40-letnia kobieta zgłasza się w styczniu 2011 z bólem mostka i w stawach mostkowo-żebrowych oraz bólem w górnej części kręgosłupa. 10 lat temu miała wypadek rowerowy i ma poczucie, że jej problemy mogą mieć z tym związek. Łatwo łapie przeziębienia z dreszczami i zapaleniem oskrzeli i długo kaszle. Czasami odczuwa stres i jest nieustannie zmęczona. |
|
![]() |
Co jest dla niej szczególnego w lataniu na paralotni? Lubię góry, to uczucie wolności, kiedy unoszę się wysoko i mogę to udowodnić sobie samiej. Bardzo kocham góry i kocham przyrodę!“Preferencje kolorystyczne: 15c 2/3 b / c |
| W tym miejscu pomyślałem o środku z grupy ptasiej z powodu jej lęków i paralotniarstwa i zasugerowałem, że potrzebuje czegoś z lewej strony układu okresowego, gdzieś między stadium drugim a piątym, prawdopodobnie stadium trzecim. Jej dolegliwości szyi, klatki piersiowej i barków oraz sposób, w jaki opiekowała się synem, przypomniały mi mityczny obraz matki pelikana, która otwiera pierś, by karmić swoje pisklęta własną krwią serca. Pomyślałem też o głównej idei: „Cierpią z powodu wyobrażeń innych o tym, jak powinni stać w świecie.“ Książka Jonathana Shore'a „Ptaki“ pasuje doskonale do tego przypadku. | |
| Zalecenie: Pelecanus occidentalis MK | |
Wraca w marcu: jej bóle szyi i barków zmniejszyły się o 50%. Jest bardziej zrelaksowana, PMS (zespół napięcia przedmiesiączkowego) jest lepszy, uważa się za stabilniejszą. Mówi, że nie martwi się już tak bardzo o syna. Czuje się silniejsza w swoim związku, łatwiej jej wyrazić swoje zdanie. Ma też więcej pewności siebie w grupach, organizuje swój czas i robi to, co dla niej najlepsze. Na przykład w wspinaczce górskiej nie stanowi już problemu, że jest wolniejsza od reszty, i potrafi to łatwo wyjaśnić swoim partnerom. Zanotowałem to jako potwierdzenie głównej idei. |
|
| Zalecenie: Pelecanus occidentalis MK, raz w miesiącu | |
Kontrola w czerwcu: |
|
| Zalecenie: Campanula rapunculus MK, raz w miesiącu. | |
Dzwonkowate według Jana Scholtena Gdy widzi się takiego kwiata na wietrze, rozumie się chwiejność, niestabilną jakość tej rośliny z ciężkim dzwonem na mniej lub bardziej cienkiej, cienkiej łodyżce. |
|
![]() |
Kolejne wizyty: Dwa miesiące później: czuje się lepiej i stała się bardziej stabilna. Lęki zmniejszyły się o 50%, dużo pracowała i mimo to ma ciągle energię. Bezpośrednio po podaniu środka odbyła bardzo ładny lot na paralotni. Zdała sobie sprawę, że nie wszystko, co przeżyła z ojcem, było piękne – – „on nigdy mnie nie chwalił!“ – i zauważyła, że musi przestać próbować organizować dla niego wszystkiego. |
W swojej prezentacji Dzwonkowatych Jan Scholten pisze: „Mają poczucie, że ich ojciec ich nie widzi; ich strategią jest robić to, czego on chce, aby uzyskać jego miłość, albo robić to, co wierzą, że on od nich oczekuje. Ich ojciec często jest zbyt zajęty, by ich dostrzec, a to prowadzi do poczucia bezwartościowości.“ |
|
| Zalecenie: Campanula rapunculus MK, raz w miesiącu | |
Trzy miesiące później: Mówi, że nie czuła się tak dobrze od lat. Zmniejszyła wymiar pracy: teraz kończy godzinę wcześniej, aby mieć czas na protokół kliniki, żeby nie musieć robić tego wieczorem. Stwierdza: „Najpierw ja!“ Robi więcej dla siebie. Lęki o syna się zmieniły. Znowu był chory, ale ona nie była już tak przerażona; zrozumiała, że jest wystarczająco duży, by sobie z tym poradzić, i że to zapalenie oskrzeli nie jest zagrożeniem życia; może to przyjąć z łatwością. Potrafi bardziej dystansować się od innych i łatwiej mówi ‚Nie!’: „Zyskałam pewność siebie i jestem bardzo sprawna w mojej pracy!“ Kiedyś zawsze pracowała dłużej, żeby wyciągnąć z pacjentów to, co najlepsze, teraz kończy wcześniej i ma poczucie, że to jest w porządku. O swoich rodzicach, szczególnie o ojcu, mówi, że dawał jej poczucie, że źle opiekuje się synem: „To było tak, jakbym nic nie robiła. Kiedyś nigdy nie odważyłabym się sprzeciwić, teraz potrafię powiedzieć ‚Nie!’.“ |
|
Podsumowanie Pelecanus occidentalis pomógł jej przezwyciężyć problemy z barkiem, szyją i kręgosłupem, bóle zniknęły całkowicie. Potem wyłonił się obraz Campanula.Pisząc to, zauważam, że od początku powinienem był pomyśleć o Campanula. Analiza mogłaby brzmieć: cechy lantanidów, terapeutka, chce się rozwijać itd.; cechy Boru: niestabilna, niepewna, traci grunt pod stopami. Jej stwierdzenie: „Trudno mi być taką, jaka jestem!“ można bezpośrednio powiązać z Borem z centralnym tematem: „Kim jestem?“. Stąd można było pomyśleć o Dzwonkowatych jako diagnozie różnicowej. Inny możliwy tok myślenia: duchowa, rozwinięta duchowo, wrażliwa. Tak dochodzimy do lantanidów, do środków ptasich lub roślinnych znajdujących się wysoko w botanicznym systemie Jana Scholtena (drzewo botaniczne). Następnie przychodzą nam do głowy Asterales, a stamtąd dochodzimy do Dzwonkowatych (ze względu na ich miękką, anielską naturę), do Boru, stadium 3, i do lantanidów. |
|
| Fotos: Wikimedia Commons Pelecanus occidentalis; Creative Commons-licencja Uznanie autorstwa 2.0 amerykańska (nie przeniesiona); Claire Powers z Fairfax, VA, USA http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Gull_kleptoparasitism.jpg?uselang=de-formal 2. Campanula rapunculoides, dzwonek rozesłany - Kerava, Finlandia; Creative Commons-licencja Uznanie autorstwa–Na tych samych warunkach 3.0 Unported; Anneli Salo http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Campanula_rapunculoides_Vuohenkello_C_VII08_H6210.jpg?uselang=de-formal Kategoria: Przypadki Słowa kluczowe: PMS, niepewność, lęk przed życiem, Bor, lantanidy, Asterales, ptaki Środki: Campanula rapunculus, Pelecanus occidentalis |

