Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Tykająca bomba zegarowa

Aktualności

Tykająca bomba zegarowa: co ma wspólnego stłumiona wysypka z agresywnym zachowaniem

autor: Joette Calabrese

Die tickende Zeitbombe

Słyszycie to? To tykanie, bardzo ciche – tik, tik, tik? To tykająca bomba zegarowa, którą odpalamy, gdy tłumimy objawy za pomocą leków alopatycznych. Słowo „symptom” pochodzi z łaciny i oznacza „znak”. Dlatego objawy są zawsze tylko zewnętrznymi przejawami wewnętrznej, głębszej nierównowagi.

Jeśli będziemy usuwać tylko objawy choroby, wcześniej czy później będziemy cierpieć z powodu poważniejszej dolegliwości.

Wszystko tyka dalej, aż bomba w końcu wybuchnie.

Problem ze stłumieniem

Pojęcie „symptom”

Josephine Agro miała nie tylko ciemne, błyszczące oczy, lecz także odpowiadający temu temperament. Byli ludzie, którzy nie chcieli być niegrzeczni i nazywali jej temperament „iskrzącym”. Ale będę tu szczera – Josephine była znana z gwałtownych wybuchów złości. I nie mówimy o drobnych napadach gniewu, lecz o „niszczeniu wszystkiego, co stanie jej na drodze” – tego rodzaju wściekłości, przy której zwykle wzywa się policję.

A Josephine miała zaledwie 13 lat!

Ale nie zawsze taka była. Jej zachowanie zmieniło się, kiedy weszła w okres dojrzewania. Od dawna cierpiała na silne wypryski, które zdawały się poprawiać na początku dojrzewania. Jednak w zamian zmienił się jej charakter.

Z poziomu ciała na psychikę

Jej matka zastanawiała się, czy w szkole nie bywała wyśmiewana z powodu skóry, bo wysypka czasem wyglądała bardzo brzydko. Jednak to nie do końca miało sens, bo skóra Josephine teraz wyglądała całkiem normalnie i czysto.

Josephine bardzo cierpiała z powodu wysypki. Pani Agro jest zdeklarowaną zwolenniczką medycyny naturalnej, ale mimo to poszła z córką do dermatologa, ponieważ chciała wreszcie uwolnić Josephine od jej cierpienia. Nic dziwnego, że lekarz od razu przepisał maść z kortyzonem, która w krótkim czasie złagodziła wysypkę. To więc nie mogło być przyczyną.

Ale kilka miesięcy później zaczęły się gwałtowne napady złości. Josephine stawała się coraz bardziej wymagająca, nieprzewidywalna i traciła panowanie nad sobą. W domu była nieznośna i jej matka z utęsknieniem modliła się, aby nikt nie zauważył jej brzydkiego zachowania. Pewnego dnia matka była jednak świadkiem niepokojącego zdarzenia w szkole.

Chciała zawieźć córkę na lekcje tańca i zobaczyła, jak Josephine krzyczała na swoje koleżanki na całe gardło i pluła na nie. To był przygnębiający widok. Gdy zapytała córkę, co się stało, ta odpowiedziała, że jedna z dziewcząt nie zaśmiała się z jej dowcipu.

„W domu zachowywała się już całkiem okropnie, ale to tutaj było po prostu aspołeczne.”

Głębokie uzdrowienie według reguł Organonu

Organon der Heilkunst - 6. Auflage Samuel Hahnemann

Kilka lat wcześniej pani Agro wzięła udział w jednym z moich kursów homeopatycznych i od razu zakochała się w homeopatii. Kupiła wtedy książkę i przeczytała ją od deski do deski. Było to podstawowe dzieło homeopatii, mianowicie Organon sztuki leczenia autorstwa dr. Samuela Hahnemanna.

Pamiętała, że czytała, iż w homeopatii chorób skóry nie tłumi się lekami alopatycznymi, ponieważ w przeciwnym razie mogą pojawić się inne, znacznie głębsze choroby. Przeszukała książkę i znalazła fragment, który wcześniej sobie zaznaczyła.

Przeczytała następujące fragmenty:

  • „Jeżeli teraz ... objaw miejscowy zostanie zniszczony przez środki zewnętrzne, natura zastępuje go obudzeniem cierpienia wewnętrznego ... przez pogłębienie choroby wewnętrznej ...”.
  • „Prawie wszystkie tak zwane choroby ducha i nastroju są niczym innym jak chorobami ciała, przy których każdy specyficzny objaw zaburzenia ducha i nastroju nasila się przy jednoczesnym zmniejszeniu objawów cielesnych ...”.

Dermatolog był przekonany, że dzięki maści z kortyzonem wysypka Josephine zniknie, co w pewnym sensie było prawdą. Ale czytając słowa Hahnemanna wiemy, że choroba została jedynie cofnięta do głębszego stanu. Matka Josephine podejrzewała, że właśnie to spotkało jej córkę.

Hahnemann podkreślał, że należy dowiedzieć się czegoś o somatycznych objawach pacjenta, zanim staną się one chorobą psychiczną. Według niego homeopatia osiąga również szybkie i znakomite wyniki w chorobach umysłu.

„Mój Boże! Co myśmy tylko zrobili?”

Dla matki Josephine było jasne: „Maść leci natychmiast do kosza.” Wiedziała jednak także, że musi znaleźć nowe leczenie wysypki.

Homeopatyczne Nux vomica do detoksykacji

Na początek pani Agro podała córce Nux vomica C200. Wiedziała, że Nux jest dobrym środkiem na dolegliwości spowodowane lekami syntetycznymi, a jednocześnie pomaga przy napadach złości. Szczególnie w przypadkach, gdy pacjent odbiera niewinne uwagi jako zniewagę. Jej wybór potwierdził także fakt, że Josephine od niedawna skarżyła się na zaparcia. Początek zapowiadał się obiecująco.

Oczywiście wysypka ponownie się ujawniła i była na twarzy gorsza niż wcześniej. Nie było łatwo, ale pani Agro wytrwała i nie dała się wytrącić z równowagi protestami córki.

Antimonium crudum jako lek następczy

W tym miejscu podała córce Antimonium crudum C6.

W ciągu trzech tygodni Josephine nie narzekała już na zaparcia, a jej destrukcyjne zachowanie złagodniało. Teraz lepiej też spała.

Po kolejnych czterech tygodniach zniknęły ostatnie pozostałości wysypki Josephine, jedynie niewielkie jaśniejsze miejsca były tu i ówdzie widoczne na jej opalonej cerze. Jak w misternie zaplanowanym i harmonijnym pas de deux, dzięki dobrze dobranym przez matkę lekowi homeopatycznemu nastąpiło łagodne uzdrowienie ciała i ducha.

Dzisiaj Josephine prawie wcale nie cierpi z powodu dolegliwości skórnych ani zaparć, a emocjonalnie jest wyrównana tam, gdzie wcześniej można by było zdiagnozować zaburzenie psychiczne.

A entuzjazm pani Agro wobec homeopatii jest większy niż kiedykolwiek. (Przypuszczam, że nieświadomie również koledzy z klasy Josephine!)

Pani Agro zrozumiała, że to nie działania niepożądane leku są źródłem wszelkiego zła, lecz sam lek może przesunąć chorobę na głębszy poziom.

Tak zaczynają się początki wielu przewlekłych chorób ciała i psychiki. Josephine i jej rodzina postanowili teraz stanowczo zrezygnować z leków. Życie całkowicie bez tykających bomb zegarowych!

Przekaż to dalej!

Serdecznie,

Joette


Źródło: https://joettecalabrese.com/blog/tick-tick-tick-boom


 

von Narayana Verlag