
Lato zawsze przynosi mnóstwo słońca i zabawy, ale niestety zwykle trzeba też pokonać kilka trudności.
Dzięki homeopatii jesteśmy jednak dobrze przygotowani na wszystko, co może przynieść lato. Oto moi ulubieńcy, dzięki którym jestem przygotowana na każdą ewentualność:
O rany! (Aconitum napellus)
Jako matki wiemy, że nasze dzieci latem spędzają znacznie więcej czasu na zewnątrz. Na zewnątrz, gdzie znajdują się ekscytujące miejsca, które niemal magnetycznie przyciągają nasze pociechy, a które nie zawsze są całkowicie bezpieczne! Aconitum napellus (w skrócie Aconit) jest znany ze swojego korzystnego działania przy stanach szoku. I uwierzcie mi – jako matka znam to uczucie aż za dobrze!
Kiedy moje chłopaki były mali, oczywiście wspinali się na najwyższe drzewa, jakie tylko znaleźli. O rany! Założę się, że wasze dzieci robią to samo; zakładam też, że doprowadza was to do szału tak jak mnie wtedy. Wiecie, gdy nasze dzieci skaczą po drzewie jak małpki, najlepiej spojrzeć w drugą stronę, bo nasze nerwy ledwo znoszą ten stres.
Ale przynajmniej mali mają z tego wielką frajdę!
Niestety upadek prędzej czy później wydaje się nieunikniony i przy odrobinie szczęścia skończy się tylko na drobnych obtarciach. Nawet wtedy dziecko się przestraszy i będzie wściekłe na ten absolutny zdradę grawitacji. W takiej sytuacji zalecane jest Aconitum C200, przyjmowane co kilka godzin w zależności od nasilenia szoku. To dotyczy zarówno Waszego dziecka, jak i Was!
Jeśli wasze dziecko doznało poważnej kontuzji, oczywiście należy skonsultować się z lekarzem!
Co za cios! (Arnica montana)
Jeżeli opisany wyżej upadek z drzewa – a to samo dotyczy innych urazów – spowoduje uderzenie w głowę, najpierw pomyślałabym o Arnica montana. Arnica to sprawdzony środek przy urazach głowy i zwykle stosuje się ją w postaci C200. W zależności od nasilenia objawów można na początku podawać co godzinę, a potem stopniowo odstawiać w miarę ustępowania dolegliwości.
Arnica jest także doskonałym lekiem na krwawienia i siniaki (ecchymosis). Wraz z latem nadchodzi sezon bikini i kto chciałby wylegiwać się przy basenie z niebieskimi i żółtymi siniakami na nogach? Aby lato nie stało się modową wpadką, Arnica powinna znaleźć się w każdej apteczce podróżnej!
Mamo!!! (Calendula)
Obtarcia na kolanach i łokciach to naturalna część dorastania. W gorące letnie miesiące, kiedy dzieci biegają na zewnątrz w krótkich spodenkach i koszulkach z krótkim rękawem, zazwyczaj szybko pojawiają się pierwsze zadrapania wymagające opatrunku.
Moje dzieci wracały do domu z tyloma otarciami, że nawet nie chcę ich liczyć. Zadrapania i otarcia może nie są najpoważniejszymi urazami, ale najczęściej towarzyszy im donośne „Mamaa!!”. Pamiętacie czasy, gdy prawie wszystko było leczone merbrominą? Matki wśród was na pewno to pamiętają. Ten antyseptyk słusznie wyszedł z użycia, ale wciąż sprzedawanych jest wiele maści, żeli i sprayów antyseptycznych, których składniki budzą poważne wątpliwości.
Roślina Calendula to naturalny środek antyseptyczny i stosuje się ją do oczyszczania ran razem z wodą i mydłem. Najchętniej używam do tego tinktury macierzystej, tzn. świeżą roślinę maceruje się w alkoholu i wodzie destylowanej, a następnie filtruje.
Ranę oczyszcza się rozcieńczoną tinkturą macierzystą z Calendula i przykrywa plastrem (kilka kropli na plastrze dodatkowo wspomaga gojenie). Opatrunek powinien być zmieniany co kilka godzin i każdorazowo świeżo nasączany Calendula.
Ała! (Ledum palustre)
Jakby nie było wystarczająco ostrych rzeczy, o które można się skaleczyć, latem dokuczają nam też małe stworzenia. W powietrzu, na lądzie i w wodzie mają na nas chrapkę. Ledum stawia czoła wszystkiemu, co ma kolce.
I to nie wszystko – Ledum to prawdziwy środek bez uprzedzeń! U Ledum nie ma dyskryminacji. Sprawdza się nie tylko przy ukąszeniach owadów, lecz pomaga też przy ugryzieniach psów, kotów, wiewiórek, żółwi i szopów praczy. (Auć, to boli wyjątkowo!)
Ledum pomaga przy wszystkim, co jest ostre i wnika w ciało; także rany kłute można nim leczyć. (Pomyślcie tylko o tych wszystkich pinezkach, które latem bezmyślnie leżą na ziemi).
Najlepiej przyjmować Ledum C200 bezpośrednio po ukłuciu lub ugryzieniu, a następnie cztery razy dziennie, aż do wyraźnej poprawy dolegliwości.
Pamiętajcie też, że Ledum jest pierwszym środkiem przy boreliozie (chorobie z Lyme) i powinno się je przyjąć natychmiast po ukąszeniu kleszcza.
Co za upał! (Glonoinum)
Każdego lata zdarzają się te niewiarygodnie gorące dni, kiedy ma się wrażenie, że nie żyje się już na Ziemi, lecz bezpośrednio na Słońcu – i do tego jest parno! Nie chcę narzekać, ale 35°C to gorąco. A gdy w prognozie pada, że odczuwalnie będzie 40°C, można łatwo stać się drażliwym. Wtedy przestaje być zabawnie.
Taka pogoda wymaga ostatniego z moich ulubieńców: Glonoinum. Gdy upał doskwiera, Glonoinum C30 można przyjmować co trzy godziny, aby nieco złagodzić uczucie gorąca i parność. Środek pomaga też przy udarze cieplnym.
Pomaga także kobietom w okresie menopauzy, które podczas uderzeń gorąca mają wrażenie, że dosłownie wyparują.
Przygotujcie się na lato!
Te pięć homeopatycznych środków powinno być zawsze pod ręką: Aconitum, Arnica, Calendula, Ledum i Glonoinum. Zmieszczą się w każdej domowej i podróżnej apteczce, w każdej torebce i kieszeni i poradzą sobie ze wszystkimi niespodziankami lata.
Podaj dalej!
---------------------------------------------------------------------------------------------
Źródło: https://joettecalabrese.com/blog/my-top-5-sizzling-summer-remedies
Foto: Shutterstock_212590303, Copyright: Dmitri Ma