Uzależnienia — studium przypadku 1 – Cannabis indica
Pacjent: mężczyzna, ur. 1975.
Rozpoznanie: uzależnienie od konopi i ADHD
Pierwsze słowa pacjenta podczas wywiadu brzmiały: „Naprawdę powinienem wrócić do rzeczywistego świata i wziąć odpowiedzialność za siebie. Od dziesiątego roku życia żyję zbyt bardzo w świecie marzeń.”
Jest inteligentnym mężczyzną i najstarszym synem „mniej inteligentnych” rodziców. Jego siostra urodziła się, gdy miał cztery lata, i przestał być księciem. Był bardzo zazdrosny i czuł się samotny, ale jako dziecko był też bardzo dojrzały i dobrze wychowany.
Jego ojciec również był zamyślonym i rozkojarzonym człowiekiem. Wówczas pacjent miał wrażenie, że jego matka balansuje na krawędzi załamania nerwowego i zaczął się o nią troszczyć. W miarę dorastania coraz bardziej buntował się przeciw ojcu, lecz zawsze bał się konfliktu z matką. Od dziesiątego roku życia żyje w świecie marzeń, gdzie otrzymuje miłość i uwagę, których brakowało mu w prawdziwym życiu. W tym świecie był Supermanem i dobrym badaczem. W realnym życiu miał problemy z koncentracją i był dręczony w szkole. Chociaż potrafił się uczyć, oblał egzaminy końcowe; na życie zarabiał dorywczymi pracami.
Eksperymentował z narkotykami i stwierdził, że konopie działają jak „ciepły koc” oplatający go i pomagający mu „być gdzie indziej”. Bez konopi bał się utraty kontroli, czuł smutek i obawę przed odrzuceniem.
„Nie jestem uziemiony. Nie mam dobrej koordynacji w stopach. Brakuje mi odwagi, by czasem ponieść porażkę, znieść to, co nieprzyjemne.”
Przepis: Cannabis indica C30, raz w tygodniu.
Wizyta kontrolna: Cztery tygodnie później: „Zdecydowanie lepiej. Czuję, że mam nad sobą kontrolę i potrafię doprowadzić do końca rzeczy, które zaczynam. Moje życie fantazji jest teraz lepiej opanowane i biorę większą odpowiedzialność.” Posprzątał dokładnie dom, uporządkował dokumenty biurowe i czuł się bardziej uziemiony. Również ze swoim uzależnieniem radził sobie lepiej. „Pragnienie jest coraz mniejsze i gdy się pojawia, zaraz mija.”
Dyskusja: Obraz związany z Cannabis jest wyraźnie widoczny: z jednej strony doświadczenie pięknego (marzycielskiego) świata, a krótko potem pojawia się poczucie straszliwej samotności i osamotnienia.
W tym przypadku środek Cannabis ma potencjał działać bardzo głęboko, ponieważ tendencja do ucieczki w świat marzeń istnieje od dzieciństwa i występowała także u ojca.
W moim doświadczeniu pacjenci używający konopi, by uciec od bólu, wykazują symptomy tego środka jeszcze długo po zaprzestaniu używania. Należą do nich problemy z koncentracją, utrata pamięci i skłonność do psychozy, gdy presja życiowa staje się zbyt wielka. Ten ostatni objaw często czyni ich nieodpowiednimi do psychoterapii. Homeopatycznie potencjonowane
Cannabis indica może przywrócić równowagę, dzięki czemu lepiej znoszą stres, są w stanie dopuścić uczucia i przerobić dawne bóle.
Detoksykacja: Moje doświadczenie jest takie, że prawie każdy uzależniony od konopi w trakcie leczenia potrzebuje przynajmniej jednej dawki środka homeopatycznego. George Vithoulkas opowiadał na jednym ze swoich seminariów, że większość jego „pacjentów z konopiami” wcześniej używała tego narkotyku.
Nie udało mi się jeszcze zaobserwować wyraźnych obrazów środków dla kokainy, heroiny, alkoholu czy innych narkotyków po detoksykacji, ale jestem pewien, że odpowiednie leki homeopatyczne mogą być bardzo pomocne w fazie odstawienia.
Przypadek 2 opisuje kolejny przykład: homeopatycznie przygotowany metylfenidat mógł usunąć negatywne skutki Ritalinu (metylfenidatu).
Ciekawe jest także to, że wielu pacjentów z rozpoznaniem ADHD czuje pociąg do kokainy, ponieważ z nią czują się bardziej zrelaksowani, podczas gdy większość osób używających kokainy staje się bardziej aktywna i pobudzona. Zasada podobieństwa nie odnosi się tylko do potencjonowanych leków.
Drugi poziom: leczenie leżących u podstaw przyczyn
Jak już wspomniano, większość osób uzależnionych doświadczyła w dzieciństwie przemocy/nadużyć. W wywiadach, które przeprowadzałem z pacjentami, zawsze potrafiłem wyodrębnić określone traumy, które w znacznym stopniu przyczyniły się do nadużywania narkotyków, picia alkoholu lub uzależnienia od gier.
Uzależnienie można traktować jako rodzaj samoleczenia. Dopóki piją alkohol lub biorą narkotyki, nie muszą odczuwać bólu ani negatywnych uczuć. Ta perspektywa niestety nie jest brana pod uwagę w konwencjonalnej terapii uzależnień. Tam traktuje się uzależnienie jako chorobę dziedziczną, genetycznie zakodowaną. Najczęściej stosowanymi metodami są terapia poznawczo-behawioralna i leki tłumiące apetyt na narkotyk.
W wielu przypadkach używanie narkotyków rzeczywiście przewija się przez historię rodziny. Dla nas nie oznacza to jednak, że jest to choroba dziedziczna, lecz że radzenie sobie z bólem poprzez alkohol lub narkotyki stało się wzorcem rodzinnym. W innych rodzinach członkowie stają się pracoholikami albo radzą sobie z problemami przez jedzenie itp.
Wszystkie starannie dobrane środki mogą pomóc dotkniętym osobom rozpoznać problem leżący u podstaw, dać im siłę, by przyjrzeć się problemowi z bliska i znieść związane z tym uczucia. Wierzę, że prawdziwe uzdrowienie może nastąpić tylko wtedy, gdy naprawdę pozwolimy sobie odczuwać to, co czujemy.
------------------------------------------------------------------------
Kategoria: Środki
Słowa kluczowe: uzależnienie od konopi, ADHD, Cannabis indica, koncentracja, psychoza, kokaina, nadużycia, trauma, Ritalin