|
Kiedy Amanda przyszła do mojej praktyki po raz pierwszy, miała 4 lata. Jej matka poszukiwała „łagodnej, niezawodnej medycyny”. Amanda przechodziła właśnie swoją pierwszą chorobę z gorączką i w nocy wymiotowała. Nagle ujawniły się lęki, których wcześniej nie miała. Do tej pory jej jedynymi dolegliwościami były dziwny katar i głównie po prawej stronie czerwono-krostkowa wysypka wokół ust, która pojawiła się po szczepieniu DPT. Od tego czasu nie otrzymała żadnego szczepienia. Mówi do matki: „To przez mleko!” Jest wyjątkowym dzieckiem o dużych niebieskich oczach, które wydają się patrzeć prosto w głąb mnie. Posiada spokojną mądrość osoby znacznie starszej niż cztery lata. Przychodzi z młodszą siostrą, która ją uwielbia i którą ona „zarządza” niczym mała mama. W wielu aspektach relacja z rodzicami wydaje się być na równi, jakby była inną dorosłą w rodzinie. Jej matka mówi, że podczas zabawy Amanda zawsze chce być liderką. Inne dzieci chętnie ustępują jej roli przewodniczącej. Jest bardzo rozmowna i wcześnie rozwinięta w mowie i w pojmowaniu. Nie interesuje się ludźmi, którzy nie chcą się z nią komunikować. Przed jej narodzinami jedyna siostra ojca zginęła tragicznie podczas wspinaczki górskiej. Rodzeństwo wychowało się jako dzieci starszych rodziców z doświadczeniem migracyjnym na farmie. Mieli bliską relację i byli silnie związani wspólnym zainteresowaniem ochroną środowiska. Jej ciocia w okresie dojrzewania zmagała się z anoreksją i tendencjami samobójczymi. Krótko przed swoją śmiercią wreszcie poradziła sobie z tymi problemami i weszła w dobry okres życia. Amanda często o niej mówi i wykazuje wręcz niesamowite zrozumienie jej życia, chociaż w rodzinie nigdy nie rozmawiano o tych sprawach. Amanda jest bardzo blisko z ojcem. Powiedziała mi, że czasami ma sny o lataniu.
Rano zawsze mówi, że cieszy się, że noc minęła, „bo wtedy nie muszę już widzieć Spidermana i Batmana” (nie mają telewizora). Mówi, że w ciągu dnia są tylko dobrzy, a nocą pojawiają się źli, którzy chcą ją złapać w snach. Mówi też, jak bardzo raduje się, że jej anioł stróż ją chroni. |
|
ANALIZA Miałem wrażenie, że Amanda potrzebuje „starego” środka, leku, o którym zazwyczaj nie myślimy w przypadkach dzieci. Jej mądrość i opanowanie, dojrzałość i pewność siebie – wszystko to wskazywało w tym kierunku. Pomyślałem o remedium pochodzącym od ptaków, ponieważ w nim widzę łączenie obu światów w jej związku ze zmarłą ciocią. Środkiem, który przyszedł mi do głowy, był Haliaeetus leucocephalus (bielik). Było tylko kilka objawów cielesnych pomocnych przy doborze środka. Wysypka wokół ust jest jedną ze wskazań dla tego środka. Przepis: Haliaeetus leucocephalus 200C KONTROLE Siedem tygodni później usłyszałem od jej matki, że jest całkowicie zdrowa odkąd przyjęła środek. Miała jednodniową lekką biegunkę, kiedy inni członkowie rodziny mieli pełnoprawne zakażenie żołądkowo-jelitowe. Nocne lęki i złe sny zniknęły. Dla matki nadal problematyczne pozostaje to, że Amanda wykazuje materialistyczny rys, który jej „alternatywni” rodzice uważają za bardzo kłopotliwy! Interesuje się lalkami Barbie i wystroiła się w stare ubrania i szpilki swojej cioci, gdy odwiedzała babcię. Najważniejsze jednak, że namaluje perfekcyjny obraz bielika i wręcza mi go, podczas gdy jej matka i ja rozmawiamy! Przy tym nikomu nie powiedziałem, jakie było jej remedium. Dwa lata później dzwoni do mnie jej matka i mówi, że Amanda jest ciężko chora. Leży już od 4 dni na kanapie. Ma gorączkę, majaczy i w ciągu ostatnich trzech nocy mówiła przez sen. Boli ją całe ciało i ma suchą gorączkę. Jej matka podała jej ponownie Haliaeetus leucocephalus 1M, ale wydawało się, że nie działa. Do tego czasu nie widziałem Amandy na kontroli, bo nie było takiej potrzeby. Mieszka teraz z rodziną w komunie i często w społeczności krążą zakażenia żołądkowo-jelitowe, przeziębienia i kaszel. Za każdym razem jej matka podała jej dawkę Haliaeetus, co natychmiast ją postawiło na nogi, podczas gdy inni często potrzebowali dni, by wrócić do zdrowia. Mam wrażenie, że Amanda tym razem, 2 lata po remedium ptasim, w tej ostrej sytuacji potrzebuje nosody i podaję jej Tuberculinum aviare C 30. Obie strony jej rodziny mają silne cechy gruźlicze: łatwo łapią infekcje dróg oddechowych i astmę, często się przeprowadzają i chętnie dużo podróżują; cierpią na katar sienny i uczulenie na sierść kota; jej matka była krótkowidzem od dziecka; mają silne zdolności muzyczne i artystyczne i kochają przyrodę. Wybieram Tuberculinum aviare, ponieważ ma to związek z ptakami. W ciągu 24 godzin była znowu całkowicie zdrowa. Mijają kolejne dwa lata... Amanda przychodzi na kolejną kontrolę. Jej matka doznała dwóch poronień; w tym czasie Amanda wzięła na siebie odpowiedzialność za jej opiekę. W jednym przypadku poszła nawet (niepostrzeżenie przez rodziców) na drugą stronę pola namiotowego, by poprosić innych kempowiczów, żeby ściszyli muzykę, ponieważ jej matka potrzebowała spokoju.
Jej matka mówi, że Amanda teraz potrzebuje dużo uwagi. Kiedy jest sfrustrowana, załamuje się. Skupia się bardzo na tym, by być artystką; w zeszłym roku chciała zostać tancerką. Wymaga dużo uwagi i zawsze musi być w centrum. Chce, żeby rodzice więcej się z nią bawili i aby nie pracowali tak ciężko. Chciałaby, żeby wspólnie z nią robili prace manualne. |
|
ANALIZA Pewne zmiany w jej życiu rodzinnym (stres w pracy rodziców; poronienia matki; nowi ludzie w komunie; teraz spędza jeden dzień w tygodniu w centrum edukacyjnym) wytrąciły ją nieco z równowagi. Jedna dawka Haliaeetus leucocephalus 10 M przywróciła ją do równowagi. Jest znowu sobą i nie boi się już być sama w nocy. Wciąż jest liderką w rodzinie, ale nie ma już załamań emocjonalnych.
INNE SYTUACJE AKUTNE Amanda i jej siostra leżą z wysoką gorączką, mocno czerwonymi policzkami i głęboko osadzonym wilgotnym świszczącym kaszlem. Powtórne podanie Haliaeetus nie pomogło, dlatego powtórzyłem Tuberculinum aviare C 30 i wszystko znów szybko się rozwiązało. Sześć miesięcy później... kolejna ostra choroba. Tym razem żaden z dotychczasowych środków nie pomaga. W komunie rozchodzi się zakażenie żołądkowo-jelitowe; inne dzieci po 24 godzinach są już zdrowe, poza jednym chłopcem, który ma biegunkę przez 6 dni. Amanda bawi się, ale je bardzo mało. Po jedzeniu ma ciężkie biegunki. Jest blada i ospała, pojawiła się czerwona wysypka, która wygląda jak mnóstwo małych ukąszeń owadów. Nigdy nie była tak ciężko chora i to ją przeraża. Pije tylko niewielkie ilości wody (sączy!). Na podstawie jej objawów (i syfilitycznego rysu w jej wywiadzie) stało się dla mnie jasne, że potrzebuje Arsenicum album. Reaguje na C 30 w ciągu pół godziny i prosi o coś do jedzenia, co także utrzymuje przy sobie. Śpi dobrze, nie ma już biegunki i budzi się rano bez wysypki i bólu brzucha, wygląda rumiano i chce się bawić!
PODSUMOWANIE Wybrałem ten przypadek, ponieważ uważam za cudowne widzieć, jak lek podstawowy przez kilka lat działa jako środek konstytucyjny, a dodatkowo nosoda może być skutecznie stosowana w sytuacjach ostrych. Czy to znaczy, że następna nosoda mogłaby być Syphilinum, jeśli Arsenicum album była wskazana? Czy Arsen był po prostu lekiem na epidemię? Niektóre z innych dzieci przyjęły go wcześnie i szybko wróciły do zdrowia. Być może wskazuje to, że Amanda w pewnym momencie w przyszłości będzie potrzebowała Syphilinum. |