Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Déjà vu i depresja: przypadek ultradźwięków

Aktualności

Déjà vu i depresja: przypadek ultradźwięków

 

autor: Nancy Friedrich

 

M.W., 14 lat, jest bardzo szczupły i wysoki jak na swój wiek, z dużymi, szeroko rozstawionymi oczami i mocną budową kości. Podczas całej dwu godzinnej pierwszej konsultacji nosi czapkę z dzianiny, która ukrywa jego włosy i uszy. Przychodzi z matką, która również coś mówi, ale najczęściej to on sam odpowiada, choć niechętnie.

M.W.: „Depresja nie jest ciągle obecna, przychodzi i odchodzi; to bardziej brak motywacji niż prawdziwy smutek. Odczuwa się to jak wewnętrzne marszczenie czoła. Wiele rzeczy nie jest warte robienia, ponieważ są zbyt trudne - poza zasięgiem.”

Po ośmiu latach szkoły Waldorfa przeszedł do alternatywnego gimnazjum. „To rozczarowanie. Nie mam męskich przyjaciół; mam tylko jedną koleżankę, dziewczynę z mojej poprzedniej szkoły, która jest miła i inteligentna. Nie ma wyzwań i czuję się odłączony od innych. Kiedyś byłem dużo bardziej towarzyski.”

Matka: „On już wcale nie jest radosny, nie jest sobą. Ciąża z nim była w porządku. Miałam planowane cięcie cesarskie. Jego głowa nie weszła do miednicy. Było to to samo co przy jego starszym bracie. Kilka razy robiono USG. Otrzymał wszystkie szczepienia. Kiedy był w pierwszej klasie, miał ospę i był leczony antybiotykiem z powodu nieznacznego zapalenia ucha środkowego. Karmiłam go piersią przez dziewięć miesięcy.
Gdy miał dwa lub trzy lata, miał niesamowite ataki złości. To było jak bomba, ciągle „wybuchał”. Nie mówił i robił mnóstwo głupstw, dlatego chodził na terapię zajęciową.”

M.W.: „Jestem wolny w zadaniach szkolnych. Chcę wykorzystywać mój czas efektywnie. Muszę się zrelaksować, mieć czas dla siebie. Potrafię długo siedzieć zupełnie nieruchomo. Wolę to niż przebywać wśród ludzi. Mój umysł jest bardzo aktywny, ciągle myślę. Jestem bardziej inteligentny niż moi rówieśnicy, w mojej klasie idziemy do przodu powoli. Spędzam dużo czasu rysując i stemplując markerem; robię skomplikowane czarno-białe kropkowane rysunki.” (Jego matka jest kaligrafką).

„Moje oczy bolą od jasności. Po hałasie potrzebuję ciszy. Hałas mnie rozprasza, to prawdziwy problem. Szumy tła utrudniają mi słyszenie. Nienawidzę odgłosu kroków. Mój słuch jest bardzo wrażliwy i krytyczny. Wysokie obcasy wydają pewien dźwięk, który jest bardzo irytujący.”

W wieku ośmiu lat M. przeszedł dużą operację oczu z powodu zezowania zewnętrznego; miał trudności po przebudzeniu z narkozy. Potem usunięto mu mleczne zęby, przy czym dostał silne znieczulenie, które zaburzyło jego oddychanie. Od tego czasu ma ogromny lęk przed igłami i zastrzykami dożylnymi.
 

 

M.W.: „Myślę, że jestem śmiałkiem. Lubię wspinać się wysoko na wierzchołki drzew i tam siedzieć. Jestem bardzo ostrożny podczas wspinaczki. Lubię być na wysokości 15 metrów. Wiem, jak rozłożyć mój ciężar. Mogę tam zostać i się zrelaksować, bez przeszkadzania.
Medytuję i patrzę na ludzi z góry i widzę, jak są mali. Robię to najczęściej po szkole.

Od czasu do czasu mam doświadczenia pozazmysłowe, olśnienie jasnością; mam przeczucia w formie słów lub widzę niejasne obrazy, z którymi nie są związane emocje. Zdań z przypadkowych rozmów przechodzą mi przez głowę. Około raz w tygodniu mam doświadczenie déjà vu, w którym przez chwilę mogę dostrzec prawdę

mogę rozpoznać. Doświadczam serii doznań déjà vu; 2-3 epizody występują kolejno.
 

Czerpię radość z bezpretensjonalnego twórczego pisania.
Nie mam pragnienia interakcji społecznych.
Moja motywacja pochodzi od wewnątrz.
Zazwyczaj rozmyślam. Myślę bardzo naukowo. Chcę zrozumieć, jak rzeczy działają, aby móc zastosować to, czego się nauczyłem, w realnym życiu. Jestem świadomy tego, jak myślę, ale trudno mi ubrać te myśli w słowa.”

Zachcianki: na ser, makarony, zboża, chrupkie płatki ryżowe, mięso.

Awersje: do ostrych potraw.

„Moje kubki smakowe są bardzo wrażliwe. Jem codziennie to samo na obiad - musztarda, szynka, ser, pokrojone na plasterki zielone jabłka, zielony sos z chipsami. Jedna część mnie kocha zmiany, a druga część chce, żeby wszystko zostało tak jak jest.”

Mama wtrąca: „Jak 90-latek w bujanym fotelu.”

Dolegliwości fizyczne: ból krzyża, płaskostopie i ostroga piętowa. Pulsujące bóle głowy. Nigdy nie miał urazu głowy.

M.W.: „Nie boję się pająków, ale boję się je zabijać. Kiedyś bardzo bałem się wysokości. W 4. klasie, po operacji, zacząłem wspinać się na drzewa. Moje ciało się rozgrzewa. Potrafię wmówić sobie, że mi nie jest zimno. Lubię jeździć na rowerze, ale wspinaczka po drzewach to mój ulubiony sport. Jestem kiepskim biegaczem. Podczas biegu wyczerpuje się cała energia.”

Moje sny są surrealistyczne, ale odnoszą się do czegoś, czego doświadczyłem, jak w śnie, gdzie wszyscy moi nauczyciele wyglądały tak samo. W 3. klasie śniłem o ciemno świecącym szkielecie. Spotkałem go pod latarnią uliczną. Chwycił mnie, rzucił się na mnie i zaatakował mnie.
 
Ultradźwięki
Obraz ultradźwiękowy
W zeszłe lato byłem przez dwa tygodnie na obozie u przyjaciela. Pozostawiłem za sobą moje życie jako gimnazjalista. Doświadczam intensywnego procesu separacji od mojego młodszego ja. Mam potrzebę głębszego myślenia; chcę zostać szamanem. Nie boję się egzaminów. Nie mam osobistych relacji z nikim z mojej klasy. Odbieram to jako wyobcowanie, ale nikogo nie wykluczam.”
 

Ocena: M. jest bardzo rozwinięty przedwcześnie, świadomy i intuicyjny jak na swój wiek. Czułam, że potrzebuje środka, którego nigdy wcześniej nie przepisywałam. Przede wszystkim byłam pod wrażeniem jego opisu, jak siedzi na drzewie i obserwuje świat z perspektywy, do której nikt inny nie ma dostępu. Gdy dowiedziałam się, że to zachowanie zaczęło się po operacji, która zmieniła jego pole widzenia, i gdy zobaczyłam jego czarno-białe kropkowane rysunki, przypomniały mi się obrazy badań ultradźwiękowych moich własnych dzieci sprzed 30 lat. Jego zainteresowanie szamanizmem i kontrolowane doświadczenia déjà vu wskazują na sferę imponderabiliów.

Zalecenie: Ultraschall C 30

Kontrola:

2 miesiące później: M. wchodzi uśmiechnięty, bez nakrycia głowy i z mrugnięciem oka. Nie jest już przygnębiony, bóle głowy, pleców i stóp zniknęły. Dołączył do klubu naukowego i grupy artystycznej w swojej szkole i zajmuje się różnymi rodzajami rysunku. Od czasu, gdy spędza więcej czasu z innymi nastolatkami o podobnych zainteresowaniach, nie wspina się już tyle na drzewa. Nawet wystąpił na apelu szkolnym, żeby pokazać sztuczkę, którą też mi pokazuje. Podciąga koszulę i bardzo efektownie zwija mięśnie brzucha jak jogin, przy tym szczerzy się od ucha do ucha.

luty 2012: Od kiedy przyjmował ten środek, nie miał już doświadczeń déjà vu i dobrze sobie radzi w szkole. Zmienił się bardzo i teraz czuje się ugruntowany i pewny. Środek został powtórzony raz po 6 miesiącach, gdy musiał poradzić sobie z rozczarowaniem; w ciągu ostatnich 18 miesięcy czuł się dobrze.

Nancy Friedrich jest dyrektorką „Baylight School of Homeopathy” i praktykuje w Portland ME, USA.

Ten artykuł został opublikowany na www.interhomeopathy.org .

Zdjęcia: Istock
Sonogram płodu
Kategorie: Przypadki
Słowa kluczowe: Depresja, Déjà vu, Bóle głowy, Bóle stóp, Bóle krzyża
Środek: Ultraschall

Nancy Friedrich