Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Nie dziś wieczorem, kochanie.

Aktualności

„Nie dziś wieczorem, kochanie… Mam ból głowy!”

Silne bóle głowy mogą nas powalić na kolana, tak bardzo, że po prostu nic już nie wychodzi: przygotować kolację, iść do kina, oglądać telewizję, siedzieć w ogrodzie, bawić się z dziećmi, obserwować zachód słońca albo… cóż, tego też nie.

Wiele lat temu Sandra cierpiała na bardzo silne bóle głowy. Nie była przewlekle zakatarzona ani nie miała alergii, po prostu bardzo często doświadczała silnych bólów za oczami, między oczami, nad oczami i pod oczami – cały obszar czoła i zatok przynosowych był bolesny.

To jednak nie były typowe bóle zatok. Wydawało się, że pojawiają się bez przyczyny znikąd, a potem znów ustępują. Aż pewnego dnia Sandra zauważyła, że bóle głowy występują zawsze wtedy, gdy zmienia się ciśnienie atmosferyczne. Mogła się tego niemalże trzymać jak zegarka. Od tej pory była również wobec partnera bardziej konkretna i odmawiała mu słowami: „Nie dziś wieczorem, kochanie – czy nie widzisz, że pogoda się psuje?” Biedna Sandra stała się chodzącym barometrem sypialni!

Niestety Sandra mieszkała na wybrzeżu, gdzie pogoda jest bardzo zmienna. To było do rozpaczy, ponieważ pogoda naprawdę zmieniała się co drugi dzień, a wraz z nią bóle Sandry. 2–3 razy w tygodniu miała najgorsze bóle głowy, dosłownie nic nie pomagało. Próbowała aspiryny i paracetamolu, ale nic nie pomagało.

Wówczas w Kanadzie istniał dostępny bez recepty lek znany jako „222”, zawierający kofeinę i kodeinę. Teraz Sandra znalazła coś, co naprawdę pomagało. Gdy jej bóle głowy stawały się nie do zniesienia, przejeżdżała przez most do Kanady, kupowała ten lek i przemycała go do domu. Dzięki temu mogła przynajmniej odczuć pewną ulgę.

Ale oczywiście martwiła się, co stanie się z jej organizmem, jeśli będzie tak często przyjmować kodeinę. Z drugiej strony nie widziała innej drogi, by uwolnić się od bólów głowy.

Wtedy Sandra odkryła dla siebie homeopatię. Dokładniej mówiąc, odkryła Kali bichromicum C30. Po trzech dawkach bóle głowy zniknęły jak ręką odjął!

Dwa dni później jednak wróciły. Ledwie zmieniło się ciśnienie, a Sandra znów miała ogromny ucisk w głowie. Czuła, że jej oczy są wręcz zmiażdżone.

Wzięła kolejną dawkę Kali bi C30 i to był koniec. Bóle nigdy więcej nie powróciły!

Czytacie to poprawnie. Sandra potwierdziła mi, że po tych dwóch dawkach Kali bi C30 jej bóle głowy zniknęły na zawsze. Jednym środkiem homeopatycznym Sandra osiągnęła dwa cele naraz.

Po pierwsze została uwolniona od wieloletnich bólów głowy. Po drugie nie musi już obawiać się skutków ubocznych silnych leków. (Tak przy okazji: leki z kofeiną/kodeiną nie są już sprzedawane w Kanadzie. Zastanawiam się dlaczego?)

Więc zapamiętajcie: Kali bichromicum C30, co 1–3 godziny przy bólach głowy wywołanych zmianami ciśnienia atmosferycznego. Stosować do momentu, aż ból ustąpi. Pamiętajcie, że istnieją miliony różnych rodzajów bólów głowy. Cóż, być może ta liczba jest nieco przesadzona, ale i tak to całkiem sporo.

Ważne: środek homeopatyczny zawsze musi pasować do rodzaju bólu głowy – wtedy niewiele może pójść nie tak.

I jak zawsze – proszę, przekażcie dalej!

Serdecznie,

Wasza Joette

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Źródło: https://joettecalabrese.com/blog/not-tonight-honey/

Zdjęcie: Shutterstock_345961085, Copyright: G-Stock Studio

 

Joette Calabrese