Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Wędrówka na skraju koziej ścieżki

Aktualności

 
 
 
Pacjentka to 30-letnia matka trzech córek.

27 lutego 2012:
„Mam bóle, których w moim wieku nie powinnam mieć. Nie ma powodów, jestem zdrowa jak koń. Mam bóle stawów, szczególnie w kolanach i nadgarstkach, czasem też w dłoniach, gdy pracuję. Dostaję zapalenia ścięgien(1) i płyn w płucach, gdy pracuję przy świniach.
Mam duszności i kołatanie serca. Wycofuję się do innego pokoju, żeby nikt tego nie widział. Pewnego dnia pojawiła się jaskrawoczerwona linia na moim czole. Potem zaczęły się bóle stawów.

W ciąży miałam problemy z kolanami i bóle krzyża. Musiałam wchodzić po schodach na czworakach, bo nie mogłam chodzić. To nie jest normalne. Ostatnio mam tylko lekkie bóle stawów, ale mój brzuch się pogorszył. Od roku mam nieregularne wypróżnienia.

Czasami ciężko mi przetrwać dzień. Denerwuję się bardziej, niż trzeba, i muszę się starać, by odpowiednio reagować. Nie chcę, żeby moje dzieci później pamiętały, że mama na nie krzyczała.

Gdy dzień dobiega końca, czuję presję. To „mój czas”, i wkurza mnie, gdy się ciągle odkłada. Gdy moje polecenia nie są przestrzegane, wpadam w złość. Gdy mój mąż wraca wcześnie do domu, dzieci to odczuwają; wtedy ich „uciszam”. On myśli, że nic nie robię przez cały dzień. Nie chcę, by myślał, że jestem leniwa. Jako gospodyni domowa czuję się jak gąbka. Upewniam się, że robię rzeczy, które mój mąż uważa za ważne.

Gdy on jest spięty, ja też. Gdy się denerwuje, myślę, że coś zrobiłam źle. Czuję się wtedy głupia i bezwartościowa. Nienawidzę czuć się głupio. To jak zamykanie się; jakby coś rosło w moim gardle. Trzęsę się i wybucham płaczem albo na niego krzyczę, czego on nie znosi. Robi mi się niedobrze. Albo wtedy ten ucisk wybucha, albo on ma napad wściekłości. Nasze kłótnie stają się coraz ostrzejsze. Raz w czasie sprzeczki byłam naprawdę zła. Z powodu kłótni wszystkie moje dolegliwości się pogarszają. Nienawidzę, gdy odchodzi.

Dużo się kłócimy o nasz nowy dom. To zajmuje dużo czasu. Musieliśmy wyprowadzić się z domu moich rodziców. Oni są zbyt chaotyczni, na siebie krzyczą. Moja matka nie jest niebezpieczna, ale denerwuje się o najdziwniejsze rzeczy i manipuluje poczuciem winy. Jestem rozczarowana matką. Zawsze na nią patrzyłam z podziwem. Nie potrafiłam inaczej. Ale też nie mogłam jej pomóc. Pewnej nocy miałam bóle brzucha od kolan aż do klatki piersiowej! Martwię się, że będę taka jak moja matka z jej ciągłymi dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi.

Zawsze boję się, że zrobiłam coś źle lub coś zaniedbałam. Kiedy się wściekam, robię coś, czego nie powinnam. Muszę zachować kontrolę, zwłaszcza przed dziećmi.

Na świeżym powietrzu czuję się lepiej, latem, jeżdżąc na moim koniu.

Zawsze mieliśmy problemy, które groziły zniszczeniem mojej rodziny. Dlatego dużo narobiłam: wściekałam się, rzucałam przedmiotami i czasem uderzałam innych. Ludzie myśleli, że to zabawa, gdy rzucałam się na innych. Czasem inni byli dla mnie źli. Rzucałam rzeczami w siostrę, ciągnęłam ją za włosy albo denerwowałam jej konia.

Gdy miałam dwanaście lat, zdałam sobie sprawę, ile szkód wyrządzam. Dzień po tym, jak ją zaatakowałam, wstydziłam się swojej złości i wybuchnęłam płaczem. Potrzebowałam ulgi. Płacz to ulga. Jest złość, nadużycia i bicie po obu stronach rodziny. Mój dziadek zachęcał chłopców do walki; oni przeciwko całemu światu. Po stronie matki uczucia były nieustannie bez filtra ujawniane. Dorastała w czymś w rodzaju piekła.

Wszystko ją denerwuje, tak jak mnie teraz. Całe życie była ofiarą; była brutalnie maltretowana i nigdy nie nauczyła się stawać za siebie. To było, jakby ją zabito. Cierpiała na ciężkie koszmary. Z tego rozwinęła się jej tożsamość i poczucie własnej wartości.
To postawa ofiary. Widzę jej opadające ramiona i jak odmawia podniesienia wzroku. Jesteśmy tym, co myślimy. Jeśli myślisz o sobie, że jesteś niechlujnym bałaganiarzem albo bezradną ofiarą, to takim się stajesz.

Boję się. Co stanie się z naszą rodziną, jeśli ona trafi do domu opieki? Zawsze zbieraliśmy się wokół mamy. Boję się o młodsze dzieci. Pracują, a potem stają się niedbali. To jak życie na wsi: zimą nic się nie robi. Martwię się o dzieci. Kto się nimi zajmie?
Muszę patrzeć, co jest najlepsze dla moich dzieci i mojego męża. Nie mogę poświęcić naszego bezpieczeństwa.

Cierpię z powodu tego, że moje bezpieczeństwo zależy od męża i dzieci. Niezależnie od tego, jak wspaniały jest, może nas zawieść. Dzieci mogą zostać odebrane. Musimy o nie dbać i pozwolić im dorastać w bezpiecznym środowisku.

Gdy nie jestem połączona z mężem, czuję się niepewna. Nie chcę, żeby miał o mnie złe zdanie. Nie chcę robić błędów przed nim ani przed innymi.

Gdy jest zmęczony i spięty i nie możemy ze sobą rozmawiać, czuję się niepewna. Trudno mi zaufać, że on jest szczęśliwy. Czy cieszy się, że jest ode mnie daleko? Czy jest ktoś inny? Chcę być dla niego kimś wyjątkowym i czuć, że do niego należę. Chcę, żeby uważał mnie za najlepszą kobietę na świecie. Staram się dowiedzieć, czego on chce, a potem daję z siebie wszystko dla niego.

Chcę, żeby był dumny, że ze mną jest żonaty, żeby nigdy nie żałował tego, czego się pozbył, żeby darzył mnie szacunkiem i widział, jak pracowita i jak ładna jestem, i żeby mnie pożądał. Tęsknię za sposobem, w jaki kiedyś mnie oglądał, takim miękkim i szczęśliwym. Byłam dla niego wszystkim i to mi się podobało.

Mój mąż jest zazdrosny o moje psy. One są dla mnie bardzo ważne. To źle, gdy nie wszystko idzie tak, jak powinno. Przeszłam ciężki okres. Łatwo odpływam myślami i gubię się w marzeniach. Mam wiele pomysłów w głowie, działania i postacie, i projektuję piękne plany na przyszłość albo wymyślam fantazyjne historie. Gdy w domu marzę na jawie, czuję się jakby to było lenistwo. Nienawidzę prac domowych; wolę sprzątać stajnię albo doić krowy.

Pewnego razu moja córka mnie ugryzła i w nagłej reakcji ją uderzyłam. Byłam wtedy wściekła na siebie, czułam się jak matka, która zawiodła.

Moja młoda suka niedawno mnie przewróciła. Uderzyłam ją dwa razy w nos: potem wzięłam ją w duszenie i jeszcze dwa razy uderzyłam. Gdy się boję, robię się wściekła. Moja złość to błędna odwaga, którą stosuję w przerażających sytuacjach lub w kłótniach. To jak z końmi. Jeśli przesadzisz z koniem, sam się zranisz.
Kocham moje kozy. Łączą najlepsze cechy psów i koni. Są kochane i ekscentryczne. Nie można ich traktować jak krowy. Mam z nimi szczególną więź. Boję się koni, ponieważ kiedyś zostałam przewrócona.  

Bardzo boję się śmierci, zwłaszcza śmierci bliskiej osoby. Martwię się, gdy dzieci opuszczają dom. Boję się zostawiać je w ich łóżkach w nocy. Mam ataki paniki! Co jeśli zostaną wykorzystane jako ofiary kultu? To przerażające ataki paniki. Boję się wypadków, gdy prowadzę, i włamywaczy, którzy mogliby nas skrzywdzić. Boję się, że mój mąż mnie porzuci. Przed bólem, który wtedy poczuję! Czuję się bezpieczna tylko z nim. Jestem też bardzo zazdrosna.

Seksualność?

Mogę być bardzo seksowna. On ledwo ze mną nadążał. Ponieważ nie jestem ładna, czułam się gorsza. Śnię o seksie z ludźmi, których nienawidzę, albo z nieatrakcyjnymi mężczyznami. To mnie obrzydza. Mój mąż ma ze mną zabawę w łóżku, dlatego mnie nie opuszcza.

Przyjaźnie?

W stosunku do bliskich przyjaciół jestem bardzo zawłaszczająca. Biorę wszystko do siebie i jestem zawłaszczająca i zazdrosna, także wobec mojego męża. Jeśli ktoś siada obok niego: to moje miejsce. Zejdź stąd! Śnię, że próbuję gdzieś dotrzeć, ale nie mogę. Albo czegoś brakuje, np. moje dzieci. Czasem udaje mi się je zawrócić.
 
Wysokość?
Nie boję się wysokości. Jako dziecko śniłam o lataniu. Wspinałam się na drzewa, bardzo wysoko, albo na kalenicę dachu.
Poszłam ścieżką kozią aż na skraj Wielkiego kanionu.
 
Hałas?
Przy nagłych dźwiękach podskakuję. Nawet zaczynam krzyczeć.

Trzeszczenie stawów?

Moje stawy ciągle trzeszczą, a kolana skrzypią, gdy wchodzę po schodach.

Pot?

Czasem mam silny zapach potu. Dziwny, ostry zapach, jak kwaśne mleko, gdy jestem w ciąży.

Mleko?
Lubię mleko. Trudno mi przestać ciągle pić mleko.

Alergie?
Mam lekką skłonność do alergii z przewlekłym zapaleniem zatok. Nos jest zawsze zatkany, gorzej od kurzu. Od kurzu końskiego dostaję zapalenia gardła z zapaleniem oskrzeli, kichaniem i trudnościami w oddychaniu.

Bóle brzucha?
Jest lepiej, gdy się pochylę, podobnie jak ból w klatce piersiowej. To tak, jakby coś ciągnęło od środka.

Zawroty głowy?
Kiedyś przychodziły falami. Musiałam się położyć.

Muszę wyznać, że wierzę w demony i doświadczyłam już dwóch nadprzyrodzonych ataków; dlatego chcę mieć pewność, że w waszych środkach nie ma nic nadprzyrodzonego.
Oczywiście, że nie.
 

Analiza
Bóle stawów, bóle brzucha > przygięcie, strach, lęk, matka, opieka nad dziećmi, złość spowodowana przerwaniem, łatwo wściekła, chce walczyć, zazdrosna, zawłaszczająca, lubi mleko, duszność, kołatanie serca. Chodzi ścieżką kozią aż do samej krawędzi przepaści.
Rubryki

  • łatwo wpadająca w złość
  • złość spowodowana przerwami
  • niekontrolowana złość
  • zależność
  • marzy o byciu kontrolowaną
  • miłosne/ zmysłowe sny
  • bezradność
  • zazdrosna
  • furia / złość
  • bije / pragnienie bicia
Zalecenie: Lac caprinum 1M. Dawkę dodatkową powtórzyć po dwóch tygodniach.

Wizyta kontrolna, 3 kwietnia 2012
Czuję się całkiem dobrze. Po pierwszej dawce byłam całkowicie spokojna. Nie wybucham od razu, gdy się zdenerwuję. Miałam paskudną infekcję grzybiczą z krwawym upływem. Mam z tym problem od kiedy jestem aktywna seksualnie, występuje mniej więcej raz w roku; nasiliło się po urodzeniu dzieci.

Po drugiej dawce wydawało się, że infekcja grzybicza znów wróci, ale nie wróciła. Moje stawy się poprawiły. Codziennie chodzę 2 mile i nie mam bólu. Nie mam już duszności ani kołatania serca. Moje wypróżnienia są lepsze i nie potrzebowałam środków przeczyszczających od czasu przyjęcia leku.

 

Nasza relacja stała się spokojniejsza. Podchodzę do spraw inaczej; byłam w stanie zauważyć, że on nie jest na mnie zły. Mieliśmy tylko jedną kłótnię i po uspokojeniu się znaleźliśmy dobry kompromis. Moja matka wciąż mnie doprowadza do szaleństwa. Polega na każdym i każdy ma wszystko dla niej robić, ale mimo mojej złości czuję do niej więcej uczucia.

Potrafię wszystko lepiej kontrolować. Zwykle staję się agresywna, gdy jestem zazdrosna, ale teraz potrafię zrobić krok w tył i zobaczyć, co wywołało te uczucia.
Nie mam już bezpodstawnych lęków. Udało mi się opanować obawy, które pojawiały się, gdy mój mąż był poza domem.

Nie dopuszczam już myśli, które mogłyby wywoływać napady zawłaszczającego zachowania wobec mojej rodziny.

Śniło mi się, że rzeka wystąpiła z brzegów i byłam odcięta od rodziny przez powódź. Wszystkie dzieci były przy mnie, także dzieci moich sióstr były ze mną.
Często śnię, że się nimi opiekuję.

Nadal czuję się dość przeciążona; tak jest od mojego dzieciństwa, kiedy kościół modlił się za mnie. Przez to mam zaburzenia snu.

Lubię uczucie spokoju. Byłoby dobrze, gdybym nie była tak roztrzepana!

Moja skóra głowy jest bardzo sucha, a włosy przetłuszczające się. Może to działać odtruwająco; wypadanie włosów stało się teraz nadmierne.

Kiedy karmię piersią, działa to na mnie jak narkotyk: od razu się uspokajam. To najlepsze w macierzyństwie.

Analiza
Powrót starego objawu (infekcja grzybicza)
Stawy i trawienie lepiej
Emocjonalność >
Lękliwość >

Plan leczenia: Sac-lac., Lac caprinum 1M, na rękę.


Wizyta kontrolna 17 sierpnia 2012
Moje nadgarstki pogorszyły się przez prace ogrodowe. Od rana do wieczora plewiłam chwasty. Kiedyś bóle stawów nasilały się przy złej pogodzie. Bóle nadgarstków znacznie się poprawiły po powtórzeniu środka (Lac caprinum 1M).

Napady złości nie są już problemem. Gdy się denerwuję, nie mam objawów somatycznych. Gdy dochodzi do sprzeczki, pozostaję spokojna.
Jestem dumna, że już nie uderzam. To straszne tracić kontrolę. Nie wybucham i naprawdę mamy miły czas w domu.
Alergie są okropne. Kichanie, pieczenie w gardle, ale nie rozwinęły się jak kiedyś w zapalenie zatok czy zapalenie oskrzeli.

Mój mąż już na mnie nie naciska. Wspieram go i zajmuję się gospodarstwem domowym. Opowiada znajomym, że jestem dobrą żoną. Już mnie nie obraża. Jestem dla niego ważniejsza niż jego przyjaciele.

Kłócimy się teraz na bardziej dojrzałym poziomie. Już nie rzucam naczyniami. Nie grozi moim zwierzętom.

Moja skóra jest w porządku. Egzema zniknęła.

Miałam sen, który mnie martwił: mój przyrodni brat dopuszczał się występków seksualnych. Kiedyś śniło mi się, że moja siostra była molestowana seksualnie i okazało się, że to prawda. Miałam seksualny sen dotyczący mojej siostry, który prawie mnie wyprowadził z równowagi! Może powinnam trzymać moje dziewczynki z daleka od niej.

Gdy mój mąż jest zbyt zmęczony na seks, martwię się, czy ma inną kobietę. Ale teraz potrafię spokojnie o tym z nim rozmawiać.

Nie mam już objawów w piersiach. Biegam, a mój puls szybko wraca do normy. Moje kolana znacznie się poprawiły, nie mam już ciągnących bólów. Nie miałam też więcej infekcji grzybiczych i nie potrzebowałam już lubrykantu podczas seksu.

Już nie boję się demonów. Widziałam obraz kręgów zbożowych i nie poczułam strachu ani potrzeby modlenia się i pokuty. Jest wiele rzeczy, których nie wiemy, nie widzimy ani nie rozumiemy. Mam wiarę w Boga, a jeśli widzimy coś fizycznie zmanifestowanego - cóż, wydaje mi się, że zjawiska pozaziemskie są często fałszywe - i tak nie możemy temu zapobiec. Rozmowy o czasach ostatecznych i Antychryście już mnie nie przerażają. Po prostu żyję swoim życiem, i koniec.

Czuję się znacznie lepiej. Jestem dużo spokojniejsza.

Analiza
Alergie powracają, ale bez rozwoju do wcześniejszego obrazu chorobowego.
Poprawa we wszystkich aspektach.

Plan leczenia: Lac caprinum 1M z powodu objawów alergicznych. Sac-lac (2) codziennie w razie potrzeby z powodu objawów alergicznych.


Wizyta kontrolna 12 października 2012
Codzienne podawanie spowodowało zmniejszenie wybuchów temperamentu oraz ogromną poprawę kataru i alergii. Biorę to teraz tylko, gdy potrzebuję, a to nie zdarza się często.

Bóle w dużej mierze zniknęły. Nie mam skurczów podbrzusza i już nie mam bólów stawów.

Z moim mężem układa się bardzo dobrze. Mieliśmy trudny okres, ale łatwo go przezwyciężyliśmy. Zawdzięczam to także moim modlitwom. Bóg powiedział mi, żebym sporządziła listy: listę sposobów, jak mój mąż okazuje mi swoją miłość, oraz listę możliwości, jak mogę pokazać mu, że go kocham. Ta ostatnia lista zajęła dużo czasu, ale potem zmieniła moją mowę ciała. Wszystko zmieniło się od tego czasu.

A co z twoją zazdrością?
Mam ją teraz pod kontrolą. Mogę o tym rozmawiać z nim, mogę nawet żartować. Zapytałam go, czy wybrałby mnie z tłumu ludzi. Powiedział, że tak by zrobił, i to dobrze.
 

**************************************************************************

Jessica Jackson mieszka i pracuje jako homeopatka w Edmonton, Alberta.
 

Ten artykuł został opublikowany na www.interhomeopathy.org.

Zdjęcie: shutterstock.com
little goat © oksana2010
mountain goat © Standa Riha

Kategoria: Przypadki
Słowa kluczowe: bóle stawów, kołatanie serca, przemoc w dzieciństwie, złość, hiperseksualność, kozy

Lek: Lac caprinum

 
**************************************************************************
(1) Zapalenie ścięgien, grupa chorób reumatycznych
(2) Placebo
Jessica Jackson