricum pomaga jej klientom z zaburzeniami lękowymi. Wygląda na to, że moje umiejętności koncentracji zadziałały (jestem całkiem bystry, prawda?), bo pani Gunnara podała mu przy następnym ataku podczas fajerwerków Argentum nitricum 200. I od razu się położył. To dobry znak, prawda? Więcej informacji o dawkowaniu i potencjonowaniu środków homeopatycznych znajdziecie tutaj.
Ponieważ Gunner w życiu doświadczył już tyle stresu, jego lęk przed dźwiękami niestety przemienił się też w lęk separacyjny, gdy rodzina musiała go zostawić samego.
Udało mu się nawet pogryźć drewnianą żaluzję i przegryźć parapet, gdy pewnego razu został sam na noc.
Argentum nitricum przy przewlekłym stresie
Zamiast stosować lek wyłącznie jako środek doraźny na nagłe sytuacje, takie jak fajerwerki czy burze, Shannon postanowiła podawać mu codziennie rano dawkę Argentum 200. Od tego czasu czuje się lepiej, co widać na nagraniach z kamery.
Od czasu do czasu wciąż ma napad (tak, zniszczył ekran i prawie wypuścił kota). Ale teraz, gdy otrzymuje lek codziennie od swojej pani, mam wielką nadzieję, że mój przyjaciel Gunner będzie się stopniowo coraz lepiej czuł.
Przynajmniej nie drży już i nie wyjął tak żałośnie, gdy nadchodzi burza. Jest wiele pozytywnych sygnałów i będę was informował na bieżąco.
Przy okazji, pewnie zastanawiacie się, jak jego pani zdołała podać mu lekarstwo. Więc — proszę, nie przekazujcie tej informacji moim wielu zwierzęcym znajomym — jeśli położycie kuleczki na płaskim talerzu i nałożycie odrobinę oleju kokosowego, wszystkie zwierzęta natychmiast je zlizują.
Większość z nas uwielbia olej kokosowy i ekscytuje się tak bardzo, że nie zwracamy uwagi, czy ktoś przemycił tam malutkie kuleczki leku. I jeszcze raz proszę: tej informacji nie otrzymaliście ode mnie… to musi pozostać naszą tajemnicą.
Na szczęście Gunner został adoptowany przez tak fajną rodzinę, która dobrze zna się na homeopatii. (I oczywiście nie szkodzi też fakt, że teraz jest moim przyjacielem!) Trzymajmy wszyscy kciuki za Gunnara — spójrzcie tylko na tę mordkę!

Miłego dnia,
Buster
