
Cześć! To znowu ja, Buster, zuchwały pies biurowy!
Podczas gdy razem z przyjaciółmi próbuję odpędzić długie i gorące letnie dni, chcę wam przypomnieć, czego nienawidzę najbardziej: pcheł!
Mówię serio: jak takie maleńkie stworzenie może być tak irytujące? (Chociaż chyba moja pani też kiedyś tak o mnie powiedziała – wtedy, kiedy miałem swoje straszne napady.)
Ale nieważne, jestem naprawdę bardzo szczęśliwym małym psem, bo pchły nigdy nie były u mnie problemem. Może zostawiają mnie w spokoju, bo jestem taki głupiutki (co łatwo zauważyć po szykownej muszce na mojej szyi). Jednak niedawno opowiedziano mi o przyjacielu, któremu naprawdę było z tym źle.
Laddie musiał się ciągle drapać, ocierać i gryźć; przez to prawie stracił rozum! Cały czas obgryzał swoje tylne części – tam, gdzie zaczyna się ogon, wydawało się najbardziej swędzieć. To trwało tak długo, aż miejsce stało się obolałe, a sierść wypadała kęskami.
A zupełnie bez sierści trudno się potem wygłupiać.
Chciałbym móc pomóc Laddiemu, bo moja pani Joette zna świetny homeopatyczny protokół, który stosowała już wiele razy i chętnie by się z wami nim podzieliła.
Aby swędzenie nie było tak silne, a pchły szybko zniknęły (i nie wróciły), podaje ona Psorinum C200, Ledum palustre C200 i Antimonium crudum C6.
I tak to działa: przy pierwszych oznakach infestacji pcheł – jedna dawka Psorinum C200 raz w tygodniu; jedna dawka Ledum C200 dwa razy dziennie; jedna dawka Antimonium crudum C6 dwa–trzy razy dziennie.
Podawajcie te leki w tej kolejności, aż pchły znikną, a pies przestanie się drapać i obgryzać. Musicie więc wytrwać, aż wszystkie objawy ustąpią.
To leczenie zapobiega też infestacji pcheł, ponieważ sprawia, że pies staje się dla tych uciążliwych stworzeń nieatrakcyjny. I uwierzcie mi – wszyscy moi przyjaciele chcą, żebyśmy dla pcheł byli jak najbardziej odpychający!
A przy okazji: słyszałem, jak moja pani mówiła komuś, że istnieje jeszcze inna alternatywa leczenia. Pies może też przyjmować Psorinum C30 raz dziennie, aż objawy ustąpią (czyli bez Ledum, bez Antimonium crudum). Moja pani jeszcze tego nie wypróbowała, ale jeśli potrzebne jest prostsze podejście, warto ten protokół przetestować. Być może podzielicie się z nami swoimi doświadczeniami z nim.
Oczywiście istnieją też inne możliwości zapobiegania infestacji pcheł (czyli zanim je zobaczycie) – eleganckich obroży z ziołami jest mnóstwo. Tylko nie powinny przeszkadzać w muszce na szyi!
Przepraszam, muszę lecieć … Tam z tyłu jest wiewiórka …