Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Seria awaryjna: To doprowadza mnie do szału!

Aktualności

 

on_my_last_nerve_web.gif

 

Cześć, znowu ja — Buster, zuchwały pies biurowy.

Od czasu do czasu moja właścicielka mamrocze, że doprowadzam ją do szału. Szczerze mówiąc, nie wiem, jak to w ogóle miałoby być możliwe fizycznie. Mam sierść i chodzę na czterech łapach, ale to jeszcze nie oznacza, że jestem głupi! Doskonale wiem, że ludzki organizm składa się z miliardów komórek nerwowych. Jak więc miałbym jej ukraść „ostatni” nerw?

Ale sprawa skłoniła mnie do przemyśleń i przypomniała, jak bolesne potrafią być urazy nerwów.

Niedawno mój przyjaciel (tak, też pies) przeżył straszliwie bolesne doświadczenie. Przypadkowo wyrwał sobie jeden z pazurów i biedak wył z bólu.

Ooooh… Sama myśl o tym przyprawia mnie o dreszcze; musiało być okropne.

Na szczęście jego właścicielka znała się na homeopatii. Od razu podała mu lek, który moja właścicielka chciała dziś tutaj omówić w ostatnim wpisie serii o środkach ratunkowych: Hypericum perforatum.

Hypericum to doskonały środek na urazy i bóle w miejscach ciała, gdzie jest dużo nerwów — na przykład opuszki palców czy palce u stóp. Ten lek pomaga też, gdy musicie iść do dentysty lub upadliście na kość ogonową. Istnieje wiele obszarów bogatych w nerwy, które dobrze reagują na Hypericum.Homoeopathie-bei-Verletzungen-Katja-Oomen-Welke.21196.jpg

W sytuacjach ostrych moja właścicielka stosuje potencję C200, przyjmowaną co kilka godzin w zależności od potrzeby i natężenia bólu. Jeśli ból jest naprawdę silny, czasami podaje też Hypericum 1M.

Cóż, pewnie was to nie zdziwi — ból w łapie mojego przyjaciela zniknął w krótkim czasie, a rana się zagoiła. Możecie sobie wyobrazić, jak bardzo był wdzięczny za istnienie homeopatii.

Słyszałem nawet, jak nasze obie właścicielki śmiały się z tego przez telefon. Okazało się, że mój futrzasty przyjaciel jeszcze miesiąc później — kiedy rana była już dawno zagojona — od czasu do czasu stawał z uniesioną łapą przed swoją właścicielką i żebrał o homeopatyczne globulki. Ten przebiegły malec! (A na mnie mówią zuchwały pies biurowy!). Wygląda na to, że bardzo mu smakowało Hypericum. Przypuszczam, że nie zrozumiał, co znaczy „w razie potrzeby”.

Jak wiecie, homeopatia działa u ludzi tak samo jak u nas, zwierząt. Jeśli więc zranicie się w miejscu, gdzie macie dużo nerwów, potrzebujecie Hypericum C200 albo 1M. Te globulki powinny znaleźć się w każdej domowej apteczce i być zawsze pod ręką — na wszelki wypadek! Bardzo prawdopodobne, że kiedyś ich będziecie potrzebować, w końcu macie w organizmie ponad miliard komórek nerwowych.

Nie próbujcie mi wmawiać, że wyrywam wam „ostatni nerw”. Nie kupuję tego.

Och, i jak zawsze mówi moja właścicielka: Homeopatia pomaga, przekażcie to dalej!

Serdecznie, wasz Buster

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Źródło: https://joettecalabrese.com/blog/emergency-remedy-series-on-my-last-nerve

Zdjęcie: Shutterstock_1165031944, Copyright: KateStudio

Joette Calabrese