Przedstawiona tutaj pacjentka, C. S., ma 38 lat.
Wśród jej dolegliwości znajdują się między innymi silne bóle głowy, na które cierpi odkąd uczestniczy w szkoleniu z analizy transakcyjnej i poddaje się psychoterapii.
„W mojej głowie utknęło ogromnie wiele uczuć. Pulsujące bóle. Gorzej przy stresie emocjonalnym i kiedy dużo nad sobą pracuję.”
Ma problemy z mężem, który po zabiegu chirurgicznym z powodu raka prostaty jest niepłodny i impotentny. „Wciąż mamy duże problemy.” (C. S. chciałaby jeszcze mieć dziecko).
„Złość, ponieważ on jest impotentny i bezpłodny. Złość odbiera mi oddech i łomocze w mojej głowie. Zawsze noszę w sobie resztki złości. Głowa robi się gorąca, pulsuje. Strach, przez większość czasu się boję.”
Wywiad chorobowy:
„Moja matka opuściła mnie, gdy miałam trzy lata. Była zawsze zdystansowana i jej odejście tylko to pogłębiło. Do ósmego roku życia widywałam ją regularnie. Potem wyjechała na 16 lat za granicę i mogliśmy się widzieć tylko raz w roku. Moja matka zawsze udawała, że mamy bliską relację i ja chciałam w to wierzyć. Nauczyłam się nie ufać własnemu głosowi i robić to, co mówili mi ‚duzi ludzie’.”
„Mój ojciec miał romans i związek moich rodziców się rozpadł. Moja matka powiedziała, że musiała odejść, żeby zrobić miejsce dla mojej macochy. Macocha była bardzo kochająca i zaangażowana.”
„Gdy miałam osiem lat, narodził się mój przyrodni brat. Czułam się jak outsiderka, jak intruzka, która przeszkadza tej trójce.”
Poczucie bycia outsiderką – nieprzynależność do grupy.
W wieku 16 lat: internat, wielu bardzo zamożnych ludzi i „nie czułam, że do nich należę, byłam na zewnątrz.”
Nienawidziła czasu na uniwersytecie: „Nie należałam do nich. Dostałam mononukleozę i wtedy odpadłam.” Później zespół przewlekłego zmęczenia. „Moi rodzice byli bardzo wściekli, że zrezygnowałam, ale dla mnie to po prostu było właściwe.”
„Jako dziecko myślałam, że będzie mi dobrze, dopóki będę perfekcyjna. Trudno znieść mi, gdy mój dom nie jest perfekcyjny. Mój ojciec był bardzo nastawiony na osiągnięcia, pochwały i uznanie były tylko za szkołę i muzykę. Nie po prostu za mnie samą. Nie wolno mi było być wściekłą ani smutną. Nauczyłam się być silna i perfekcyjna. Wszystko przełykałam i byłam grzecznym, szczęśliwym dzieckiem. Nigdy nie powiedziano mi, że jestem kochana. Nie znałam prawdziwych uczuć.”
TAJEMNICA – Oszustwo – „Nie mogłam nikomu powiedzieć, że moi rodzice się rozwiedli i że moja macocha nie była moją prawdziwą matką.”
Stałe lęki i koszmary, zawsze o duchach – ciemno, złowieszczo, straszne rzeczy czyhające gdzieś.
Sen (dwa tygodnie temu): „Zła, zła i przerażająca obecność w rogu pokoju. Byłam do niej przyciągnięta, opętana przez nią; pojawił się głos i słowa, które nie były moje. Przerażający strach. Zostałam zmuszona do mówienia i robienia rzeczy, których nie chciałam robić. Obudziłam się sztywna ze strachu – i myślałam, że coś czyha przed drzwiami mojego pokoju.”
Sny o katastrofach lotniczych: „Patrzyłam, jak się rozbijają.”
„Bałam się, że wydarzy się coś strasznego.”
„Strach, że mój ojciec też mnie porzuci, jeśli nie będę wystarczająco dobra. Po narodzinach przyrodniego brata bałam się, że mój ojciec mnie odda, jeśli nie będę wystarczająco dobra.”
„Moja matka teraz znów mieszka w tym kraju. Widzimy się, ale mamy bardzo różne percepcje naszej relacji. Jestem na nią bardzo zła. Czułam się krytykowana i umniejszana przez nią. Już nie jestem tym przestraszonym małym dziewczynką, która robi to, co mówi matka. Zaczęłam się asertywnie zachowywać.”
Fizycznie:
Wiele zapaleń gardła w dzieciństwie.
Mononukleoza i zespół przewlekłego zmęczenia.
Stosowała pigułkę antykoncepcyjną przez 15 lat.
Odkąd urodziła syna (in vitro) miesiączki są bardzo bolesne i obfite.
Od czterech lat bóle głowy, nasilone odkąd jest w psychoterapii.
Zalecenie
Carcinosinum 1M
Kolejna wizyta 1
Bóle głowy i dolegliwości związane z cyklem znacznie się poprawiły. Ogólnie czuje się lepiej, nie jest już tak stłumiona. „Czuję się silniejsza, jestem świadoma tego, co się dzieje i potrafię zdecydować, co chcę robić. Mam większy kontakt z moimi uczuciami, pozwalam im wypływać na powierzchnię.”
Sen 1: Ja jako mała dziewczynka i bardzo się boję.
Sen 2: Ktoś zostaje przejechany przez autobus i przeciągnięty, a nikt tego nie zauważa. Głowa tej osoby pękła. Nikt poza mną tej osoby nie widzi.
„Miałam poczucie, że to jestem ja, coś strasznego mi się przydarzyło, nikt nie widział moich uczuć. Miało to coś wspólnego z tym, że moja matka zostawiła mnie, kiedy miałam trzy lata.
Złość pulsuje w tylnej części mojej głowy, teraz potrafię to rozpoznać i zobaczyć kontekst.”
„Miałam bardzo otwartą rozmowę z moją matką o jej braku wsparcia. Kosztowało mnie to wiele odwagi, bo bałam się konsekwencji. Powiedziałam jej, że również moja rzeczywistość się liczy. Zawsze byłam grzeczna i robiłam to, czego się ode mnie oczekiwało. To było bardzo potężne i silne doświadczenie.”
„Moje lęki wciąż są bardzo duże – często się trzęsę – boję się ciemności i załamania. Strach przed ciemnością – nie mogę zobaczyć, co tam jest. Może tam coś czyhać i ja tego nie widzę. Boję się istoty, która czyha przy drzwiach i przyciąga mnie do siebie. To wygląda jak moje życie, w którym zawsze musiałam robić lub mówić rzeczy, których tak naprawdę nie chciałam.”
Zalecenie
Carcinosinum powtórzone.
Kolejna wizyta 2
Dolegliwości już się poprawiły, ale C. S. miała zapalenie migdałków. Bóle głowy były mniej intensywne i występowały rzadziej, ale wciąż sprawiały jej problemy. PMS nadal obecne, ale krótsze.
Następnie: pacjentka miała ostre zapalenie migdałków.
W okresie świątecznym dużo się działo: „Zaprosiłam wszystkich moich krewnych na świąteczny obiad. Spędziłam dużo czasu na przygotowaniach i byłam wściekła, że to ja musiałam wykonywać pracę, podczas gdy inni się bawili. Byłam zła, bo pasierbowie źle się zachowywali. Czułam się niezauważona, byłam sfrustrowana i wściekła. Czułam się całkowicie samotna i zrozpaczona. Czułam się wykluczona przez mojego syna. Miałam wrażenie, że on nawet mnie nie słyszy.”
Zżera ją to uczucie – zna to bardzo dobrze.
Czarna dziura rozpaczy – jak wąskie, głębokie wąwozy – ciemno. Strach – samotność – nie widzę, co jest na górze (gest ręką). Bardzo nieszczęśliwa.
„Jestem mała i źle mi. Co ja zrobiłam, że doszłam do tego punktu? Jak się stąd wydostanę? Gdzie wszyscy są? Tam na górze jest światło, ale jest bardzo daleko. Nie mogę zobaczyć poza krawędź wąwozu. Jest ciemno i ponuro, ale nie zupełnie czarne. Nie widzę słońca. Czuję się głęboko zrozpaczona – żałosna – samotna – przestraszona – bezwartościowa – nieistotna – niezauważona – jaki jest sens życia?”
„W okresie dojrzewania miałam myśli samobójcze, ale ich nie zrealizowałam. Moje życie było tak okropne. Miałam wrażenie, że sprawiam wszystkim tylko kłopoty. Czułam się okropnie. Byłoby lepiej, gdybym mnie nie było.”
„Moja matka zniknęła nagle, gdy miałam trzy lata. Mój ojciec tylko potęgował moje uczucia osamotnienia i porzucenia, nie czułam się doceniona. Mój ojciec nigdy nie okazywał uczuć.”
Bardzo izolowana – TAJEMNICA – nie być tym, kim jesteś – musiałam udawać, że moja macocha jest moją prawdziwą matką. „Nauczyłam się nie ufać moim uczuciom. Kiedy urodził się mój brat – izolacja – oni troje sami dla siebie – zawsze przypominałam im, że mój ojciec był kiedyś żonaty. Miałam wszystkie te uczucia, których nie wolno mi było mieć – one miały zniknąć – to ja powinnam zniknąć. Nigdy nie byłam ceniona dla siebie samej – zawsze tylko za moje wyniki w szkole. Nikt nigdy nie powiedział mi, że mnie kocha.”
Sny – bardzo, bardzo przerażające:
- „Moja matka była tak wściekła, że wzięła nóż kuchenny, najpierw dźgnęła w krzesła, a potem w siebie w plecy. Widziałam, jak krew z niej wypływa. Bardzo się bałam i nie wiedziałam, co robić.”
- „Szedłam do szkoły. Zostałam porwana przez satanistyczny kult i miała być wystawiona. Zostałam zgwałcona, ale potem się obudziłam. Przyszło dużo ludzi. Ten facet, który to robił, miał dziwny język z czerwonym emblematem na nim. To było bardzo przerażające.”
Zalecenie
Thulium fluoratum 1M
Kolejna wizyta 3
„Wiele nad sobą pracowałam. Mam poczucie, że dotarłam do tej części mnie, która wierzyła, że nie mam prawa istnieć. To sięga bardzo głęboko. Proces był bardzo bolesny, ale też w porządku.”
„Głębokie prawo dziecka do istnienia. Dla mojej matki nie istnieć. Próbowałam to rekompensować, będąc perfekcyjna i emocjonalnie silna. To była strategia przetrwania, którą przyjęłam jako dziecko. Już tego nie potrzebuję. Uświadomiłam sobie, że zawsze robiłam to, czego oczekiwali ode mnie inni, ale nigdy tego, co sama chciałam. Teraz będę bardziej zwracać uwagę na to, czego ja chcę. Czuję się bardzo wyzwolona i wspaniale.”
„Spotkałam byłą koleżankę – zrobiło mi się bardzo ciepło na sercu – radość życia – fantastyczne, przytłaczające, cudowne uczucie. Nigdy wcześniej nie czułam tej radości życia. Smuci mnie, że nigdy wcześniej tego nie doświadczyłam. Dało mi to poczucie bycia ważną. Ktoś (koleżanka) mnie pamiętał – nie znikam po prostu, kiedy wychodzę.”
Odkąd przyjmuję środek, wiele się zmieniło.
„Pogodziłam się z tym, że moja matka nie jest matką, jaką bym chciała mieć, ale potrafię ją zaakceptować taką, jaka jest. Szok, tęsknota i poszukiwanie, także w moich snach. Zrozumiałam, że moja tęsknota za dawnymi przyjaciółmi ma coś wspólnego z przywiązaniem, z poszukiwaniem utraconej miłości, czyli mojej matki.”
SNY: bardzo żywe i przerażające.
„Idę na spotkanie służbowe i jestem w windzie. Podchodzę do kogoś, żeby podać mu rękę i przewracam się, jakbym była pijana. Winda jest uszkodzona i zaczyna spadać. Mechanizm zabezpieczający uruchamia się, ale potem zawodzi. Mam umrzeć. Jestem pewna, że umrę, że nic nie mogę zrobić i że to po prostu teraz nastąpi. Nie mogłam pogodzić się z końcem i we śnie przeniosłam się na wesołe miasteczko. Diabelski młyn kręci mnie i mam trudności z utrzymaniem się. Jest mi niedobrze, puszczam i budzę się. Puściłam ten szalony karuzel mojego życia. Bałam się umrzeć. Odpuść, wszystko jest poza kontrolą, ulga – nie umarłam.”
„Śmierć = nieistnienie. Płakałam, ponieważ nie robię tego, co chcę, tylko to, czego oczekują ode mnie inni, to było ciężkie, ale czuję, że wciąż tu jestem i że wszystko jest w porządku.”
„Zdecydowanie się zmieniłam. Czuję ciepło! Odnalazłam radość życia. Cieszę się, że jestem taka, jaka jestem i podejmuję decyzje, które są dla mnie właściwe, a nie dla innych.”
„Chcę mieć wszystko na różowo – nawet na twarzy! Teraz noszę inne ubrania – dużo intensywnych kolorów i dużo różu!”
Miesiączka najpierw była krótsza i silniejsza, potem jednak lepiej. PMS wyraźnie słabsze. Brak bólów głowy.
(Zobacz także: ‚Geheime Lanthanide’)
Ta pacjentka jest w poszukiwaniu siebie. Jej szkolenie psychoterapeutyczne i własna terapia psychoterapeutyczna umożliwiły tę podróż.
Ma duże oczy i cierpi na straszne bóle głowy. Czuje się samotna i jak outsiderka. Jako dziecko czuła się porzucona, najpierw przez matkę, potem także przez ojca. Tajemnice, zło, ciemność i opętanie to tematy. Aby przetrwać musiała porzucić swoją autonomię i siebie. Rozpacz, czarna dziura, ciemny wąwóz. Nadużycie seksualne w satanistycznej sekcie. Pacjentce nadal jest bardzo dobrze z tym lekiem.
------------------------------------------------------------------------------
Kategoria: Środek
Słowa kluczowe: Thulium fluoratum, outsider, Carcinosinum, prawo do istnienia dziecka.
Źródło: http://www.interhomeopathy.org/thulium_fluoratum_case
