Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Zabawa z zasadami, przypadek uranu

Aktualności

 
 

Mężczyzna po pięćdziesiątce zgłasza się z różnymi dolegliwościami. Od czterdziestu lat cierpi na ciężką postać astmy i z powodu ataków astmy, które trwają do dwóch dni i kończą się śpiączką, był już u wielu specjalistów. Zawsze miał niedowagę i cierpiał, podobnie jak kilku jego dzieci, na celiakię z skurczami i biegunką. Kiedy jego kości zaczęły się stale łamać, a mięśnie odrywać od kości nawet po drobniejszych urazach, stwierdzono u niego ciężką osteoporozę. Miał uczucie, jakby wokół klatki piersiowej zaciskał się bolesny żelazny pas i nie mógł się wystarczająco głęboko odetchnąć. Łatwo się męczył i zmiany temperatury były dla niego problemem, np. ciepłe powietrze przy wejściach do sklepów. Jako dziecko miał egzemy i był operowany z powodu stulejki. Po operacji przegrody nosowej miał silne bóle po lewej stronie nosa, „jakby ktoś stanął stopą na moim oku.” Obecnie ma rozedmę; gdy się pogarsza, dostaje bolesnych skurczów rąk i stóp, gdy wyciąga się w łóżku.

Jest mu jasne, że z powodu licznych chorób w młodości przyzwyczaił się wpływać na swoją sytuację; gra swoją „rolę ofiary”. Udało mu się wydłużać terminy egzaminów zamiast zdawać je w tym samym czasie co koledzy. „Lubiłem moje niepełnosprawności, bo pozwalały mi igrać z zasadami. Spóźniałem się do szkoły, robiłem, co chciałem. Ale w końcu wziąłem odpowiedzialność za swoje zdrowie i zmniejszyłem leki mimo przeciwnego zalecenia mojego lekarza i specjalistów.”

Jest psychologiem; zarządza różnymi placówkami dla trudnych dzieci. Tutaj także igra z zasadami, na przykład po to, by otrzymać wystarczająco dużo pieniędzy, aby być niezależnym. Chodzi do kościoła, gdzie chętnie zwraca na siebie uwagę i powoduje zamieszanie, wstając i głośno się odzywając, gdy ksiądz mówi coś, co mu się nie podoba. „Jestem impulsywny, ale potrafię się powstrzymać. Uwielbiam skrajności.” Jest bardzo intuicyjny - od razu rozumie sytuacje. Krótko opowiada, że zerknął do księgowości i od razu znalazł kwotę, która była nieprawidłowa. „Zawsze uważałem się za człowieka uczuć, ale inni postrzegają mnie jako myśliciela. Ciągle myślę i jestem kreatywny. Lubię mieć pomysły. Trzymam się umów i oczekuję tego samego od innych.”
 

Analiza
Jego ciało coraz bardziej podupada; ma chorobę dziedziczną (celiakia) i chorobę szpiku kostnego. Ciężkość jego chorób i gra z zasadami wskazują na serię uranu. Tutaj ciało się rozpada, pozostaje tylko duch ze swoją ogromną kreatywnością. Zasady już dla niego nie obowiązują. Jego duże wybałuszone oczy również wskazują na Uranium. Otrzymał Uranium 1M.

 
Kontrola
Jego rozedma poprawiła się, skurcze zniknęły, a złamania kości występowały rzadziej i goiły się znacznie szybciej. Jego celiakia całkowicie się wyleczyła. Po podaniu środka jego kreatywność wybuchła.

Zdjęcie:
Sztabka wysoko wzbogaconego uranu wydobyta z odpadów z zakładu „Y-12 National Security”.
Kategorie: Przypadki
Słowa kluczowe: astma, celiakia, osteoporoza, choroba genetyczna, problemy ze szpikiem kostnym, seria uranu, kreatywność
Środek: Uranium

Jan Scholten