Zajść w ciążę za pomocą TCM, najnowszych odkryć naukowych i tradycyjnych metod

Ryc. 1: Nieplanowana bezdzietność jest dla wielu tematem.
Bezdzietność jest w krajach uprzemysłowionych poważnym problemem. Wiele par pragnie mieć dziecko, lecz pozostaje bezdzietnych wbrew swojej woli. Jednak problem pragnienia posiadania potomstwa dotyczy nie tylko Niemiec — żadne miejsce na Ziemi nie wydaje się obecnie wolne od spadających wskaźników urodzeń.
Ból par jest ogromny, a temat często stanowi skrajnie obciążający czynnik dla związku. Prywatne gabinety zajmujące się leczeniem niepłodności przeżywają boom. Samo w Niemczech działa 130 klinik leczenia niepłodności, a liczba pacjentów stale rośnie.
W tym artykule analizujemy temat z perspektywy holistycznej i pokazujemy drogi, jak pary mogą naturalnie towarzyszyć sobie w drodze do radości rodzicielstwa.
Leczenie niepłodności – podejście medycyny konwencjonalnej
Leczenie problemów z płodnością zwykle wiąże się z ogromnym stresem — nie tylko dla psychiki kobiety, ale i dla jej ciała.
W konwencjonalnym leczeniu problemów z płodnością na pierwszym miejscu stoi ustalenie przyczyn: celowo skupia się uwagę na dniach płodnych, wykonuje się spermogramy, bada się środowisko pochwy oraz poziomy hormonów. Do tego dochodzą badania moczu, wymazy, badania macicy itp. Już te zabiegi są inwazyjne i często nieprzyjemne dla dotkniętych par.
Z drugiej strony wiele kobiet jest gotowych pójść o krok dalej, aby spełnić swoje marzenie o macierzyństwie. W kolejnym etapie leczenia nie chodzi już wyłącznie o diagnostykę, lecz o konkretne kroki umożliwiające zagnieżdżenie zapłodnionego jaja i rozpoczęcie udanej ciąży. „Z każdym krokiem wzrasta lekarska kontrola nad cyklem kobiecym.” [1]
Procedura leczenia niepłodności
To, co brzmi jak spełnienie marzeń, jest kamienistą ścieżką, która może przynosić ból i prowadzić do powikłań. Na zabieg in vitro (IVF) poprzedza farmakologiczne stymulowanie jajników. Po tej terapii hormonalnej komórka jajowa jest pobierana i zapładniana w laboratorium.
Dosłowne znaczenie IVF to „poczęcie w szalce” — zapłodnienie komórki jajowej i plemnika odbywa się poza macicą, w naczyniu laboratoryjnym.
W tym celu pod kontrolą USG pęcherzyki jajnikowe są odsysane z jajnika (transwaginalna punkcja pęcherzyków).
Po pomyślnym zapłodnieniu zarodek za pomocą cewnika jest chirurgicznie wprowadzany przez pochwę z powrotem do macicy. [2] Zabieg in vitro stanowi duże obciążenie dla kobiecego organizmu i powinien być dobrze przemyślany.
Po pomyślnym zapłodnieniu zarodek za pomocą cewnika jest chirurgicznie wprowadzany przez pochwę z powrotem do macicy. Zabieg in vitro stanowi duże obciążenie dla kobiecego organizmu i powinien być dobrze przemyślany.
Pytaj o skutki uboczne!
Czego wiele kobiet nie wie: to leczenie jest obarczone ryzykiem. Podczas procedury in vitro jajniki są farmakologicznie stymulowane, aby przyspieszyć dojrzewanie pęcherzyków i ewentualnie doprowadzić do dojrzewania kilku komórek jajowych. W wyniku tej nadmiernej stymulacji jajników może rozwinąć się tzw. zespół hiperstymulacji jajników (OHSS). Może on wywołać całe spektrum objawów — od lekkiego złego samopoczucia po stan zagrażający życiu. Istnieje ryzyko zaburzeń neurohormonalnych i hemodynamicznych, manifestacji płucnych, zaburzeń czynności wątroby, hipoglobulinemii, gorączkowych schorzeń, zjawisk zakrzepowo-zatorowych, objawów neurologicznych oraz skrętu przydatków. Hormonalna nadstymulacja może także indukować nowotwory jajnika.[3]
Psychicznie to ogromna presja, jaka spoczywa na kobietach, a wskaźnik „baby-take-home” dla leczenia niepłodności wynosi średnio poniżej 30 procent. [4]
Opublikowane w lutym 2024 r. duńskie badanie wykazało ponadto, że kobiety poddające się leczeniu in vitro mają czterokrotnie wyższe ryzyko urodzenia martwego dziecka niż kobiety, które zachodzą w ciążę spontanicznie lub przy użyciu innej techniki rozrodu. [5]
Jeśli zdecydują się Państwo na tę drogę, zapytajcie wcześniej lekarza o ryzyka i działania niepożądane leczenia, aby móc podjąć dobrze poinformowaną decyzję.
Łagodne podejście terapeutyczne Tradycyjnej Medycyny Chińskiej według dr Randine Lewis
„Medycyna konwencjonalna kiedyś wmówiła mi, że jestem bezpłodna albo w jakiś sposób zepsuta.”
Dr Randine Lewis
Z powodu własnej historii cierpienia dr Randine Lewis, jako lekarka i autorka, postanowiła zająć się tematem bezdzietności u kobiet. Kiedy sama nie zachodziła w ciążę, poddała się konwencjonalnemu leczeniu. Zna wewnętrzny stres, jaki wywierają na kobietę inwazyjne metody. Po rozpoczęciu terapii u terapeutów TCM zaszła w ciążę w sposób naturalny i postanowiła pomagać innym kobietom z niepłodnością. Dziś do jej praktyki zgłasza się wiele kobiet z rozpoznaniem „bezpłodność” — czy to z zablokowanymi jajowodami, zespołem policystycznych jajników czy podobnymi problemami. Zwykle kobiety są bardzo sfrustrowane inwazyjnością i bezosobowością medycyny konwencjonalnej, która ingeruje w ich życie osobiste i intymne.
Łącząc dogłębną wiedzę z Tradycyjnej Medycyny Chińskiej z procedurami medycyny konwencjonalnej, autorka twierdzi dziś: „Nie ma czegoś takiego jak bezpłodność”. Jej celem jest zachęcenie każdej kobiety do zmiany osobistego nastawienia wobec bezpłodności: „Chcę zachęcić każdą kobietę, aby przejęła kontrolę nad swoim leczeniem płodności.” Pisze jako lekarka i orędowniczka kobiet pragnących potomstwa.
Dla każdej kobiety zmagającej się z niechcianą bezdzietnością rozpoczęcie konwencjonalnego leczenia oznacza często wejście w diagnostyczną dżunglę. Dla dr Randine Lewis rodzi się pytanie: „Czy nie powinno być celem doprowadzenie całego ciała pacjenta do optymalnego stanu, tak aby wszystkie systemy, w tym rozrodczy, funkcjonowały prawidłowo? Czy najlepsze leczenie nie powinno skupiać się nie tylko na leczeniu poszczególnych objawów, lecz na przywróceniu równowagi całych systemów?”
Dr Lewis podkreśla, jak ważne jest leczenie nie tylko jednego organu, lecz całego systemu. Swoje interesujące podejście terapeutyczne, które pomogło wielu kobietom wydostać się z bezpłodności, opisuje w swojej książce: Der sanfte Weg zur Fruchtbarkeit.

Ryc. 2: Leczenie in vitro stanowi duże obciążenie dla kobiecego organizmu i powinno być dobrze przemyślane.
4 zasady według dr Randine Lewis
- Holistyczna diagnoza:
Ważne jest ustalenie, w jakim stanie znajduje się ciało i jak wygląda energia rozrodcza według koncepcji TCM, aby następnie móc ją zharmonizować. - Zmiana diety:
Drugi krok obejmuje zmianę nawyków żywieniowych. Należy wybierać pokarmy, które oczyszczają krew, wzmacniają przepływ energii nerek lub usuwają zastój w wątrobie. Dodatkowo autorka zaleca określone witaminy i minerały — w zależności od przyczyny. - Udrożnienie meridianów przez akupunkturę:
TCM opiera się na energii zwanej Qi, która porusza się kanałami (meridianami) w ciele. Te energetyczne szlaki mogą być zablokowane i można je ponownie udrożnić za pomocą akupunktury. - Ziołowe środki wzmacniające:
Zioła i toniki tradycyjnie stosowane w TCM mogą być używane do zwiększenia płodności.
W pierwszej kolejności podejście dr Lewis ma na celu usuwanie blokad. Opisuje wiele przypadków kobiet, które miały wyczerpane możliwości leczenia konwencjonalnego i po pewnym czasie terapii zostały szczęśliwymi matkami tzw. „akupunkturowych dzieci”.
TCM zakłada, że kobiece ciało należy delikatnie wzmocnić. Tylko w ten sposób może ono rodzić owoce. Niezależnie od tego, czy przyczyny medyczne konwencjonalnie opisuje się jako zaburzenia hormonalne i owulacji, anomalie jajowodów, zaburzenia macicy i szyjki macicy lub niepłodność o nieznanej przyczynie — według dr Lewis większość tych problemów można rozwiązać lub przynajmniej złagodzić naturalnymi metodami „jeśli zastosujemy trzy elementy TCM: dietę i styl życia, akupunkturę i zioła”.
Jak działa TCM?
Leczenie może przebiegać przez cztery różne kręgi funkcjonalne oraz cztery substancje życiowe, które ściśle wiążą się z kobiecą płodnością. Do kręgów funkcjonalnych należą: nerki, śledziona, serce i wątroba; cztery substancje życiowe to: Yin, Yang, Qi i krew. W zależności od kobiety i jej indywidualnej symptomatologii mogą występować różne dysharmonie prowadzące do obniżonej płodności. Według TCM są to:
- Niedobór Yin nerek
- Niedobór Yang nerek
- Niedobór Qi śledziony
- Niedobór krwi
- Zastój krwi
- Zastój Qi wątroby
- Niedobór Qi serca
- Gorąco
- Wilgoć
- Wilgotne gorąco
- Zimna macica
Dr Lewis szczegółowo opisuje te zespoły z ich objawami w swojej książce. Równocześnie podaje zalecenia dotyczące akupunktury dla kobiet i mężczyzn oraz proponuje stymulację punktów akupunkturowych np. poprzez akupresurę. Przedstawia także ważne zalecenia dotyczące ziół, żywienia oraz suplementów. Nie można też bagatelizować wpływu diety.
Dr Lewis zaleca swoim pacjentkom:
- dietę zasadową, np. owoce, warzywa, kiełki (por. zasadowe lub kwasotwórcze pokarmy),
- niezbędne kwasy tłuszczowe, bogate w kwas linolowy i alfa-linolenowy. Mięśniaki i endometrioza dobrze reagują na kwasy omega-3. Szczególnie, jeśli podczas miesiączki odchodzą skrzepy, dr Lewis zaleca obfite spożycie tłuszczu z ryb, oleju lnianego lub oleju z wiesiołka, które zawierają kwas gamma-linolenowy,
- naturalne multiwitaminy i minerały — żelazo, kwas foliowy i witaminy z grupy B. Ponadto pyłek pszczeli, niebiesko-zielone algi takie jak Chlorella i Spirulina, trawa pszeniczna, witamina B6, koenzym Q10, kwas foliowy,
- żywność ekologiczna, przede wszystkim mięso bez hormonów,
- warzywa kapustne takie jak brokuły, brukselka, kapusta i kalafior, ponieważ zawierają diindolylometan, który sprzyja efektywniejszemu wykorzystaniu estrogenów, wpływając na metabolizm estradiolu,
- bez kofeiny, nikotyny i alkoholu,
- redukcję stresu, niedoboru snu oraz wszelkich obciążeń dla układu odpornościowego.
Stres jest dużym czynnikiem wpływającym, którego nie można bagatelizować — organizm wówczas znajduje się w trybie walki lub ucieczki, a poziom hormonu stresu kortyzolu jest podwyższony. W TCM nie istnieje słowo odpowiadające dokładnie „stresowi”, ale symptomatologia najbardziej zbliżona to zastój Qi w wątrobie, co oznacza skurczone naczynia krwionośne i napięcie mięśniowe.
Podejście terapeutyczne Rebecci Fett
Rebecca Fett, autorka naukowa z tytułami uniwersyteckimi z biotechnologii molekularnej i biochemii, także początkowo nie mogła mieć dzieci. Jej podejście opiera się na oczyszczeniu i detoksykacji organizmu, aby zwiększyć szanse powodzenia przy zapłodnieniu in vitro.
Rebecca Fett, autorka naukowa z tytułami uniwersyteckimi z biotechnologii molekularnej i biochemii, początkowo nie mogła mieć dzieci. Jej podejście opiera się na oczyszczeniu i detoksykacji organizmu, aby zwiększyć szanse powodzenia zapłodnienia in vitro.[6]
- Minimalizacja obciążenia toksynami:
„Toksyną, która wykazano, że pogarsza jakość komórek jajowych i płodność, jest bisfenol A (BPA).” [7] BPA występuje np. w wielokrotnego użytku butelkach plastikowych i może zaburzać układ hormonalny[8] oraz prowadzić do zwiększonej liczby poronień. [9] Również ftalany, stosowane w tworzywach sztucznych, środkach czystości, lakierach do paznokci czy perfumach, mogą zaburzać gospodarkę hormonalną i u zwierząt hamować owulację. [10] Inne substancje, jak dioksyny, ołów, rtęć czy pozostałości pestycydów, także mogą oddziaływać na układ hormonalny. - Niedobór witaminy D:
Witamina D jest wyjątkowo ważna w zapobieganiu poronieniom — wykazało to kilka badań klinicznych. [11] Według Endocrine Society przy niedoborze witaminy D należy krótkotrwale zastosować wysokie dawki witaminy D. - Niedoczynność tarczycy i celiakia:
Również tarczyca powinna być sprawdzona przy częstych poronieniach i problemach z płodnością. Wielu ekspertów ds. płodności uważa, że wartość TSH na poziomie 1 mIU/ml jest optymalna. Należy również wykonać testy w kierunku celiakii, ponieważ choroba ta może prowadzić do istotnych niedoborów witaminowych.
Kuracje borowinowe przy niepłodności

Ryc. 3: Do dziś tradycja zabiegów borowinowych utrzymuje się w różnych ośrodkach leczniczych w Niemczech, np. w Bad Kohlgrub. Tradycyjnie wiadomo od dawna, że po kuracjach borowinowych powstawało wiele ciąż.
Lekarz uzdrowiskowy Stephan Lauter z praktyką w Bad Kohlgrub mówi z doświadczenia:
„Pacjentki zwykle mają już za sobą długą odyseję, kiedy do mnie trafiają. Poddały się inseminacjom, zapłodnieniom in vitro i terapiom hormonalnym w tzw. klinikach medycyny rozrodu. Gdy te metody zawodzą, borowina bywa traktowana jako ostatnia deska ratunku — niestety! Ponieważ zabieg borowinowy jest całkowicie pozbawiony działań niepożądanych, powinien raczej znaleźć się na początku terapii”, mówi Lauter.
„Wyniki badań potwierdzają to, co naukowcy podejrzewali od dziesięcioleci: w borowinie znajdują się substancje o działaniach hormonalnych, które dodatkowo są wchłaniane przez skórę. Ze względu na działanie rozgrzewające borowiny szczególne znaczenie ma nie tylko pobudzenie krążenia w okolicy jajników, lecz także farmakologiczne właściwości składników borowiny.” [12]
W innych centrach wellness także mówią z doświadczenia o borowinie:
- Usuwa zrosty w jamie brzusznej (endometrioza),
- zapobiega powstawaniu zrostów,
- pobudza owulację i wzmacnia płodność,
- poprawia ukrwienie i dotlenienie.
Można zaobserwować przede wszystkim efekt termiczny, który „błyskawicznie” zwiększa przepuszczalność, tak że pory skóry się otwierają i można wchłonąć specyficzne substancje borowiny, takie jak sterole i kwasy huminowe. Dzięki długotrwałemu działaniu ciepła jajniki są zaopatrywane i intensywnie ukrwione. Czy to zdrowa terapia hormonalna? [13] [14]
Wniosek: Traktować również psychikę
Obok wszystkich metod leczenia ciała i energetycznych rodzi się pytanie: co przywołuje dziecko na świat? Ponowne otwarcie się na cud miłości jest z pewnością ważnym składnikiem poza opisanymi możliwościami leczenia. Bowiem miłość często sprawia, że niemożliwe staje się możliwe. A gdy nasza zdolność jest upośledzona przez głęboko zakorzenione traumy i rany, może to być kolejny powód bezdzietności.
W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej może to np. przejawiać się jako „osłabienie Yin serca” lub jako „zimna macica”. Serce jest bezpośrednio związane z macicą i zaopatruje ją w krew. Na poziomie duszy miłość kobiety karmi życie, które ma do niej przyjść. W TCM macicę określa się również jako „pałac dziecka”.
Dlatego spojrzenie holistyczne obok detoksykacji, zdrowego odżywiania i wybranych suplementów zawsze obejmuje także komponent duchowo‑emocjonalny w delikatnym leczeniu problemów z płodnością.
Zastrzeżenie
Ten artykuł nie zastępuje leczenia przez wykwalifikowanego lekarza lub terapeutę. Podstawą tego artykułu są badania i aktualna literatura. Nie należy go używać do samodiagnostyki ani do samoleczenia. Omów ewentualne inspiracje z tego artykułu z zaufanym terapeutą.
Informacje o autorce
Jannyn Sass jest niezależną dziennikarką medyczną, magister komunikacji gospodarczej, autorką książek i matką trojga dzieci. Pracowała jako specjalistka ds. komunikacji w agencjach projektowych i programistycznych oraz dla inwestora technologicznego w Berlinie.
Od młodości fascynują ją szersze zależności, które prowadzą do choroby lub zdrowia w życiu człowieka. Jannyn studiowała komunikację gospodarczą, aby odkrywać systemowe powiązania i aspekty komunikacji międzyludzkiej.
W czasie studiów i intensywnego pobytu w Australii uświadomiła sobie, że w życiu musi być coś więcej. Zaczęła studiować alternatywne metody leczenia, przez 3 lata uczyła się Tradycyjnej Medycyny Chińskiej w Berlinie i kształciła się jako coach zdrowia.
Jej główne zainteresowanie polega na badaniu wpływu technik świadomości i substancji naturalnych na ciało, umysł i duszę ludzi, zwierząt i roślin. W szczególności zajmuje się terapią medytacyjną. Prywatnie uwielbia przemierzać góry i doliny, kąpać się w zimnych rzekach i odkrywać magię przyrody.
Polecane książki na ten temat
- Dr. Randine Lewis. Der sanfte Weg zur Fruchtbarkeit
- Rebecca Fett. Am Anfang ist das Ei
[1] https://www.destatis.de/DE/Presse/Pressemitteilungen/2024/05/PD24_174_126.html
[2] https://www.bmfsfj.de/bmfsfj/themen/familie/schwangerschaft-und-kinderwunsch/ungewollte-kinderlosigkeit#:~:text=In%20Deutschland%20ist%20fast%20jedes,Paare%20auf%20medizinische%20Hilfe%20angewiesen.
[3] https://www.narayana-verlag.de/Der-sanfte-Weg-zur-Fruchtbarkeit-Randine-Lewis/b27687.
[4] Update Reproduktionsmedizin – aktuelle Zahlen aus Österreich, Deutschland und der Schweiz | Journal für Endokrinologie, Diabetologie und Stoffwechsel
[5] https://academic.oup.com/humrep/article/26/12/3456/2914100?login=false
[6] https://www.deutsches-ivf-register.de/perch/resources/downloads/dirjahrbuch2016d.pdf
[7] https://www.abc.net.au/science/articles/2010/06/14/2926304.htm
[8] https://www.narayana-verlag.de/Am-Anfang-ist-das-Ei-Rebecca-Fett/b24194
[9] https://www.narayana-verlag.de/Am-Anfang-ist-das-Ei-Rebecca-Fett/b24194
[10] https://academic.oup.com/toxsci/article/84/2/249/1692264
[11] https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0015028214002659
[12] https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S030439591300081X
[13] https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1111/acel.12368
[14] https://link.springer.com/article/10.1007/s10815-017-0882-x
Ryc. 1: RaspberryStudio/shutterstock.com ; Ryc. 2: Inna Dodor/shutterstock.com ; Ryc. 3: P A/shutterstock.com