Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Czuję się niepewnie i samotnie: dwa przypadki Drimys winterii

Aktualności

autorstwa Sonja Obbink

Przypadek 1: 60-letnia pacjentka z zaburzeniami snu

Pani X zgłasza się na konsultację z powodu problemów ze snem. Cierpi na kołatanie serca i z tego powodu nie może spać. Jest wyczerpana i czuje się „wypalona”. Chce odzyskać równowagę i wzmocnić swój układ nerwowy, ponieważ od rozwodu stała się bardzo nerwowa.

Była mężatką z mężczyzną, którego opisuje jako „miłość mojego życia”. Opowiada wielokrotnie, jak bardzo go kochała. Poród ich wspólnej córki przebiegł skomplikowanie. Drugie dziecko musiało zostać urodzone przez cesarskie cięcie. Dziecko nie było w pełni rozwinięte i miało liczne wrodzone wady, dlatego zmarło krótko po urodzeniu. Pacjentka „widziała” swoje dziecko, będąc znieczuloną – wskazówka na wrażliwość tej kobiety. Jest osobą wysoko wrażliwą.

Pacjentka przez długi czas mieszkała za granicą z mężem i dzieckiem. Jej mąż tam wszedł w związek z inną kobietą, z którą również miał dzieci. Pacjentka nie potrafiła żyć w takiej sytuacji i złożyła pozew o rozwód – krok, który wcale nie odpowiadał jej naturze i był dla niej bardzo trudny. Bardzo kochała męża. Teraz musi żyć sama; posiadanie córki bardzo jej w tym pomaga, ponieważ dzięki temu musi zbudować przyszłość dla siebie i swojego dziecka. Rozstanie z mężem było dla niej bardzo bolesne, ale chciała pokazać córce, że podoła tej sytuacji.

Nadal odczuwa bardzo bolesną stratę ukochanego męża. Myślenie o nim lub usłyszenie jego głosu przez telefon sprawia jej ból. Jej słabością jest chęć dawania bez żądania czegokolwiek w zamian. Jest bardzo kreatywna – śpiewa, maluje i pisze wiersze. Wysoce wrażliwa kobieta odbiera wiele wibracji od innych ludzi. Ponadto jest wrażliwa na promieniowanie elektromagnetyczne. Ciągle jest czujna przed nieszczęściem, potrafi niemal fizycznie poczuć zagrożenie w swoim ciele. Jej kości wydają się być ciągle naładowane jak prąd.


Rodzina
Pacjentka pochodzi z bardzo religijnej rodziny; oboje rodzice studiowali teologię i pracowali jako pastorzy. Miała brata z zespołem Downa, który zmarł w wieku 50 lat. Diagnoza została postawiona, gdy matka była w ciąży z nią, na początku II wojny światowej: „Bomby spadły na moje łóżeczko”. Nie było poczucia bezpieczeństwa, a rodzice ukrywali się, aby uniknąć deportacji. Ponieważ matka żyła w ciągłym strachu, pacjentka jest przekonana, że przyswoiła go razem z mlekiem matki. Ojciec opuścił rodzinę dla innej kobiety, gdy pacjentce było 8 lat. Matka popadła w ruinę i cierpiała na zaburzenie osobowości typu borderline z gwałtownymi wahaniami nastroju – potrafiła być czuła i miła, by w następnym momencie stać się bardzo agresywna. Pacjentka czuła się odpowiedzialna za utrzymanie życia matki w porządku i starała się zasłużyć na jej miłość: „miłość trzeba sobie wypracować”. Przejęła odpowiedzialność za matkę i brata. Z matką męża łączyła ją bliska więź i odziedziczyła niewielki majątek, który po rozwodzie pomógł jej przetrwać finansowo.

Pacjentka czuje się samotna. Wycofuje się i buduje mury. Ten wzorzec zachowania ukształtował się wcześnie, ponieważ musiała zastąpić ojca i opiekować się matką. Bardzo się starała, ale zawsze miała poczucie, że nie jest wystarczająco dobra. Później czuła się wobec męża tak samo. Oddała mu się całkowicie ze swoją miłością, lecz „nie potrafiła go zatrzymać”. Wycofuje się. Opisuje siebie jako indywidualistkę, ale nie czuje się z tym dobrze, ponieważ tak naprawdę chciałaby należeć do kogoś. Czuje się jakby ją „wyrzucono”.


Wielka wrażliwość i podatność pacjentki wskazują na królestwo roślin. Obecnych jest wiele cech serii węglowej: poczucie zagrożenia, walka o przetrwanie, brak poczucia bezpieczeństwa; zaburzenie osobowości matki; „miłość trzeba sobie wypracować”. Faza 3 jest wyraźnie widoczna, ponieważ poświęca się dla innych i nie czuje przynależności; bez względu na to, co robi, nigdy nie jest to wystarczające. Te cechy prowadzą nas do Magnoliidae, fazy 3 – Canellales – i w końcu do Drimys winterii.

Dotychczas stosowane leki
Natrium sulphuricum: Pacjentka nadal czuje się związana ze swoim byłym mężem. Opowiada, jak bardzo nadal kocha swoją wielką miłość. Nie potrafi puścić tego. Po zażyciu środka spała dwie noce głęboko i mocno. Potem skontaktowała się z medyczną uzdrowicielką, która energetycznie bardzo jej pomogła.
Holmium oxydatum: wycofana, duchowa. Oxydatum: nieuczciwy, czuje się odsunięta na bok, wykorzystywana, ofiara. Po zażyciu środka pacjentka czuła się bardziej wolna.
Thulium oxydatum: tęskni za mężem i słońcem; bez odwagi; czuje się osądzana, sprawia jej to ból. Po zażyciu środka czuła się lżejsza, jakby unosiła się w powietrzu.

Wszystkie środki wykazują efekt, lecz żaden nie leczy głęboko i trwale. Głos pacjentki brzmi wciąż nieco skarżąco, kiedy opowiada. Daje mi to poczucie, że nie dotarłem jeszcze do sedna sprawy. W tym czasie Jan Scholten po raz pierwszy przedstawił swoją teorię roślin. Gdy ponownie przeanalizowałem przypadek, zauważyłem, że były mąż pacjentki miał wiele cech wspólnych z jej ojcem. Czuła się rozdzielona na dwie części, opuszczona, samotna i smutna. Zamurowała się i szukała ochrony za wałem. Jednocześnie bardzo stara się przynależeć, co jednak nie wychodzi jej naprawdę. Według teorii roślin wskazane są tutaj Magnoliidae: przyczyna jej problemów tkwi w rodzinie pochodzenia.

Przepisane: Drimys winterii

Kontrola

Dzień po zażyciu środka pacjentka czuła się w 100% spokojna – w ciele, duszy i umyśle. Przyjmuje środek co tydzień; daje jej siłę i głębokie poczucie równowagi. „Skończyłam z moją przeszłością!” Próbowała tak wielu rzeczy, aby sobie pomóc; droga była bardzo długa i teraz jej się to udało. Od półtora roku czuje się dobrze.

 

Przypadek 2: pacjentka z depresją

30-letnia pacjentka zgłasza się z powodu przewlekłego zmęczenia i depresji. Słabo śpi. Wycofuje się ze świata zewnętrznego, ponieważ coraz więcej kosztuje ją zwracanie się ku innym: „Ten nacisk i ten stres.” Odczuwa swoje życie jako nieustanną walkę. Postrzega siebie jako outsiderkę, osobę obserwującą. Trudno jej wyznaczać granice i wstydzi się, ponieważ jak dotąd niczego z życia nie zrobiła. Pacjentka jest najmłodsza z czwórki rodzeństwa; ma jeszcze dwie siostry i brata. Jedna z jej sióstr (trzecia w kolejności) cierpi na zaburzenie afektywne dwubiegunowe i schizofrenię. Sama miała już epizod psychotyczny, gdy miała urojenia – wierzyła, że musi otruć matkę. W liceum pacjentka nie czuła się dobrze; wtedy miała zaburzenia snu i była nadpobudliwa. W tym czasie rodzice poświęcali najwięcej uwagi najstarszej siostrze, a pacjentka czuła się wykluczona i zaniedbana. Ciągle porównywała się z siostrą i musiała ciężko walczyć o własną tożsamość. W rodzinie występuje kilka przypadków depresji: siostrzeniec pacjentki popełnił z tego powodu samobójstwo, a jej ojciec jest maniakalno-depresyjny.

 

Niedawno długi związek rozpadł się. Pacjentka ma nową pracę i ogromny lęk przed popełnieniem tam błędu. Sytuacja ta wywołuje u niej dużo stresu. Czuje się bardzo zmęczona i ospała, często leży tylko w łóżku i ogląda telewizję. Cierpi na wahania nastroju: w fazach depresyjnych czuje się bardzo samotna i nie widzi perspektywy na życie; nie radzi sobie dobrze sama. Jej mieszkanie jest chaotyczne, sama nie potrafi się dobrze zorganizować, nie ma życia pod kontrolą. Z tego powodu kurczowo trzyma się innych ludzi: trudno jej znieść, gdy przyjaciele lub partnerzy czasami chcą coś robić sami. Podczas wywiadu zauważyłem, że pacjentka ciągle szuka oparcia: dużo mówi, jest zawsze w poszukiwaniu rozwiązania, którego jednak nie znajduje.

Analiza
Następujące czynniki wskazują na serię węglową: poczucie mniejszości, zależność, kurczowe przywiązywanie się do innych, samotność.
Problem ma swoje źródło w rodzinie pochodzenia: seria węglowa, Magnoliidae.

Przepisane: Drimys winterii (kora zimowa).

Kontrola
Po zażyciu Drimys pacjentka przez krótki czas czuła się bardzo zmęczona, potem miała zauważalnie więcej energii niż wcześniej. Mogła znów chodzić do pracy i tam otrzymała potrzebne wsparcie. Potrafi się lepiej skoncentrować, a kontakt z innymi ludźmi przychodzi jej łatwiej. Nie czuje się już tak wykluczona, gdy ktoś z jej kręgu znajomych chce czasem być sam. Nawiązała również ponowny kontakt z schizofreniczną siostrą i potrafi z nią rozmawiać, nie tracąc przy tym siebie. Wcześniej jej to nie wychodziło. Zaczęła znów śpiewać i tańczyć; wygląda żywo i świeżo. Zmęczenie i depresja jakby zostały zdmuchnięte. Pacjentka czuje się dobrze od ponad roku.

*****************************************************

Zdjęcia: Wikimedia - Drimys winteri (Winterrinde) © Eric Hunt
           Shutterstock - allein - © Denis Rozhnovsky

Kategoria: Przypadki
Słowa kluczowe: zaburzenie snu, kołatanie serca, wyczerpanie, wysoko wrażliwa, samotność, rozwód.
Środek: Drimys winterii.

von Narayana Verlag