Przejdź do głównej zawartości Przejdź do wyszukiwania Przejdź do głównej nawigacji
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej infolinii zamówień: +49 (0) 7626 974 9700 / Napisz do nas: +49 (0) 160 652 2038 (pon.-pt. 8:00-20:00, sob. 8:00-12:00)

Zrozumienie serii litu: przypadek 1

Aktualności

Skróty: MG: Mahesh Gandhi; P: Pacjent; HG: Gest ręki. Przypadki zostały skrócone ze względów czytelności.

Przypadek 1

Ten przypadek dotyczy 45-letniego mężczyzny, który zgłosił się do kliniki z powodu napadów lęku. Od 20 lat cierpi na to zaburzenie lękowe z atakami paniki i jest leczony psychofarmakologicznie. Pacjent odnosi swój pierwszy atak paniki do egzaminów końcowych na studiach medycznych. Wtedy musiał uczyć się 14–16 godzin dziennie. Pojawiło się kołatanie serca i ból w klatce piersiowej, co bardzo go zaniepokoiło, ponieważ myślał, że ma problemy z sercem.

Pacjent opowiadał o sytuacjach ze studiów, w których był ekstremalnie zestresowany, np. o praktyce na oddziale trędowatych, gdy bardzo bał się zakażenia. Nawet najprostsze zabiegi, takie jak punkcja opłucnej u pacjenta z gruźlicą, wywoływały u niego drżenie i stany lękowe, ponieważ obawiał się, że przez przypadek przepuści igłę do płuca pacjenta. Nie potrafił też podawać zastrzyków witaminowych, bo bał się, że pacjent dozna wstrząsu anafilaktycznego. Jego wielkie lęki przed rzekomymi zagrożeniami w medycynie zakaźnej sprawiły, że w końcu został patologiem, ponieważ według niego wiązało się to z mniejszym stresem i lękiem.

Ale nawet jako patolog nie potrafił naprawdę pokonać swoich lęków. Regularnie wysyłał wyniki badań do innych laboratoriów w celu ich weryfikacji, aby się zabezpieczyć i uspokoić swoje obawy, nawet jeśli oznaczało to opłacanie badań z własnej kieszeni. Mimo to początkowo miał nadzieję, że po roku będzie mógł otworzyć własną praktykę, co nigdy nie nastąpiło. Zaczął pracować w gabinecie ojca, gdzie między innymi leczono pacjentów otyłych medycyną ajurwedyjską. Wydało mu się to bezpieczną opcją. Jednak i tu musiał walczyć ze swoimi lękami. Kiedy raz leczył pacjenta z nadwagą, z ciśnieniem 140/100, był przekonany, że pacjent w każdej chwili dozna zawału serca. Wyobrażał sobie wszelkie możliwe scenariusze najgorszego przypadku, stawał się niezwykle niespokojny i dzwonił do pacjenta co pięć minut, aby upewnić się, że wszystko z nim w porządku.

Ponieważ problem ten przewijał się w całym wywiadzie, chciałem zagłębić się w niego, aby zbadać poziom odczuwania.

MG: Co najgorszego mogłoby się stać?

P: „Mogłoby dojść do procesu sądowego, a takie sprawy ciągną się latami. Jak mogę przez lata żyć w niepewności? Mogę zostać uwięziony i musiałbym przebywać w więzieniu z przestępcami. Zostanę wtedy molestowany seksualnie – co jeśli zarazę się AIDS? Samo to myślenie wywołuje u mnie kołatanie serca, suchość w ustach, ból w klatce piersiowej i zawroty głowy.”

Pacjent opisuje siebie jako łagodnego, przyjaznego i skłonnego do pokoju. Nie jest zwolennikiem ciężkiej pracy, lecz ceni wygody życia. Lubi puszczać latawce. Z natury jest raczej trochę tchórzliwy, ale marzy o tym, by pobić wielu łotrów i być przez przyjaciół za to wychwalanym. Jego żona uważa, że robi z igły widły i za bardzo się denerwuje błahostkami. Na przykład raz zgubił telefon i był przekonany, że przestępcy użyją jego telefonu, by zlecić morderstwo i że za to pójdzie do więzienia. Ciągle martwił się, że w więzieniu zostanie wykorzystany seksualnie i zakazi się tam HIV (w tym momencie nawet podskoczył na krześle, by wziąć głęboki oddech).

Ten punkt wywiadu jest bardzo istotny: pacjent opowiada o kołataniu serca i podskakuje. Oczekiwane napięcie można wręcz zobaczyć — przejawia się ono poprzez kołatanie serca, skurcze itd.

image001(3).jpg

P: „Za każdym razem, gdy podróżuję i nie mogę się poruszać, czuję się niekomfortowo. Nie lubię być ograniczony. To dylemat: czy mam iść, czy nie?” Jego niepokój można uznać za próbę ucieczki. „Czy mam odejść, czy zostać? Zawsze, kiedy mam te objawy, odczuwam potrzebę ucieczki. Potrzebuję wtedy kogoś, kto mnie uspokoi. Te sytuacje mnie wykańczają.”

Opisuje jeszcze jedną sytuację, w której ogarnęła go panika. Jego córka była chora, a lekarz poprosił, żeby po wyniki badań wrócił trzy dni później. Wyobrażenie sobie trzech dni oczekiwania na wyniki było dla niego nie do zniesienia. Problemem dla niego nie było to, że wyniki mogą być złe, lecz to, że musi tak długo czekać. Napięcie związane z oczekiwaniem jest dla niego zabójcze. Ma uczucie ucisku w klatce piersiowej, przyspieszone tętno i uczucie ciasnoty itd. Pacjent powiedział też, że nie ma problemu z podróżowaniem autobusem czy pociągiem, o ile może wsiąść od razu. Jeśli jednak musi czekać dwa dni na podróż autobusem, prawie tego nie wytrzymuje. Oczekiwanie go wykańcza.

W tym miejscu wywiadu wracamy do tematu więzienia i oczekiwania, aby zobaczyć, co się tu ujawnia.

P: „W więzieniu czyhają liczne niebezpieczeństwa: mogę zostać zaatakowany przez homoseksualistę i się przy tym zarazić. Postępowania sądowe zazwyczaj trwają bardzo długo. Postępowanie toczy się bardzo powoli, a ja potrzebuję szybkich rozwiązań. To wywołałoby u mnie ogromny stres.” (HG: Ruch ręki jest gwałtowny. Pacjent bierze głęboki oddech.)

„Niepewność jest dla mnie bardzo stresująca. Nie wiem, co się stanie. Zawsze boję się, że coś się wydarzy; proces sądowy kompletnie mnie przerasta. Byłbym w to uwikłany i doprowadziłoby mnie to do szaleństwa.”

Opisuje swoją wizję bycia „uwikłanym” i szczegółowo mówi o procesach sądowych, które ciągną się dzień po dniu, podczas których ludzie są wielokrotnie wzywani. Powolność tych procedur sprawiałaby, że miałby bezsenne noce i czułby się bardzo niespokojny.

Głównym problemem pacjenta, a zatem istotą jego osobowości, jest niepewność, która wywołuje w nim wielkie lęki. Niepewność generuje lęk, bez względu na to, o jaką niepewność chodzi: wstrząsy anafilaktyczne, wyniki badań laboratoryjnych, zioła ajurwedyjskie czy podróże autobusem. Niepewność wymyka się jego kontroli i rozciąga się na dni, czasem nawet nieskończenie długo. Ograniczenie ruchu, głębokie wdechy, podskakiwanie z krzesła i gwałtowne gesty ręki, które doświadcza w tych sytuacjach lub w swoich myślach, są charakterystyczne dla jego istoty. Te cechy przewijają się przez cały przypadek i manifestują się zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Odczucie, które pacjent całkowicie sobie przyswoił i które wyraża się na bardzo różnych poziomach, nazywane jest uczuciem witalnym.

W niniejszym przypadku możemy rozpoznać, że główny temat dla tego pacjenta zakorzeniony jest w niepewności związanej z przyszłością i lęku przed wydarzeniami przyszłymi. Ponadto istnieje lęk przed chorobą: obawia się, że może się zarazić i być może dostać AIDS (zespół nabytego niedoboru odporności). Z natury jest skłonny do wygody. W istocie jest tchórzem, który w swojej fantazji bije innych ludzi i chwali się swoją siłą. Ten lęk przed przyszłością i lęk przed chorobą — w szczególności przed chorobami zakaźnymi — jest szczególną cechą Calcium. (Ref: Rozpacz z powodu zrujnowanego zdrowia, hipochondryczny; rozpaczliwy nastrój z lękiem przed chorobą i nędzą, z przeczuciem przykrych wydarzeń; lęk przed zarażeniem, przed utratą rozumu). [1]

Jest jeszcze jeden aspekt w tym przypadku: odczucie bycia ściągniętym, ograniczonym i uwikłanym. Ten aspekt odpowiada istotnemu odczuciu Nitrogenium. [2]

Das-Periodensystem-in-der-Homoeopathie-Ulrich-Welte.06399.jpg

Nitrogenium należy do szeregu litu (szereg 2 w układzie okresowym pierwiastków/królestwo mineralne). Najważniejszym tematem środków mineralnych jest struktura — najgłębsze jądro własnej struktury i związana z tym potrzeba spełniania wszystkich funkcji niezbędnych do zachowania struktury. Prowadzi to albo do niedoboru, albo do utraty własnych zdolności potrzebnych do danej funkcji. Tematy krążą wokół pytania „Czy jestem do tego zdolny, czy nie?”. To pytanie jest bardzo obrazowo przedstawione w układzie okresowym pierwiastków, ponieważ każdy szereg (seria) reprezentuje określone stadium rozwoju człowieka. Główne tematy siedmiu szeregów układu okresowego są następujące:

Szereg 1: Egzystencja

Szereg 2: Separacja

Szereg 3: Tożsamość

Szereg 4: Bezpieczeństwo i obowiązek

Szereg 5: Kreatywność i osiągnięcia

Szereg 6: Odpowiedzialność

Szereg 7: Rozpad [3]

W szeregu litu wszystko oczywiście kręci się wokół separacji od matki. Od lewej do prawej w szeregu litu znajdują się następujące pierwiastki: lit, beryl, bor, węgiel (Carbon), azot (Nitrogenium), tlen (Oxygenium) i fluor. Środki z tego szeregu odpowiadają różnym etapom rozwoju człowieka od momentu poczęcia, przez ciążę matki, aż do wejścia w świat i wynikającej z tego separacji od matki. Hydrogenium (wodór/ szereg 1 układu okresowego) odpowiada stadium przed poczęciem aż do momentu połączenia oocytu i plemnika. Środki z szeregu 2 opisują więc odczucie dorosłych ludzi, którzy według swojego wewnętrznego doświadczania wciąż znajdują się w łonie matki lub w stanie separacji od matki. Każdy środek z tego szeregu odnosi się do indywidualnego stadium rozwojowego. Nitrogenium, np., znajduje się po prawej stronie szeregu. Ludzie odpowiadający temu stanowi opisują wewnętrzne odczucie ściągania, ograniczenia, tak jak rzeczywiście dzieje się to podczas porodu przy przechodzeniu przez kanał rodny. Odczucie pacjenta odpowiada procesowi narodzin.

W przedstawionym przypadku dominuje temat niepewności. Jeśli sięgnie się po Argentum nitricum w książce Rajana Sankarana „Dusza środków” (Die Seele der Heilmittel), to wiemy, że ci pacjenci nie znoszą napięcia oczekiwania, nie znoszą podniecenia. Ten lęk jest cechą charakterystyczną środka. Niepewność nie poddaje się kontroli. Utrata kontroli jest szczególną cechą prawej strony szeregu litu.

Tak więc z jednej strony rozpoznajemy tu cechy Calcium (lęk przed zakażeniem i tchórzostwo), z drugiej strony mamy niekontrolowaną niepewność, ograniczenie i uwikłanie Nitrogenium po prawej stronie szeregu 2 układu okresowego. W konsekwencji Calcium nitricum jest odpowiednim simillimum dla tego przypadku.

Przepisanie: Calcium nitricum C200, aby uniknąć początkowego pogorszenia.

Kontrola: Sześć miesięcy później pacjent zgłosił, że czuje się znacznie lepiej i jest bardziej wyciszony. Napady lęku znacznie zelżały. Tam, gdzie wcześniej drobnostki wywoływały panikę, teraz reaguje spokojnie. Również rodzina i przyjaciele zauważyli pozytywne zmiany. Pacjent wrócił jeszcze raz do kliniki z powodu wzdęć. Podanie jego środka konstytucyjnego rozwiązało także ten problem.

Przypadki zostały opracowane i zebrane przez Sneha Vyas i Devang Shah.

Źródła:

1 – Michael Hourigan and David Kent Warkentin, ReferenceWorks Pro, 4.2.1.1, Clarke’s Dictionary, Mind

2 – Rajan Sankaran, Structure, Volume 1, Row 2, Nitrogen

3 – Rajan Sankaran, Structure, Volume 1

**************************************************************

Zdjęcia: Shutterstock
Zielony znak dwukierunkowy; iQoncept
Pojedyncza bańka mydlana; PanicAttack

Kategoria: Przypadki

Słowa kluczowe: zaburzenie lękowe, ataki paniki, schizofrenia, trauma, katastrofa, konwulsje, dezorientacja, histeria, szereg litu, duszenie, separacja.

Środki: Boron metallicum, Calcium nitricum, Lithium muriaticum, Nitrogenium, Oxygenium

Artykuł oryginalny: Interhomeopathy.org

Mahesh Gandhi