
Z pewnością znacie powiedzenie „na dobre i na złe”? Jeśli tak, to Kalium muriaticum z pewnością jest solą Schüsslera, o której warto pomyśleć, gdy znajdujecie się w tej „grubej” części powiedzenia.
Dla organizmu jest trudnym zadaniem oczyścić się samodzielnie, gdy płyny ustrojowe stają się zbyt gęste (gęste i lepkie).
Jeśli na przykład krew staje się zbyt gęsta i zaburzone zostaje krzepnięcie, Kali mur może pomóc skorygować ten stan, tak aby wątroba mogła prawidłowo oczyścić i zregenerować krew.
Gdy śluz staje się gęsty (np. podczas przeziębień) i prowadzi do kataru lub zapalenia oskrzeli, Kali mur może rozwiązać problem u źródła i pobudzić naturalne procesy w organizmie do usuwania śluzu.
Kali mur odgrywa również ważną rolę w produkcji kwasu solnego, więc jest istotnym czynnikiem dla zdrowego trawienia.
Jak widać, Kali mur można stosować przy wielu różnych dolegliwościach. Dziś jednak chciałabym napisać o zastosowaniu Kali mur w leczeniu oparzeń.
To było kilka lat temu, kiedy moja mama przez przypadek otworzyła szybkowar za wcześnie. Jeśli kiedykolwiek korzystałeś z szybkowaru, w tym momencie westchniesz z przerażenia. Jeśli nie znasz tej kwestii, wyobraź sobie jeden z tych szkolnych wulkanów używanych na lekcjach chemii: super gorący materiał wyrzucany z dużą siłą w powietrze – tylko że w tym przypadku dosłownie oblało to moją mamę.
Ona doznała poważnego oparzenia! Jeśli w ogóle można tu mówić o szczęściu, to tylko dlatego, że moja mama miała okulary i przynajmniej oczy były chronione. Reszta twarzy była całkowicie poparzona.
Moja mama natychmiast do mnie zadzwoniła. Zrozumiale była w szoku i nie potrafiła odczytać małego druku na swojej domowej apteczce homeopatycznej. Wiedziałam więc, że te leki w tej chwili jej nie pomogą.
Zamiast tego poleciłam jej znaleźć butelkę Kali mur D6 – większą butelkę z większym drukiem, którą mogła odczytać nawet będąc w takim stanie – i przyjmować co pięć minut po kilka tabletek, aż do mojego przybycia. Dlaczego tak często? Ponieważ sytuacja była dość poważna.
Rezultat był zadziwiający, a nawet nieco szokujący. Choć oparzenia mojej mamy były bardzo poważne, w żadnym momencie nie pojawiły się pęcherze na twarzy. Kali mur pomogło jej organizmowi poradzić sobie z tym potencjalnie katastrofalnym wypadkiem i samemu się wyleczyć.
Dla Kali mur istnieje jeszcze wiele innych zastosowań, które wykraczają poza ramy tego bloga. Możecie być jednak pewni, że zawsze będę mieć Kali mur w domu. I wy też powinniście!
Przekażcie dalej! Nie tylko homeopatia pomaga – także sole Schüsslera.
Serdecznie pozdrawiam
Joette Calabrese
P.S. Jak to ładnie mówią? „Wszystkie dobre rzeczy muszą się skończyć.” To prawda, ponieważ tym wpisem kończymy moją serię o solach Schüsslera.
-------------------------------------------------------
Źródło: https://joettecalabrese.com/blog/cell-salt-series-a-burning-need-for-kali-mur
Zdjęcie: Shutterstock_730285693, Copyright: David Tadevosian