Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Usuwanie warstw substancji leczniczych

Aktualności

Usuwanie warstw leków

autorstwa Patricia Maher
 

13_0701_drug_layer_150px.jpg

We wrześniu 2012 roku do mojej poradni przyszła pacjentka o inicjale N. z depresją i stanami lękowymi. 47-letnia kobieta przyszła na wizytę razem z mężem. Sprawiała wrażenie otumanionej i trudno jej było nawiązać ze mną kontakt wzrokowy. Ledwo odpowiadała na moje pytania i wielokrotnie gubiła wątek w środku zdania, a jej mąż musiał za nią odpowiadać.
 
Przez następne dwie godziny jej mąż pomagał mi składać jej historię krok po kroku. Kilka miesięcy wcześniej z powodu stresu związanego ze starzejącymi się rodzicami i w następstwie śmierci teściowej cierpiała na bezsenność. Miała już długą historię depresji i od 10 lat przyjmowała różne antydepresanty, chociaż żaden z leków allopatycznych nie był stosowany przez nią dłużej niż rok, ponieważ potem wszystkie „przestawały działać”. W chwili rozmowy terapeutycznej była w trakcie odstawiania Effexoru, Xanaxu i Latudy. Zarówno jej mąż, jak i ona sami martwili się, że pije za dużo alkoholu i za dużo pali.
Kilka miesięcy wcześniej była u psycho-farmakologa, który przepisał jej Geodon, aby poradzić sobie z zaburzeniami snu. N. i jej mąż wyjaśnili, że pod wpływem Geodonu zmieniła się dramatycznie, stała się „powierzchowna i bezemocjonalna”. Nie wiedziała, co ma robić, i straciła kontakt z rodziną. Jej mąż relacjonował, że często podczas kolacji z dziećmi całkowicie się wyłączała.
 
Niedawno była u lekarza rodzinnego, aby uzyskać wsparcie przy odstawianiu Geodonu. Lekarz odstawił Geodon, ale przepisał jej Latudę, inny lek allopatyczny blisko spokrewniony z Geodonem.
 
Chociaż dzięki rozmowie z pacjentką uzyskałam kilka informacji o życiu N., praktycznie niemożliwe było ocenienie, co naprawdę się dzieje. Zdałam sobie sprawę, że skutki Geodonu i Latudy zacierają obraz i że nie byłam w stanie przepisać środka konstytucyjnego, dopóki nie rozpoznam kobiety kryjącej się za tym pustym spojrzeniem.
 
Przy bliższym przyjrzeniu się lekom odkryłam, że Geodon i Latuda to leki przeciwpsychotyczne. Zasadniczo przepisuje się je przy schizofrenii. Chociaż nie jestem psycho-farmakologiem, nie widziałam sensu przepisywania tej kobiecie takich leków.
 
Ponieważ nie mogłam ustalić typowego obrazu homeopatycznego, skontaktowałam się z psycho-farmakologiem, którego znałam (1), i otrzymałam od niego kilka tabletek Geodonu. Rozetrłam je do C 3 i potem potencjonowałam metodą Korsakoffa do C 15. Poprosiłam N., żeby przyjmowała codziennie jedną dawkę tego środka i poleciłam jej powiedzieć lekarzowi rodzinnemu, żeby odstawił Latudę.
 
Dwa tygodnie po przyjęciu homeopatycznego Geodonu zgłosiła, że znów jest dużo bardziej sobą; wciąż miała problemy, ale była raczej lękliwa niż depresyjna. Kontynuowała codzienne podawanie, aż do momentu, gdy zobaczyłam ją ponownie miesiąc później.
Podczas tej konsultacji była zupełnie inna — mogłam dostrzec prawdziwą osobowość N. Miała aurę — pośród łez i cierpienia wyczułam jej ironiczne poczucie humoru i ciepło. Nie była już nieobecna myślami; była lękliwa i pobudzona, i płakała; ale tym razem potrafiła mi powiedzieć dlaczego. Potrafiła własnymi słowami opowiedzieć mi więcej ze swojej historii życiowej, bez konieczności, by jej mąż mówił za nią.
 
Gdy jej historia nabrała kształtów, stało się jasne, że ta surowo katolicka matka sześciorga dzieci czuła się porzucona przez własnych rodziców: „Cokolwiek robię, nie potrafię zdobyć miłości moich rodziców.”
 
A co być może ważniejsze — czuła się też opuszczona przez Boga. Kiedyś codziennie chodziła do kościoła i się modliła, ale teraz czuła się porzucona przez Boga i prawie się nie modliła. Kiedy ostatnio odmawiała różaniec, musiała wymiotować, ponieważ była w odstawieniu Xanaxu. Czuła się winna, ponieważ przed narodzinami ostatniego dziecka miała aborcję. Wtedy miała poczucie, że kolejnej ciąży nie przetrwałaby fizycznie. Po aborcji opisywała siebie jako wrak; nie mogła przestać płakać. Była surowo wychowana w wierze katolickiej i jako dorosła pozostała praktykującą katoliczką. Strasznie żałowała aborcji, i wtedy lekarz zaczął przepisywać jej antydepresanty. N. powiedziała, że czuje, iż zgrzeszyła, chociaż wtedy poszła do spowiedzi.
 
Zalecenie: Kalium bromatum C 12 codziennie
 
Czekam na dalsze odsłonięcie historii N. Podejrzewam, że jest jeszcze więcej warstw leków do odkrycia.
 
**************************************************************************
(1) Psychiatra specjalizujący się w leczeniu farmakologicznym
 
Zdjęcie: Wikimedia Commons
Martine Bijl; TROS
 
Kategoria: Przypadki
Słowa kluczowe: depresja, lęk, antydepresanty, leki, powierzchowny, bezemocjonalny, opuszczenie, Bóg, wina
Środek: Kalium bromatum

 

Patricia Maher