Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Widzę przed sobą tylko tę olbrzymią górę: przypadek Gnaphalium polycephalum

Aktualności

autor: Jan Scholten



Pacjentka ma 55 lat i cierpi na przewlekłe zmęczenie.

Jan Scholten (JS): Czy może mi Pani opowiedzieć o swoim problemie?

Pacjentka (P): Boję się raka. Rak to duży temat w mojej rodzinie: mój ojciec, moja matka i moja siostra mieli raka. Myślę, że jestem typową osobą Carcinosinum, biorę na siebie zbyt wiele odpowiedzialności za innych – za męża, za syna, ale także za moich pacjentów. Trudno mi znaleźć własną drogę. Jestem psychoterapeutką i czasami nie potrafię się odpowiednio odgraniczyć. Często myślę o moich pacjentach i czuję się za nich odpowiedzialna. Chciałabym czuć się lżej, lekko jak baletnica.

Analiza

Zawód pacjentki – psychoterapeutka – jest już wskazówką na lantanoidy: bierze odpowiedzialność za innych. Fakt, że pacjentka dobrze zna leki homeopatyczne, również potwierdza lantanoidy. Trudność w znalezieniu własnej drogi: „własna droga” jest również ważnym aspektem lantanoidów, słowo „własny” jest bardzo typowe. Ciężar odpowiedzialności występuje bardzo często w serii złota.

 

JS: Czy ma Pani inne problemy?

P: Szybko się męczę. Jeśli dobrze śpię w nocy, jest lepiej. Ale zwykle rano czuję się bardzo zmęczona i dzień leży przede mną jak ogromna góra. Popadam w depresję, śmiech przychodzi mi z trudem. Czasami denerwuje mnie nawet, gdy inni ludzie się śmieją.

Analiza

Odbieranie własnych zadań jako trudnych do wykonania, jako góry przed sobą, jest typowe dla stadium 5. W tym stadium cele są ustawione zbyt wysoko, wszystko jest daleko i trudne do pokonania.

 

P: Mam nawracające zapalenie oskrzeli z suchym, szczekającym kaszlem. Wtedy czuję się bardzo słaba i choroba mnie wyłącza. Nie mogę nic robić, tylko leżeć. Zapalenie oskrzeli kilkakrotnie przeszło u mnie w zapalenie płuc.

JS: Czy może Pani opowiedzieć więcej?

P: To był zawsze ten sam kaszel, z uczuciem ciężaru na klatce piersiowej. Było mi bardzo zimno, na przemian miałam uczucie gorąca i dreszcze. Miałam wysoką gorączkę i dużo się pociłam.

Analiza

Pacjentka opisuje typowe objawy grypopodobne, które wskazują na Asteraceae.

JS: Jeszcze jakieś dolegliwości?

P: Mam nawracające zapalenie pęcherza. Jestem w okresie menopauzy i cierpię na silne uderzenia gorąca, zwłaszcza w nocy. Wtedy bardzo się pocę, przede wszystkim w okolicy głowy.
Mam chorobę Hashimoto z guzkami w tarczycy i nadczynnością. Wypadają mi włosy i serce mi bije szybko.
Czasami mam też bóle kulszowe promieniujące do lewego uda.

Analiza

Hashimoto to choroba autoimmunologiczna, co również jest wskaźnikiem lantanoidów.

Uderzenia gorąca pasują do fazy 5, cechy ekspansywne są dominujące.

 

JS: Czy reaguje Pani na pogodę?

P: Lubię słońce. Ostatnio cieszę się o zmierzchu, bo gdy robi się ciemno, wiem, że nie muszę już wiele robić.

JS: A co z jedzeniem? Ma Pani upodobania?

P: Chętnie jem chleb i słodycze. Nie lubię mocno przyprawionych potraw. Nie toleruję alkoholu, daje mi poczucie „blackoutu”.

JS: Jak ma Pani stosunek do roślin i zwierząt?

P: Lubię zwierzęta, zwłaszcza mojego kota. I uwielbiam rośliny. Kocham przyrodę, lasy, drzewa, łąki. Moje ulubione kwiaty to kwiaty łąkowe i dziewanna.

Analiza

Już sama wrażliwość i empatia pacjentki dają wskazówki na królestwo roślin, co potwierdza jej związanie z naturą i zamiłowanie do roślin. Chociaż wymienia eksplicytnie dziewannę jako ulubioną roślinę, nie bierze się jej pod uwagę jako leku, ponieważ należy do rodziny Onagraceae, która nie ma związku z lantanoidami.

 

JS: Czy może Pani opowiedzieć coś o swojej rodzinie?

P: Moja matka była bardzo surowa. Na poziomie fizycznym bardzo dobrze o nas dbała, ale nie potrafiła dać bliskości, ciepła. Jest bardzo odpowiedzialną kobietą i mamy dobry kontakt. Gdy byłam w okresie dojrzewania mieliśmy wiele kłótni i od tamtej pory czuję się przez nią ograniczona.

Analiza

Poczucie ograniczenia jest wyrazem fazy 5. Poczucie obowiązku i surowość matki należą do fazy 4.

JS: A co z ojcem?

P: Mój ojciec był zawsze bardzo wyluzowany, bardzo kochający, cieszył się życiem. Był bardzo swobodny i opanowany, wszyscy go lubili.

Analiza

„Cieszyć się życiem” jest wskazówką na fazę 5.

 

JS: Czy ma Pani rodzeństwo?

P: Miałam siostrę. Kilka lat temu zmarła na raka. Przez 10 tygodni towarzyszyłam jej w hospicjum. Nie mam problemu z takimi sprawami, nie sprawiało mi trudności bycie w hospicjum.
 

Analiza
Pacjentka jest pogodzona z istotnymi tematami życia, nie zajmuje się jedynie sprawami powierzchownymi. To również potwierdza lantanoidy.

JS: Czy może Pani coś powiedzieć o swoim małżeństwie?

P: Mój mąż jest ambitny, zawsze robi to, co mu odpowiada. Potrafi też być bardzo choleryczny; były okresy w naszym małżeństwie, gdy było mi tego za dużo i myślałam o rozwodzie. Ale generalnie mamy dobre relacje. Nie ogranicza mnie. Wspiera mnie we wszystkim, co robię, w moich hobby i w pracy.

 Analiza

Małżeństwo pacjentki jest zasadniczo stabilne, co wskazuje na fazę 4. Są jednak chwile, gdy pojawiają się wątpliwości, więc odpowiada to fazie 3 lub 5; jest to trochę zachwiane.
Gdy przyjrzymy się całej historii, mamy następujące wnioski: szukamy rośliny o cechach lantanoidów, co prowadzi nas do klasy Asteranae. Cechy lantanoidów są bardzo wyraźne, co wskazuje na podklasę Campanulidae.
W Campanulidae faza 4 odpowiada Asteraceae; objawy grypopodobne dały nam już pierwszą wskazówkę.
Istnieje wiele wskazań na fazę 5. W Asteraceae subfaza 5 odpowiada Calendulaceae.
Stadium 5 w obrębie Calendulaceae prowadzi nas do Gnaphalium polycephalum. W Gnaphalium polycephalum znajdujemy też objawy rwy kulszowej i nawracające zapalenie pęcherza, więc wszystko do siebie pasuje.

Zalecenie: Gnaphalium polycephalum MK.

Kontynuacja

Po zażyciu Gnaphalium polycephalum MK pacjentka przez pięć dni doświadczyła początkowego pogorszenia: czuła się przygnębiona, pusta i słaba, fizycznie źle się czuła. Nie chciała ponownie zażyć leku, ale przyjaciółka przetestowała lek kinezjologicznie i potwierdziła, że to odpowiedni środek dla niej. Po sześciu tygodniach pacjentka zaczęła się wreszcie czuć lepiej, była bardziej zrelaksowana. Nie widziała już tej ogromnej góry przed sobą. Zyskała energię i odczuwała więcej przyjemności. Postanowiła bardziej zagłębić się w duchowość.

Pacjentka przyjmuje Gnaphalium polycephalum MK raz w miesiącu. Po 9 miesiącach czuje się naprawdę dobrze. Jest bardzo wdzięczna za lek, który pielęgnuje jak skarb. Jest też wdzięczna homeopatii. Z jej dawnych dolegliwości prawie nic nie zostało: uderzenia gorąca, rwa kulszowa, kaszel i zapalenie pęcherza zniknęły. Odczuwa życie jak wakacje i potrafi wykonywać wszystkie zadania z łatwością. Znowu potrafi się śmiać i tym razem z całego serca. Czuje się zrelaksowana i wolna. Jakość jej życia poprawiła się z 30 do 95%.

Analiza

Poczucie pacjentki, jakby jej życie było jednym wielkim urlopem, jest wspaniałe. Tak powinno wyglądać życie – to jest zdrowie.

***************************************

Zdjęcie: shutterstock.com 124693918 © Mostovyi Sergii Igorevich
Kategoria: Przypadki
Słowa kluczowe: odpowiedzialność, lantanidy, zmęczenie, zapalenie oskrzeli, gorączka, zapalenie pęcherza, choroba Hashimoto, rwa kulszowa
Lek: Gnaphalium polycephalum

von Narayana Verlag