Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Seria nagłych wypadków: Gdybym to wiedział…

Aktualności

 Calabrese_But_I_Didnt_know.jpg

Czasami to, czego nie wiemy, może nas jednak zaboleć…

…i to dopiero dni później!

Wiele lat temu moi rodzice brali udział w niewielkim wypadku samochodowym. Wydawało się, że nie powstały żadne szkody, poza samochodami. Bezpośrednio po wypadku oboje zapewniali, że czują się dobrze i nic im nie jest.

Trzy dni później wyglądało to zupełnie inaczej, ponieważ z powodu urazu kręgosłupa szyjnego (whiplash) ledwo mogli się poruszać i czuli sztywność w całym ciele!

Być może po wypadku doświadczyli Państwo czegoś podobnego: myśli się, że wyszło się z tego cało, ale po trzech do pięciu dniach daje o sobie znać uraz kręgosłupa szyjnego. Ni stąd ni zowąd skręca się z bólu i złości się, że nie rozpoznano urazu od razu po wypadku i nie zgłoszono go u ubezpieczyciela. Wówczas szkoda jest od razu podwójnie większa!

Nie są Państwo w tym sami, wielu ludzi znajduje się w podobnej sytuacji. Dlatego zależy mi, aby w tym miejscu wspomnieć o jednym leku homeopatycznym, który niekoniecznie jest znany jako środek pierwszej pomocy i zwykle nie stosuje się go od razu po urazie lub wypadku.

Nazwę to „Opóźniona pierwsza pomoc”.

Wracając do wypadku moich rodziców: gdy kilka dni po zdarzeniu pojawiły się straszne bóle szyi, sztywność i bóle głowy, poradziłem im, aby przyjmowali dwa–trzy razy dziennie Rhus tox. C200 (gdy tylko dolegliwości się poprawiły, oboje przyjmowali środek w większych odstępach, aż w końcu całkowicie go odstawili). I jak to bywa w homeopatii, to leczenie również okazało się wielkim sukcesem.

Wiem, co teraz Państwo myślą! Zastanawiają się Państwo, czy nie przyjąć leku profilaktycznie zaraz po wypadku i nie oszczędzić sobie bólu od samego początku!

Wyraźne „Nie”. Nie zrobiłbym tego. Nie jest to koniecznie błędne, ale osobiście nie postąpiłbym w ten sposób.

Zazwyczaj homeopatia stosowana jest jako medycyna mająca dotrzeć do źródła choroby i ją wyleczyć. Dopóki nie mają Państwo choroby (w tym przypadku — objawów urazu kręgosłupa szyjnego), nie ma powodu, aby przyjmować lek.

Proszę o chwilę zastanowienia: pod tym względem homeopatia jest bardzo podobna do medycyny konwencjonalnej. Nikt nie wpadłby na pomysł, żeby brać aspirynę, jeśli nie ma bólu głowy! Dlaczego więc przyjmować lek homeopatyczny, jeśli nie ma ku temu powodu? Rhus tox C200 należy przyjmować tylko wtedy, gdy pojawią się objawy urazu kręgosłupa szyjnego.

Przy bardzo silnych bólach mogą Państwo dodatkowo przyjmować na przemian Arnica i Rhus tox (o tym pisałem już gdzie indziej).

Jeżeli wypadek wywołał u Państwa silny wstrząs, proszę pamiętać także o środku pierwszej pomocy par excellence: Aconitum.

Tymczasem: proszę jeździć ostrożnie, przestrzegać przepisów drogowych, patrzeć przez ramię i mieć Rhus tox C200 pod ręką, na wypadek gdyby któryś z kierowców nie jeździł tak rozważnie jak Państwo.

Proszę przekazać to dalej!

---------------------------------------------------------------------------------------------
Źródło: https://joettecalabrese.com/blog/emergency-remedy-series-but-i-didnt-know

Zdjęcie: Shutterstock_144026353, Prawa autorskie: Monkey Business Images

Joette Calabrese