Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Nawracające infekcje dróg moczowych i antybiotyki: przerwij błędne koło

Aktualności

Nawracające zakażenia dróg moczowych i antybiotyki: zatrzymaj błędne koło

Pisałam już wielokrotnie, że jednym z problemów, z którymi często się spotykam, jest wielokrotne stosowanie antybiotyków, co może prowadzić do nawracających infekcji. W tym tygodniu chcę zwrócić uwagę na infekcję dobrze znaną wielu kobietom: zakażenie dróg moczowych – przychodzi prosto z piekła i nawraca.

Zakażenia dróg moczowych – piekło na ziemi

U Jean nawracające zakażenia dróg moczowych zaczęły się w jej dwudziestych latach życia – wkrótce po ślubie – i wydawało się, że pojawiają się co osiem tygodni. Przez pierwsze sześć miesięcy antybiotyki pomagały szybko i niezawodnie. Ale po trzech lub czterech zakażeniach dróg moczowych z rzędu „łagodne” antybiotyki przestały działać i Jean musiała sięgać po silniejsze leki, takie jak ciprofloxacin i Levofloxacin.

Dla tych antybiotyków FDA (Federal Food and Drug Administration, amerykańska agencja ds. żywności i leków; przyp. tłum.) wydała jednak poważne ostrzeżenia.

Po około dwunastu miesiącach Jean zaczęła odczuwać ból w nogach i stopach. Minęły lata, zanim w końcu odkryła, że to neuropatia i zapalenie ścięgien. I to mimo że wcześniej rozmawiała o swoich dolegliwościach ze swoim ginekologiem!

Gdyby Jean (lub jej lekarz) przeczytał(a) ostrzeżenia w ulotce, być może szybciej zrozumiano by przyczynę jej dolegliwości, ale Jean ufała swojemu lekarzowi i jego rzekomemu obowiązkowi staranności. W końcu to część jego zawodu.

Zmęczenie, wzdęcia i zakażenia drożdżakowe były tylko początkiem wielu dolegliwości, z którymi zmagała się w miesiącach po pierwszym zakażeniu dróg moczowych. Z perspektywy czasu Jean doszła do wniosku, że od pierwszego zakażenia dróg moczowych nie czuła się już dobrze.

Problemem nie jest infekcja, lecz leczenieNerki i pęcherz - podstawa samorealizacji Rosina Sonnenschmidt

Ale wniosek, że to infekcja spowodowała, iż jej dolegliwości stały się chorobą przewlekłą, jest błędny. Powinno się raczej powiedzieć: Od leczenia pierwszego zakażenia dróg moczowych poczuła się gorzej. To częsty błąd, gdy ludzie próbują ustalić, co się stało z ich zdrowiem.

To, co najbardziej martwiło Jean, to przyrost masy ciała! Z natury była szczupła i nigdy wcześniej nie musiała zwracać uwagi na to, co je. Po kolejnych infekcjach (i przyjmowaniu antybiotyków) musiała unikać wielu pokarmów, ponieważ powodowały one nieprzyjemne wzdęcia, a jej talia stale się powiększała.

I chociaż jadła dużo mniej niż kiedyś, przybierała na wadze! A z powodu bólu ścięgien i nerwów nie mogła uprawiać dużo sportu.

Czuła się staro. Czuła się oszukana. Wstydziła się, że tak bardzo przybrała na wadze.

W tym czasie Jean i jej mąż chcieli założyć rodzinę, ale nie była pewna, czy w ogóle chce zajść w ciążę. Bała się, że z powodu ogromnego przewlekłego zmęczenia nie będzie w stanie być matką.

Zdrowie Jean i jej stan emocjonalny były jednym wielkim chaosem.

Z powodu antybiotyków.

Delikatna terapia bez skutków ubocznych

Gdyby Jean tylko wiedziała o naturalnych, skutecznych lekach homeopatycznych, które od wieków są znane z leczenia zakażeń dróg moczowych bez skutków ubocznych i antybiotykowych katastrof!

Jak już powiedziałam, antybiotyki powinno się stosować tylko w sytuacjach naprawdę zagrażających życiu. (To znaczy, jeśli nie wiesz, co możesz zrobić homeopatycznie.) I to nie jest tylko moje zdanie.

Przeczytaj to:

„... Poważne działania niepożądane, które mogą wystąpić przy stosowaniu fluorochinolonów o działaniu przeciwbakteryjnym, na ogół przewyższają korzyści dla pacjentów z ostrym zapaleniem zatok, ostrym zapaleniem oskrzeli i niepowikłanymi zakażeniami dróg moczowych, dla których istnieją inne możliwości leczenia. U pacjentów z tymi schorzeniami fluorochinolony powinny być zarezerwowane dla tych, dla których nie ma alternatywnych opcji leczenia.”

Kto to powiedział? FDA!

Dla wszystkich, którzy nie pochodzą ze Stanów Zjednoczonych: chodzi o wszechmocną Federal Food and Drug Administration. Przeczytałeś(-aś) poprawnie... ten cytat nie pochodzi ze strony o medycynie alternatywnej, którą medycyna konwencjonalna mogłaby odrzucić jako głos spoza głównego nurtu.

Nie. To oświadczenie wydała FDA, kiedy stało się jasne, że silne antybiotyki – takie jak ciprofloxacin i Levofloxacin, które są regularnie przepisywane na zakażenia dróg moczowych – niosą ze sobą ryzyko szkód często większe niż korzyści. Tutaj możesz przeczytać tekst oryginalny samodzielnie.Nosody i siły natury w homeopatii Bhawisha Joshi / Shachindra Joshi

Czy to nie zdumiewające?

Ale dla homeopatów to nic nowego. Wiemy od ponad dwóch stuleci, że leki mogą szkodzić. Że w najlepszym wypadku ograniczają szkodę, a w najgorszym (i to jest najczęstszy przypadek) powodują nowe, niezamierzone choroby przewlekłe.

To oznacza wymianę jednej rzeczy na inną. Ten „handel” nie tylko jest niezamierzony, ale często pozostaje niezauważony. Może powodować długoterminowe zmiany, a nawet potencjalnie zmieniać życie.

Podczas gdy słowa „inne możliwości leczenia” z cytowanego powyżej artykułu rozbrzmiewają w naszych głowach, możesz się zastanawiać, jak leczyłam nawracające zakażenia dróg moczowych bez antybiotyków?

Protokół Banerji w zakażeniach dróg moczowych

Cóż, moją ulubioną metodą jest protokół Banerji z Medorrhinum C200, przyjmowany dwa razy dziennie (w ciężkich przypadkach także co trzy godziny). Jeśli pojawi się gorączka, dodatkowo podaję Pyrogenium C200, raz dziennie. I w przeciwieństwie do antybiotyków, przy tym protokole nie ma ryzyka pęknięcia ścięgien, neuropatii, bólu mięśni czy przewlekłego zmęczenia.

Jak zwykle muszę zaznaczyć, że ten konkretny protokół nie jest jedynym, którego używam. Istnieją inne, w zależności od objawów i okoliczności. Gdyby Jean na przykład miała nawracające zakażenia dróg moczowych jako konsekwencję intymnych kontaktów, musielibyśmy rozważyć Staphisagria 200CK. Jeśli nie ma gorączki, prawdopodobnie dodalibyśmy jeszcze Cantharis C30. Informacje o dawkowaniu i potencjonowaniu środków znajdziesz tutaj.

Myślę, że rozumiesz, do czego zmierzam. Jest jeszcze trochę do nauczenia się poza wymienionymi tu lekami.

Jeśli obawiasz się, że ostre zakażenie dróg moczowych może być bardziej skomplikowane lub poważne i nie czujesz się na siłach, by leczyć się samodzielnie, możesz – jak wielokrotnie polecałam – pojechać na najbliższy oddział ratunkowy i poczekać na parkingu w samochodzie, aż środek zacznie działać.

Weź ze sobą talię kart lub dobrą książkę i zrelaksuj się. Posłuchaj swojej ulubionej muzyki. W ten sposób będziesz mieć pewność, że przyjęty środek może zadziałać, a w razie potrzeby szybko i bezproblemowo skorzystasz z konwencjonalnej pomocy medycznej.

Homeopatia pomaga – powiedz o tym dalej!

Serdecznie,

Twoja


Źródło: https://joettecalabrese.com/blog/the-funny-bone-is-not-funny/


 

Joette Calabrese