Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Zaawansowane choroby i bóle pleców

Aktualności

Zaawansowane choroby i ból pleców

„Eee, nie jestem pewna, co masz na myśli.”

Czy zdarzyło się kiedyś, że zadano Ci pytanie, które pozostawiło Cię nieco zdezorientowaną, bo nie do końca wiedziałaś, o co chodzi? Niedawno jeden z moich studentów zadał mi takie pytanie i właśnie tak się poczułam. Po prostu zaskoczona. Pewnie teraz zastanawiacie się, o jakie pytanie chodziło! Musiało być naprawdę mocne, prawda?

Aby już nie przedłużać, oto ono: Czy homeopatia może leczyć zaawansowane choroby?

Na pierwszy rzut oka to nie wydaje się pytaniem, które mogłoby powodować wielkie zamieszanie, prawda? Zwłaszcza gdy społeczeństwo zostało tak bardzo zindoktrynowane, by bać się słowa „zaawansowany” jako przymiotnika stojącego przed określonymi chorobami.

Ale zróbmy krok wstecz, drodzy czytelnicy. Czym tak naprawdę jest „zaawansowana” choroba?

Zaawansowane dolegliwości – automatycznie nieuleczalne?

Czy to znaczy, że ktoś od trzydziestu lat cierpi na egzemę? Czy oznacza, że ma artretyzm tak długo, że jego palce są już zniekształcone? A może mówimy o skoliozie trwającej całe życie?

Wyjaśnijmy ostatni przykład… skoliozę. Ludzie mogą mieć skoliozę, nie cierpiąc przy tym z powodu bólu. Oczywiście mocne skrzywienie kręgosłupa może powodować ból, ale nie musi.

Jeśli leczysz kogoś, kto przypisuje swoje bóle pleców „zaawansowanej” skoliozie, najpierw poproś tę osobę, aby dokładnie opisała ból i powiedziała, kiedy on jest najsilniejszy.

Znaczenie modalnościPierwsza pomoc przez homeopatię Manuel Mateu i Ratera

„Cóż, jest naprawdę źle, zaraz po przebudzeniu. Czuję się jak rozbita! W ciągu dnia czuję się trochę lepiej. Czasem po południu czuję się nawet znacznie lepiej!”

Czy to znaczy, że ich skolioza nie istnieje po południu? Czy kręgosłup jest skrzywiony tylko rano? Najprawdopodobniej taki wzorzec bólu sugeruje, że skolioza może wcale nie być przyczyną! Może się zdarzyć, że pacjent ma skoliozę ORAZ ból pleców spowodowany np. przeciążeniem mięśni, spaniem w niewłaściwej pozycji, spożywaniem pokarmów prozapalnych ... albo ... albo ... albo.

To samo dotyczy, gdy ludzie mówią do mnie: „Och, Joette, ty po prostu tego nie rozumiesz. Rano nie mogę chodzić z bólu, bo moje stawy kolanowe to już same kości!”

To dlaczego potem po południu chodzą z dużo mniejszym bólem albo w ogóle bez bólu? Czy po obiedzie nagle samoistnie odbudował się chrząstka w stawie?                             

Może stan „tylko kości” wcale nie jest przyczyną bólu.

Diagnozy są ważne, ale nie wszystko

Oczywiście nie chcę całkowicie odrzucać diagnozy. Nie jestem lekarzem, więc nie mogę i nie chcę dyskutować o diagnozie. Ale mogę z wieloletniego doświadczenia powiedzieć, że fakt otrzymania diagnozy nie oznacza, że jest to choroba, która na zawsze do danej osoby będzie należeć – że jest ona definiowana przez tę chorobę! „Jestem astmatykiem.” Albo „Jestem ofiarą reumatoidalnego zapalenia stawów.” albo „Moje kolana to już tylko kości.”

Taki sposób myślenia jest oczywiście bardzo wciągający. I dlaczego? Ponieważ słowa są bardzo potężne – zwłaszcza słowa, które pośrednio każe nam wierzyć, że dla naszego cierpienia nie ma nadziei.

Apeluję do wszystkich, aby podchodzili do swojej choroby z pewnym dystansem. Nie przywołujcie jej ciągle do świadomości. Pozwólcie jej spływać. Jak woda po piórze kaczki. W przeciwnym razie staniemy się ofiarami każdej choroby, która na nas trafi. A takich będzie wiele.

Czyż nie mamy dziś już wystarczająco dużo „ofiar” w naszym społeczeństwie?

Jak wiecie, przywiązuję dużą wagę do diagnoz. Ale tutaj doszliśmy do punktu, w którym diagnoza może stać się dosłownym hakiem, na którym się zawiesisz – mówiąc obrazowo.

„Och, Joette. Nie mam tylko zespołu jelita drażliwego. Lekarz powiedział, że mam zaawansowany zespół jelita drażliwego.” „Nie jestem prostym przypadkiem, bo mam przewlekłą depresję.”

„Pewnie jeszcze tego nie widziałaś, Joette, ale mam dyshidrotystyczną egzemę!” „Słuchaj, Joette. Nie sądzę, że homeopatia mi pomoże, bo to nie jest zwykła egzema. Mam nummularne zapalenie skóry?”

„Będę musiała się nauczyć żyć z bólem, Joette, bo lekarz powiedział, że mam zaawansowane zapalenie stawów.”

Co mówią nam przymiotniki

Również tutaj zostaliśmy zindoktrynowani, by bać się przymiotników opisujących nasze choroby. Gdy pacjent usłyszy taki przymiotnik – jaki by on nie był – najczęściej nie będzie już słyszał innych słów, dopóki dolegliwości nie zmienią się znacząco. Pacjenci się boją. Wierzą, że te … (proszę wstawić odpowiedni przymiotnik tutaj) dolegliwości są trwałe, nigdy się nie zmienią i najpewniej będą się dalej pogarszać.

Zaawansowane choroby i ból pleców 2

My, ludzie, ciągle szukamy sposobów, by skomplikować nasze choroby – aby stały się wyjątkowe i indywidualne. Ale to nie jest sposób, w jaki patrzymy na choroby w praktycznej homeopatii. Widziałam, jak „zaawansowana” łuszczyca cofała się. Może to potrwać kilka lat, ale widziałam to!

Odpowiedź homeopatii

Aby osiągnąć pozytywne wyniki, potrzeba dobrze dobranego leku homeopatycznego i porządnej dawki czasu. Widziałam, że nawet oporny zespół jelita drażliwego odwrócił się w ciągu kilku miesięcy.

Znam też ludzi z tzw. „zaawansowanymi” dolegliwościami kręgosłupa, którzy prawie nie odczuwają bólu. Praktycznie myślący homeopata więc nie boi się tego przymiotnika.

Proste pytanie: „Czy ból pleców jest gorszy zaraz po wstaniu i potem powoli ustępuje po dalszym poruszaniu się?”

„Tak.”

Jak mawiał sierżant Joe Friday w Dragnet: „Tylko fakty, proszę pani.”

Jeżeli okaże się, że ogólnie przyjęte homeopatyczne protokoły leczenia nie działają kompleksowo, zawsze możemy przyjrzeć się bliżej i zbadać etiologię szczegółowo. Ale na ten moment można po prostu pracować z „ból pleców nasilający się rano po wstaniu”. Tak proste to jest.

A jak wyglądałby homeopatyczny protokół dla tych bólów pleców, które nasilają się przy pierwszym ruchu? Cóż, od razu wzięlibyśmy pod uwagę lek, który po angielsku zyskał przezwisko „rusty gate” – zardzewiała brama – czyli Rhus toxicodendron. Wyobraź sobie zardzewiałą bramę. Przy pierwszym ruchu jest sztywna i skrzypi, z czasem łatwiej ją otworzyć. Czy nie brzmi to dokładnie jak nasze poranne bóle pleców?

Z tego powodu Rhus tox nie powinien zabraknąć w żadnej domowej apteczce homeopatycznej.

Protokół Banerji na ból plecówUkład kończyn - Postęp na wszystkich poziomach Rosina Sonnenschmidt

W omawianym przypadku zastosowalibyśmy protokół Banerji, w którym Symphytum officinale 200 w połączeniu z Rhus toxicodendron 30 jest przyjmowane dwa razy dziennie – i to tak długo, aż dolegliwości znacznie się poprawią lub jeśli po rozsądnym okresie stosowania w ogóle nie wystąpi poprawa.

Omówiliśmy już Symphytum – najważniejszy środek na kości – w niedawnym wpisie na blogu o zespole bolesnego brzegu piszczeli. W połączeniu z Rhus tox powstaje sprawdzony protokół na stawy, mięśnie, więzadła i kości. Ta metoda okazała się skuteczna przy bólach stawów, niezależnie od przyczyny – przy przeciążeniu, menopauzie czy zapaleniu stawów, by wymienić kilka przykładów.         

„Ale ty tego nie rozumiesz, Joette. To są zaawansowane bóle pleców.”

To nie ma znaczenia! Nawet jeżeli ktoś przestraszył cię tym przymiotnikiem, najskuteczniejszy protokół często (oczywiście nie zawsze) nadal pozostaje Symphytum officinale 200 razem z Rhus toxicodendron 30! Więcej informacji o dawkowaniu i potencjonowaniu środków znajdziesz tutaj.

Oczywiście homeopatia nie czaruje. Nie może wszystkiego uleczyć. Nie istnieje cudowny lek na wszystko. Ale homeopatia ma wystarczająco solidne osiągnięcia, by w wielu sytuacjach, które określano jako beznadziejne, dawać nadzieję.

Nie myśl więc już: „Moje dolegliwości są zaawansowane. Jestem beznadziejnym przypadkiem. Nic mi już nie pomoże.” Proszę, nie myśl w ten sposób! Homeopatia przez ponad 200 lat udowodniła, że może nam pomóc trochę, umiarkowanie dużo, a w niektórych przypadkach nawet całkowicie – niezależnie od tego, czy choroby są „zaawansowane”, czy nie.

Bo homeopatia pomaga – przekaż to dalej!

Serdecznie,

Twoja

joette%20(002).png


Źródło: https://joettecalabrese.com/blog/advanced-disease-and-back-pain/


 

Joette Calabrese